środa, 27 lipca 2016

"Zatoka trujących jabłuszek" Monika Szwaja


       Kontynuacja zmagań się z trudami życia codziennego, przeciwnościami losu dzielnego "Klubu Mało Używanych Dziewic".
       Powieść ta jak poprzednie części przepełniona jest optymizmem, humorem oraz dużym naciskiem na prawdziwą przyjaźń. Dziewice borykają się z podstępami i intrygami innych ludzi. Jednakże w każdej sytuacji mogą na siebie liczyć i wspierają się nawzajem. W poprzednich częściach akcja Klubu rozgrywała się w Szczecinie, natomiast w "Zatoce trujących jabłuszek" dziewice wraz z mężami, partnerami, dziećmi i przyjaciółmi wyruszają w podróż na Karaiby. Wydawałoby się iż są w raju i powinny być szczęśliwe, lecz nawet na wyspie spotykają się z podstępnymi i wyrachowanymi oszustami, którzy chcieli oszukać naiwną jedną z dziewic lecz pozostałe panie z klubu wraz ze swoimi partnerami i pozostałymi przyjaciółmi nie dopuściły do oszukania biednej naiwnej członkini Klubu. Wszystko kończy się happy endem jak w pozostałych częściach serii.
         Moim zdaniem powieść ta wprawia czytelnika w optymistyczny pogląd na życie oraz uświadamia najważniejsze wartości takie jak przyjaźń, miłość, szczęście o których często zapominamy w pogoni za pracą, domem, rodziną...
                                                                                  Pozdrawiam A.