wtorek, 31 marca 2020

"Theodore Boone. Oskarżony" John Grisham

                 


       "Oskarżony" to moje pierwsze spotkanie z autorem. Powieść zaliczyłabym do kategorii prawniczej. Spotkamy tu historię nastolatka, który za wszelką cenę stara się udowodnić władzom swoją niewinność.
        Trzynastoletni Theodore Boone jest uczniem ósmej klasy gimnazjum w Strattenburgu. Jest miłym, grzecznym i przeważnie lubianym chłopcem wśród kolegów. Jego rodzice są adwokatami. Theo już od dziecka interesował się prawem. Pewnego dnia szczęście go jednak opuściło. Okazuje się iż ktoś próbuje wrobić go o włamanie do sklepu komputerowego i kradzież sprzętu. Na domiar złego co kilka dni ktoś celowo przebija mu oponę w rowerze oraz włamuje się do jego szkolnej szafki. Wszystkie dowody wskazują na winę chłopca. Policja uważa go za głównego podejrzanego. Pod koniec pechowego tygodnia Theo wdaje się w szkolną bójkę w skutek czego zostaje zawieszony w prawach ucznia. Podczas wolnego czasu chłopiec wraz ze swoim stryjem Ike'm, przyjaciółmi oraz rodzicami szukają dowodów na jego niewinność...
        Moim zdaniem powieść ta jest dość słaba i nudna. Autor bardzo szczegółowo opisuje sceny, miejsca, sytuacje, akcje co zniechęcało mnie do poznawania dalszych losów chłopca. Niestety ale lektura nie przypadła mi do gustu.
                                                                                                                Pozdrawiam A.

poniedziałek, 23 marca 2020

"365 dni" Blanka Lipińska

                               


       "365 dni" jak głosi opis na okładce to połączenie Ojca chrzestnego z Pięćdziesiąt twarzy Grey'a. W środku jednak spotkamy się z dużą ilością chamstwa, wulgaryzmu oraz obrzydliwego seksu, który przejawia się w sposób ordynarny i brutalny.
       Massimo Toricelli jest młodym, przystojnym, bogatym i niebezpiecznym szefem sycylijskiej mafii. Pewnego razu podczas interesów został postrzelony. Balansując na krawędzi między życiem a śmiercią ujrzał obraz kobiety. Zainspirowany powrócił na odpowiednią ścieżkę życia. Postanowił iż tajemnicza postać będzie jego. Laura Biel wraz z chłopakiem Martinem i przyjaciółmi udali się na wakacje na Sycylię. Na lotnisku Massimo ujrzał swą panią ze snów. Stwierdził i oznajmił swoim ludziom, że porwie Laurę. Nieświadoma Laura wraz z przyjaciółmi bawi się w najlepsze. Drugiego dnia na Sycylii dziewczyna ma urodziny. W trakcie imprezy Laura kłóci się z Martinem po czym wybiega z hotelu chcąc być sama. I tu do akcji wkracza Czarny (Massimo). Laura budzi się w obcym miejscu, jest zdezorientowana. Nagle podchodzi do niej włoski mafioso i wyznaje jej prawdę o swojej śmierci klinicznej oraz wizji kobiety, której szukał a okazało się, że to to ona nią jest. Zaproponował jej układ. Mianowicie daje jej 365 dni na pokochanie go, jednak nie ma prawa mu odmówić ani od niego uciec ponieważ wtenczas jej rodzinie może grozić niebezpieczeństwo. Tak oto Laura wkracza w nowe życie pławiąc się w bogactwie. Przez rok staje się niewolnicą, która nie jest zamknięta i ma pełną swobodę. Jej garderoba, biżuteria, kosmetyki pochodzą od najlepszych i najdroższych projektantów. Po kilku dniach dziewczyna zdaje sobie sprawę, że Massimo jest bardzo przystojny i pociągający. Zaczyna wyobrażać sobie jak wyglądałoby pieprzenie się z nim. Flirtując z nim prowadzą wspólną grę której finał kończy się w łóżku na ostrym seksie. Po około dwóch tygodniach Laura podejrzewa iż zakochała się w swoim porywaczu. Ich życie zaczyna się zmieniać. Nie toczą już ze sobą utarczek słownych. "Rżną" się gdzie i kiedy popadnie. Massimo obsesyjnie pragnie zapewnić bezpieczeństwo swojej ukochanej. Jednak mimo uległości kobiecie grozi niebezpieczeństwo. Okazuje się, że Laura jest w ciąży i musi zacząć dbać teraz o siebie i maleństwo które nosi w swoim łonie. Przestaje pić alkohol, unika ostrego pieprzenia się z ukochanym. Jednak wspaniałą wiadomość chce mu przekazać po ślubie. Ale czy do tego czasu wszystko pójdzie zgodnie z planem?
          No więc tak, powiem szczerze iż nie miałam ochoty czytać tej książki. Kiedy na okładce zobaczyłam, że będzie to coś na kształt Grey'a od razu poczułam się zdegustowana. Niestety pozycja nie przypadła mi do gustu. Kopia żywcem zdjęta z Grey'a. Kilka faktów, sytuacji, opisów pozmieniane i wyszedł hm... kiepski, podrzędny podręcznik o ostrym seksie. Owszem, seks jest bardzo ważny w życiu. Łączy dwoje ludzi, bliskość i kontakt fizyczny, miłość i szacunek. Zgadzam się z tym, że należy urozmaicać swoje życie erotyczne. Jednak to co przedstawia autorka seks jest nieapetyczny i wulgarny. Chyba, że ktoś lubi "ostre rżnięcie i pieprzenie"to mu się to coś spodoba. Język i styl autorki pozostawia wiele do życzenia. Jedynym plusem jest to, że czyta się szybko gdyż pozycja ta jest tak płytka i pusta, że nie trzeba się skupiać aby zrozumieć fabułę i przekaz, którego tu zdecydowanie nie ma. No niestety książka nie spodobała mi się a na samą myśl iż czeka mnie kolejna część tego dramatu mam ochotę wyrzucić ją przez balkon. Jednak dam temu czemuś drugą szansę.
                                                                                                            Pozdrawiam A.

niedziela, 22 marca 2020

"Białe kości" Graham Masterton

                      


        "Białe kości" to pierwsza część serii z Katie Maguire. Spotkamy się tu z serią brutalnych morderstw kobiet, które mają być złożone w rytualnej ofierze.
        Na farmie John'a Meagher'a podczas prac budowlanych wykopano ludzkie szczątki. Mężczyzna powiadomił policję. Na miejsce przyjechała komisarz Katie Maguire. Wykopano wszystkie kości. Okazuje się iż pozbawione one zostały mięśni i skóry. Według czaszek znalezionych liczba ofiar wskazuje na jedenaście zamordowanych osób. Informacja ta wstrząsa całą Irlandią. Podczas prac techników odnaleziono kości udowe które zostały przewiercone w górnej części i powieszono na nich małe szmaciane laleczki z zardzewiałymi haczykami. Szczątki zbadano przez patologów. Okazuje się iż kości leżą w ziemi od ponad osiemdziesięciu lat. Ofiary złożono podczas I wojny światowej w latach 1915-1916 i były one wszystkie kobietami, które żywcem obdarte zostały ze skóry i mięśni. W trakcie śledztwa na farmie John'a pojawia się kolejna ofiara. Szczątki młodej kobiety ułożono w szczególny sposób. Komisarz Maguire nie ma wątpliwości, że chodzi tu o jakiś rytuał. Z czasem znika następna dziewczyna. Według schematu celtyckiego rytuału dotyczącego trzynastu ofiar Katie zdaje sobie sprawę iż ma coraz mniej czasu na rozwiązanie zagadki i odnalezienie mordercy. Komisarz zmaga się również z prywatnymi problemami. Od śmierci synka z mężem przechodzą kryzys. Paul kręci podejrzane interesy z niebezpiecznymi ludźmi doskonale zdając sobie sprawę, że jako mąż ważnej pani detektyw komisarz nic mu nie grozi. Co stanie się z małżeństwem Maguire'ów? Czy Paul przeżyje swoje brudne interesy? Czy Katie odnajdzie mordercę? Co wydarzy się z John'ym Meagher?
         Moim zdaniem powieść ta jest mocna i ciekawa. Już od pierwszej strony zaczyna się coś dziać. Autor nie daje chwili wytchnienia od makabrycznych scen, opisów. Akcja goni akcję. Nie ma nawet momentu aby choć przez chwilę się nudzić. Zdecydowanie powieść jest dla osób o mocnych nerwach gdyż są sceny dość drastyczne i szczegółowe. Rozglądam się już za kolejnymi częściami serii. Jestem bardzo ciekawa dalszych losów komisarz Katie Maguire.
                                                                                                               Pozdrawiam A.

środa, 18 marca 2020

"Czarne wzgórza" Nora Roberts

                                  


       "Czarne wzgórza" to moje pierwsze spotkanie z autorką. W powieści spotkamy połączenie romansu z kryminałem.
        Lil od dziecka mieszka na farmie w malowniczej Dakocie Południowej. Pewnego lata na wakacje do swoich dziadków przyjeżdża chłopiec z Nowego Jorku. Nie podoba mu się tu. Z czasem jednak Coop zaprzyjaźnia się z Lil. Dziewczyna od dziecka marzy o założeniu rezerwatu dla dzikich zwierząt. Coop pokochał farmę oraz dziadków, którzy stali się dla niego prawdziwą rodziną. Odwiedzał ich kiedy tylko mógł. Coopa i Lil połączyła nastoletnia miłość. Kilka lat później ich drogi jednak się rozeszły. Coop pracował w Nowym Jorku jako policjant, później założył prywatne biuro detektywistyczne. Lil natomiast otworzyła rezerwat dla dzikich zwierząt o którym marzyła od dziecka. Dziesięć lat później Coop wraca na farmę dziadków aby im pomóc. Postanawia zostać tu już na stałe. W międzyczasie okazuje się iż Lil grozi niebezpieczeństwo a w miasteczku giną kolejne osoby. Coop wprowadza się do Lil aby zapewnić jej bezpieczeństwo i ją chronić przed oprawcą. Mężczyzna stara się odzyskać ukochaną. Jednak Lil nie potrafi mu wybaczyć krzywdy jaką jej wyrządził zostawiając ją przeszło dziesięć lat temu. Ponownie jednak stają się kochankami. W około ginie coraz więcej osób. Co stanie się z Lil? Czy Coop ją uratuje? Czy wybaczy mu ona i będą wiedli szczęśliwe życie?
        Moim zdaniem powieść ta jest dość, dość, jednak mnie nie porwała. Błędy w druku przeszkadzały mi. Bardzo irytowała mnie postać głównej bohaterki, Lil. Autorka dość szybko zdradziła podejrzanego, który groził Lil, więc nie było już tego napięcia kto to jest. Reasumują pozycja dosyć interesująca lecz mnie nie urzekła aby być pod wrażeniem.
                                                                                                       Pozdrawiam A.