"Kształt nocy" jest to historia Avy, która wyjeżdża z Bostonu aby uciec od demonów przeszłości i wyrzutów sumienia. Ava jest autorką książek kulinarnych. Pewnej sylwestrowej nocy wydarzyła się tragedia w której dziewczyna poniekąd brała udział. Kilka tygodni później targana wyrzutami sumienia, Ava nie mogąc dłużej patrzeć w niewinne oczy siostry Lucy, opuszcza Boston. Ava wynajmuje piękną, starą rezydencję nad morzem w Main, zwaną Strażnica Brodiego. Po przekroczeniu progu domu dziewczyna od razu czuje, że tu jest jej miejsce. Początkowo wszystko jest w porządku. Ava zaczyna się klimatyzować i oswajać z nowym otoczeniem i jego mieszkańcami. W domu znajduje kilka drobiazgów po poprzedniej lokatorce, Charlotte. Z czasem w domu, zwłaszcza nocą zaczynają dziać się różne, dziwne rzeczy. Ava postanawia poznać historię tej rezydencji i jego poprzednich mieszkańców. Okazuje się, że dom zbudowany został przez kapitana Jeremiaha Brodiego, który przeszło sto pięćdziesiąt lat temu zatonął na morzu. Czy to możliwe aby duch kapitana odwiedzał Avę? Kobieta głęboko wierzy w jego istnienie i w to co się między nimi wydarzyło. Pewnego dnia w miasteczku pojawiają się zwłoki kobiety. Okazuje się, że denatką jest Charlotte. Ava zaczyna obawiać się o swoje bezpieczeństwo. Nie wie gdzie jest granica między jawą a snem. Odkrywa iż w Strażnicy Brodiego zmarło co najmniej pięć kobiet, które były do siebie w jakiś sposób podobne. Ava również swoim wyglądem jest do nich podobna... Moim zdaniem powieść ta jest ciekawa, fabuła jest prosta i lekka. Z racji tego, że nie jest to moje pierwsze spotkanie z autorką oczekiwałam czegoś innego aczkolwiek lektura jest przyjemną odskocznią. Jedynie kategoria moim zdaniem nie jest odpowiednia do treści ponieważ według mnie jest to powieść romantyczno- erotyczna z wątkiem istot nadprzyrodzonych przeplatana historią. Czasami byłam zdegustowana erotyzmem przypominającym Grey'a jednakże sceny opisano dość przystępnie. Pozdrawiam A.
czwartek, 12 listopada 2020
poniedziałek, 9 listopada 2020
"Zdarzyło się nad jeziorem Mystic" Kristin Hannah
"Zdarzyło się nad jeziorem Mystic" jest to historia kobiety, która przez całe swoje małżeństwo żyła w cieniu męża. Annie od dwudziestu lat była żoną Blake'a. Ich siedemnastoletnia córka, Natalie wyjeżdża do Londynu. Dla Annie ciężki dzień się jednak nie kończy. Po powrocie z lotniska jej mąż Blake na podjeździe przed domem wyznaje jej, że kocha inną, młodszą kobietę. Zrozpaczona Annie błaga męża o miłość. Jej świat legł w gruzach. Zdesperowana kobieta jedzie do swojego rodzinnego miasteczka, do Mystic. W silnych ramionach ojca odnajduje schronienie. Po kilkudniowym wypłakiwaniu się do poduszki Annie postanawia zmienić swoje życie. Z miasteczkowych plotek dowiaduje się, że jej najlepsza przyjaciółka Kathy zmarła a jej mąż Nick nie radzi sobie. Annie odwiedza dawnego przyjaciela. Ich młodzieńcze uczucie powoli wychodzi z zakamarków przeszłości. Kobieta decyduje się pomóc Nick'owi. opiekuje się jego córeczką, Izzy. Z czasem Annie i Izzy łączy silna więź. Dziewczynka zaczyna wierzyć w jutro. Niestety Nick coraz bardziej stacza się na dno. Zamiast wracać do domu, do córeczki jedzie do baru. Pewnego wieczoru Annie poważnie rozmawia z Nick'em. Dopiero wypadek samochodowy otwiera mężczyźnie oczy. Prosi Annie o zaopiekowanie się Izzy a sam jedzie na terapię. Kilka tygodni później Nick wraca do domu. Podczas jego nieobecności wiele się zmieniło. Izzy ponownie zaczęła mówić. Cała trójka dzięki wzajemnej obecności leczyła swoje rany. Bardzo się zbliżyli do siebie. Annie i Nick stąpali po kruchym lodzie. Czas nieubłaganie leciał. Nieoczekiwany przyjazd Blake'a do Mystic zburzył szczęście Annie. Blake prosi żonę o przebaczenie. Annie odkrywa, że jest z mężem w ciąży. Kobieta staje przed trudnym wyborem. Czy jej miłość do Nick'a będzie na tyle mocna aby przy nim pozostać czy wróci do męża? Moim zdaniem powieść ta to nie jest jakieś tam romansidło. Powieść ta jest piękna, mądra i życiowa. Pozdrawiam A.
poniedziałek, 2 listopada 2020
"Dziewczyna z Neapolu" Lucinda Riley
"Dziewczyna z Neapolu" to powieść, która porwała mnie już od pierwszej strony. Rosanna Menici mając jedenaście lat podczas rodzinnej uroczystości poznała o wiele starszego od siebie słynnego śpiewaka operowego Roberta Rossiniego. Mimo, że była jeszcze dzieckiem to wiedziała, że kiedyś będzie on jej mężem. Kilka lat później Rosanna wraz z bratem Lucą opuszczają rodzinne Włochy. Dziewczyna dostała szansę na naukę w szkole muzycznej w Mediolanie. Rosanna pilnie się uczyła, chciała zostać sławna i zaśpiewać na wielkiej scenie La Scali- jednej z najważniejszych oper świata. Z biegiem lat marzenia młodej Rosanny się spełniają. Odniosła wielki sukces oraz została żoną Roberta Rossiniego. Oboje razem występowali na scenach, jedno nie potrafiło żyć bez drugiego i odwrotnie. Chociaż wielki maestro Roberto Rossini nie cieszył się dobrą opinią publiczną o swoim życiu towarzyskim to związek z Rosanną go odmienił. Łączyła ich wielka miłość. Nieoczekiwanie kobieta dowiaduje się, że jest w ciąży. Pierwsze lata po narodzinach ich syna, Nica są szczęśliwe. Rosanna w pełni oddała się macierzyństwu. Pewnego wieczoru kobieta jedzie na występ męża. Na przyjęciu dowiaduje się od życzliwej osoby, że w momencie kiedy ona rodziła, Roberto był u swojej kochanki Donatelli. Dla Rosanny było to już za wiele. Nie dość, że Roberto nie dotrzymał swej obietnicy o wierności to jeszcze ją okłamywał. Małżonkowie rozstali się. Dwa lata później ponownie się zeszli. Rosanna odzyskała dawny blask i szczęście. Niespodziewana tragedia rodzinna i sprzeczka z Lucą zmusiła Rosannę do zastanowienia się nad swoim życiem i nad tym jak miłość, która jest między nią a Robertem jednocześnie ją niszczy... Moim zdaniem powieść ta jest cudowna, piękna, urocza, wzruszająca, fantastyczna i wspaniała. Uwielbiam pióro autorki. Przyznam szczerze, że byłam zaskoczona stylem powieści gdyż oczekiwałam akcji dwutorowej. Tym razem powieść napisana jest w formie listu, pamiętnika, który Rosanna pisze do swojego syna i opowiada mu o miłości, która łączyła jego rodziców. Wielki ukłon dla autorki i z niecierpliwością wyczekuję kolejnym powieści. Polecam. Pozdrawiam A.
środa, 28 października 2020
"Namiętność" Jeanette Winterston
"Namiętność" jest to moje pierwsze spotkanie z autorką. Akcja toczy się w XIX w. za panowania Napoleona.
poniedziałek, 19 października 2020
"Pierwsza na liście" Magdalena Witkiewicz
"Pierwsza na liście" jest to powieść o sile kobiet, odwadze i determinacji w trudnych momentach życiowych.
czwartek, 8 października 2020
"Pandemia" Robin Cook
środa, 23 września 2020
"Łzy wojny" Wilbur Smith, David Churchill
"Łzy wojny" jest to powieść o upalnej Kenii, deszczowej Anglii jak również o nazistowskich Niemczech, II wojnie światowej oraz o miłości, która nie powinna się wydarzyć. Saffron Courtney wiedzie beztroskie życie w Afryce. Nagła śmierć matki Evy sprawia iż dziewczynka szybko dojrzewa. Ojciec Saffy, Leon namawia córkę na naukę w Anglii. Saffron jest dzielną, młodą kobietą dla której nic nie stoi na przeszkodzie. Jest skromną osobą, nie afiszuje się ze swoim majątkiem. Pewnego razu na jej drodze pojawia się młody mężczyzna, Gerhard. Połączyła ich płomienna miłość. Niestety związek Saffron z Gerhard'em von Meerbach nie ma prawa bytu. Oboje pochodzą z krajów oraz rodzin które pałają do siebie nienawiścią. Gerhard pochodzi z arystokratycznej niemieckiej rodziny. Jego brat, Konrad jest zatwardziałym nazistą hołdującym poczynania Hitlera. Wybucha wojna. Saffron walczy za swoją ojczyznę. Gerhard mimo iż nie popiera działań Hitlera, walczy dla swojej ojczyzny. Z czasem utwierdza się w przekonaniu, że już nie ma różnicy między nazizmem a Niemcami. Chce uwolnić swój kraj i świat z morderczych szponów nazizmu. Saffy i Gerhard mimo wojny stale o sobie myślą i miłości która ich połączyła. Czy ich drogi zejdą się po wojnie? Moim zdaniem powieść ta mimo zbyt obszernych opisów jest wciągająca. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Ja osobiście pierwsze ok 250- 300 stron bym usunęła. Reasumując autor stworzył piękną powieść o wojnie, okrucieństwie i miłości.
Pozdrawiam A.
poniedziałek, 31 sierpnia 2020
"Umrzeć po raz drugi" Tess Gerritsen
"Umrzeć po raz drugi" jest to thriller kryminalno- medyczny napisany dwutorowo.
niedziela, 23 sierpnia 2020
"Odległe brzegi" Kristin Hannah
"Odległe brzegi" jest to wzruszająca historia o małżeństwie, która w pewnym momencie pogubiła się w codzienności i rutynie. Elizabeth Shore ma dwie wspaniałe dorosłe córki oraz męża Jack'a. Przez dwadzieścia cztery lata tworzyli idealną rodzinę. W międzyczasie ich przyjaciele rozwodzili się a Birdie i Jack stanowili wzór dobrego związku. Birdie i Jack zawsze byli razem. Elizabeth w młodości marzyła aby zostać malarką. Swoje plany schowała do szuflady. W pełni oddała się macierzyństwu i małżeństwie. Jack niegdyś był gwiazdą footballu. Jego kariera się skończyła w dniu kiedy odniósł kontuzję i uzależnił się od narkotyków. Birdie pomogła mu się podnieść i stanąć na nogi. Była jego życiową podporą. Jack zaczął pracę w telewizji. Skutkiem tego było częste przeprowadzanie się. Po dwudziestu czterech latach Birdie postanowiła zacząć myśleć o własnych marzeniach. Znów zaczęła malować. Odeszła od męża. Jack podjął nową pracę w Nowym Jorku. Żyli osobno, w separacji. Początkowo mężczyzna cieszył się z wolności. Z czasem jednak zaczął doceniać to co robiła dla niego żona. Z każdą następną chwilą uświadamiał sobie, że Elizabeth jest jego tlenem do oddychania i nie umie bez niej żyć. Nie potrafił cieszyć się ze swoich sukcesów ponieważ nie było koło niego jego żony.Natomiast Elizabeth na początku separacji była zagubiona. Z dnia na dzień nabierała coraz większej pewności siebie. Zaczęła rozkwitać. W pewnym momencie zaczęła jej doskwierać samotność. Coraz częściej myślała i tęskniła za mężem. Zdała sobie sprawę, że nadal go kocha. Czy nie jest już za późno aby uratować te małżeństwo?
"[...] Dowiedziałam się czegoś o marzeniach. Nie spełniają się każdego dnia. Natomiast miłość... miłość może być krucha, ale jednak silniejsza, niż kiedykolwiek przypuszczałam [...]" fragment książki
Moim zdaniem powieść ta jest magiczna, piękna i urzekająca. Możemy poznać myśli, zachowanie obojga bohaterów. Autorka doskonale umie trafić swoim piórem do czytelnika. jej powieści są mądre, ciepłe, szczere, przemyślane i prawdziwe. Z niecierpliwością wyczekuję następnej. Polecam. Pozdrawiam A.
sobota, 15 sierpnia 2020
"Pamiętnik księgarza" Shaun Bythell
"Ciepła i dowcipna. Będziecie parskać śmiechem. - Daily Mail "
Nagłówek na okładce obiecuje wiele. Ja osobiście rozczarowałam się. "Pamiętnik księgarza" są to zapiski z dnia codziennego Szkockiego antykwariusza Shauna Bythell'a. Opisuje on jak wygląda prowadzenie antykwariatu, wspomina ekscesy z klientami i perypetie z pracownikami. Shaun opowiada o perełkach wśród rzadkich wydań książek. Szczerze mówiąc nawet nie mam pomysłu jak zabrać się do recenzji tej lektury. Kupując ją miałam nadzieję iż okaże się spełnieniem moich marzeń, gdyż zawsze chciałam pracować w antykwariacie z kominkiem. No niestety okazało się być inaczej. Lekturę niesamowicie długo męczyłam, okazała się być nudna i długa. Niejednokrotnie miałam ochotę ją odłożyć ale resztkami silnej woli zmobilizowałam się i przebrnęłam przez nią. Niestety "Pamiętnik księgarza" nie trafił w mój gust...
Pozdrawiam A.
poniedziałek, 3 sierpnia 2020
"Tajemnica z Auschwitz" Nina Majewska- Brown
czwartek, 30 lipca 2020
"W głębi lasu" Harlan Coben
poniedziałek, 27 lipca 2020
"Strach. Opowiadania kresowe" Stanisław Srokowski
Okres II wojny światowej najczęściej kojarzony jest z Auschwitz. Tym razem poznałam inną historię z tego bulwersującego i okropnego okresu. "Strach" są to opowiadania które wydarzyły się naprawdę. Autor po wielu wielu latach spisał opowieści starszych krewnych, które usłyszał najczęściej chowając się w najdalszym kącie zapiecka. Stanisław jako mały chłopiec zamiast cieszyć się beztroskim dzieciństwem, być wesołym i radosnym dzieckiem żył w strachu, słyszał i widział bezmiar okrucieństwa, cierpienia i ludobójstwa. Ukraińcy mordowali bez umiaru Polaków. Znęcali się nad swoimi ofiarami. Skazywali je na potężne i niewyobrażalne cierpienie. Jak Hitler nienawidził Żydów tak Ukraińcy nie tolerowali Polaków. Byli gotów zabić nawet swojego rodaka jeśli ten pomagał Polakom. Szczegóły zbrodni w opowiadaniach są przerażające i bardzo szczegółowe. Po każdym opowiadaniu musiałam zrobić sobie przerwę aby zacząć następne. Nie byłam w stanie przeczytać ich na raz. "Strach" jest zdecydowanie książką ciężką i trudną. Jednak tak jak autor wspomina trzeba opowiadać te historie aby o nich nigdy nie zapomnieć i nie dopuścić do tego aby kiedykolwiek się one powtórzyły.
Pozdrawiam A.
niedziela, 26 lipca 2020
"Trzynaście" Steve Cavanagh
"Trzynaście" jest to thriller kryminalny o seryjnym mordercy, który zostać oskarżony to sam oskarża.
Eddie Flynn jest adwokatem, którego najważniejszą zasadą jest bronić tylko niewinnych. Eddie podejmuje się reprezentować hollywoodzkiego aktora Roberta Solomona, który jest oskarżony o zabójstwo żony i ochroniarza. Flynn po rozmowie z klientem wierzy w jego niewinność. Stara się udowodnić na sali sądowej jego niewinność. Niestety wszystkie dowody wskazują na to że Robert Solomon jest winny. Eddie nie poddaje się jednak. Dopóki nie ma wyroku skazującego jest jeszcze jakaś szansa.
Joshua Kane jest specyficzny i na swój sposób wyjątkowy. Jego anomalia medyczna polega na tym że nie odczuwa w ogóle bólu. Kane jest bardzo inteligentny. Każdy jego krok jest przemyślany i perfekcyjnie wykonany. Aby zasiąść w ławie przysięgłych na procesie Roberta Solomona, Kane ukradł tożsamość jednego z przysięgłych. Dzięki temu mógł kontrolować etap procesu oraz przysięgłych. Kane jednak nie docenił Flynna i jego zespołu. Adwokat odkrywa zbrodnie seryjnego mordercy, które trwają od kilku lat. Flynn uświadamia sobie, że morderca jest wśród nich na sali sądowej...
Moim zdaniem powieść ta jest na swój sposób ciekawa. Momentami jednak byłam znudzona. Rozdziały są krótkie dzięki czemu czyta się ją szybko.
Pozdrawiam A.
niedziela, 19 lipca 2020
"Auschwitz. Szachy ze śmiercią" John Donoghue
"Auschwitz. Szachy ze śmiercią" jest to relacja niemieckiego porucznika i francuskiego Żyda.
Emil Clément jest francuskim Żydem. Z zawodu jest zegarmistrzem. Prowadzi sklep, który całkiem dobrze prosperuje.. Kiedy wybucha wojna Emil wraz z żoną Rosą i dwójką synów trafiają do Auschwitz. Jego jedyną zbrodnią jest to że jest Żydem. Clément spotyka się z niewyobrażalnym cierpieniem, głodem, poniżeniem i upodleniem. Niemieccy esesmani odebrali Emilowi wszystko co mogli. Jedynie nie byli w stanie odebrać mu miłości do gry w szachy. Emil nazywany jako Zegarmistrz zostaje okrzyknięty jako niepokonany.
Do Auschwitz przyjeżdża Paul Meissner, Obersturmfűhrer Waffen SS prosto z frontu wschodniego. Z uwagi na jego kalectwo jakie odniósł w walce zostaje powierzona mu praca administracyjna. Jego zadaniem jest podniesienie i wzmocnienie morali oficerów SS. Meissner zakłada klub szachowy. Pomysł ten spotyka się z akceptacją. Do Obersturmfűhrera dociera wiadomość iż wśród więźniów jest pewien Żyd, który cieszy się opinią niepokonanego. Meissner postanawia dać Francuzowi nauczkę i wystawić go do walki z najlepszymi esesmanami. Szybko staje się jasne, że więzień jest naprawdę dobry. Między Paulem a Emilem nawiązuje się cienka i delikatna nić porozumienia. Dzięki temu Emil jest pod ochroną. Jednak nie wszystko układa się miło i przyjemnie. Clément przy każdej rozgrywanej partii szachów dźwiga ogromne brzemię. Otóż za każdą wygraną Emil ocali jednego dowolnie wybranego więźnia, jeśli przegra więzień ten trafia do komory gazowej.
Dwadzieścia lat później Emil spotyka w Amsterdamie Paula Meissnera, który jest de facto księdzem. Po szoku spowodowanym tym nagłym spotkaniem Meissner prosi Clémenta o rozmowę. Początkowo niechętny Emil zgadza się. Obaj opowiadają sobie i wyjaśniają jakie są ich osobiste historie z Auschwitz. Dzięki tej szczerej rozmowie mężczyźni zaprzyjaźnili się.
Moim zdaniem powieść ta jest niezwykła i wyjątkowa. Zazwyczaj, kiedy sięgam po jakąś historię z tego okropnego czasu spotykam się ze szczegółowym bestialstwem. Tym razem poznałam historię człowieka, który starał się być dobrym Niemcem. Książka ta daje nadzieję, że dana historia mogła się wydarzyć w obozie zagłady. Pomimo tego że główne postacie m.in. Emil i Paul są to osoby fikcyjne to głęboko wierzę, że w Auschwitz trafiali się dobrzy ludzie. Do dziś nie wiadomo czy grywano tam w szachy. Jest bardzo dużo historii, książek, artykułów na temat okrucieństwa Auschwitz. Również jest wiele ofiar, których nigdy nie poznamy, nie dowiemy się jaka jest ich historia oraz jak się nazywali. Jest to bardzo smutne. Tematyka obozowa sama w sobie jest ciężka i przygnębiająca jednak uważam iż należy się z nią zapoznawać ponieważ jest to kawałek historii który nie ma prawa się więcej powtórzyć.
Pozdrawiam A.
środa, 15 lipca 2020
"Skafander i motyl" Jean- Dominique Bauby
"Skafander i motyl" jest to szczera i wzruszająca historia, która napisana została w wyjątkowych okolicznościach.
Jean- Dominique Bauby urodził się w 1952 r. Prowadził gazetę o modzie "Elle", był mężczyzną w sile wieku. Pewnego dnia świat Jeana legł w gruzach. Wylew go zaskoczył. Po odzyskaniu świadomości zdał sobie sprawę, że coś jest nie tak. Okazuje się iż Jean jest sparaliżowany a jego jedynym kontaktem z innymi jest mruganie lewą powieką i nieznaczne skinienia głową. Mężczyzna pomimo zachowania pełnej sprawności intelektualnej uwięziony został we własnym ciele niczym w skafandrze. Z czasem pogodził się ze swoim losem i postanowił napisać książkę. W myślach układał zdania, które następnie za pomocą mrugnięć powieką dawał znać asystentce, która z wielką cierpliwością dyktowała mu alfabet litera po literze. Zaskakujące jest to, że pomimo ciężkiego kalectwa Bauby nie użala się nad sobą. Wręcz przeciwnie wspomina życie przed wypadkiem jak również opowiada o obecnej sytuacji w szpitalu. Jean- Dominique Baby zmarł 9 marca 1997 r., trzy dni przed ukazaniem się jego autobiografii. Książkę czyta się migiem. Jest krótka, jednak sposób w jaki została "wymrugana" czyni ją wyjątkową.
Pozdrawiam A.
poniedziałek, 13 lipca 2020
"Niebo istnieje... Naprawdę!" Todd Burpo, Lynn Vincent
"Niebo istnieje... Naprawdę!" jest to historia małego chłopca, który podczas operacji odwiedził Niebo i spotkał się z Jezusem, Bogiem a Anioły ze skrzydłami mu śpiewały. Książka oparta jest na faktach autentycznych.
Rodzina Burpo jest zwykłą, normalną rodziną. Todd jest pastorem, jego żona Sonja, nauczycielką. Mają córkę Cassie, syna Coltona a z czasem pojawia się najmłodsza latorośl, Colby. W 2003 r. rodzinę Burpo spotyka tragedia. Ich czteroletni synek Colton ciężko choruje. Lekarz stwierdza grypę żołądkową. Z czasem jednak stan Coltona się pogarsza. Załamani i bezsilni rodzice jadą do szpitala. Na miejscu dowiadują się, że to wyrostek robaczkowy, który pękł i potrzebna jest natychmiastowa operacja. Rodzina i przyjaciele modlą się za zdrowie Coltona. Po kilkunastu dniach stan zdrowia malca na tyle się poprawia i jest stabilny, że rodzina wraca do domu. Pewnego dnia podczas wycieczki czteroletni Colton wspomina rodzicom jak było w Niebie. Matka z ojcem zaniemówili. Okazuje się, że w trakcie operacji Colton opuścił swoje ciało i odwiedził Niebo. Spotkał się tam z Jezusem, Bogiem, nienarodzoną siostrą, dziadkiem Todda, Popem i wiele wiele innych osób. Szczegóły podawane przez chłopca utwierdziły rodziców iż Niebo naprawdę istnieje. Ojciec poprzez rozmowę z synem dowiadywał się o jego pobycie w Niebie, trwało to mniej więcej dwa lata.
Moim zdaniem opowieść o spotkaniu chłopca z Niebem jest niesamowita. Czytając ją miałam dreszcze na ciele. Dzięki temu małemu chłopcu zaczynam inaczej myśleć o tym co będzie dalej? Czy w ogóle coś będzie później? Czy Niebo naprawdę istnieje? Mam nadzieję, że tak. Historię Burpo wchłonęłam jednym tchem. Jest to piękne, szczere i wzruszające wyznanie ojca, który wysłuchiwał od swojego czteroletniego syna o podróży do Nieba.
Pozdrawiam A.
sobota, 11 lipca 2020
"My, dzieci z dworca ZOO" Christiane F.
Mając około czternaście, piętnaście lat pierwszy raz przeczytałam "My, dzieci z dworca ZOO". Już wtedy zrobiła ona na mnie wrażenie. Byłam wtedy nastolatką. Doskonale jednak zdawałam sobie sprawę iż narkotyki są złe a wyznanie bohaterki tylko mnie w tym utwierdziło. Teraz, prawie siedemnaście lat później ponownie sięgnęłam po relację Christiane F. Teraz, będąc już dorosłą kobietą trochę inaczej dostrzegam postawę, zachowanie i osobowość Christiane. "My, dzieci z dworca ZOO" jest to szokująca, szczera relacja piętnastoletniej dziewczyny, która zamiast beztroskiego dzieciństwa ma za sobą uzależnienie od heroiny, prostytucję i upodlenie.
Po przeprowadzce ze wsi do Berlina, Christiane poznała inne życie. W domu narastały problemy. Matka wiecznie zapracowana. Ojciec, wiecznie bezrobotny swoją frustrację wyładowywał na córkach i żonie. Pewnego razu matka Christiane postanowiła się rozwieść. Dziewczynka zamieszkała z matką i jej nowym przyjacielem. Natomiast jej młodsza siostra z ojcem. Przez cały czas Christiane dążyła do tego aby ją zaakceptowali inni. W szkole zaprzyjaźniła się z Kessi, która paliła haszysz. Christiane mając dwanaście lat zaczęła palić haszysz. W dalszym ciągu pragnęła zaimponować kolegom z paczki. W wieku trzynastu lat sięgnęła po heroinę. W szkole zaczęły się problemy. Nie interesowało ją to jednak. Poznała nowych przyjaciół którzy również brali heroinę. Jej chłopak, Detlef był dla niej najważniejszy. Dziewczyna bardzo go kochała. Początkowo wszystko się układało. Brali tylko od czasu do czasu aby się wyluzować i zapomnieć. Ciągle wmawiali sobie że nie są tacy jak inni, że w każdej chwili mogą z tym skończyć jak tylko będą chcieli. Z czasem jednak Christiane uświadomiła sobie, że stała się już starą, uzależnioną ćpunką. Brak pieniędzy na herę popchnął ją i jej przyjaciół do prostytucji na dworcu ZOO. Matka dziewczyny była bezsilna. Z każdego odwyku czy szpitala Christiane uciekała. Coraz więcej było ofiar śmiertelnych. Jedną z nich była najmłodsza ofiara heroiny, Babsi, najbliższa przyjaciółka Christiane. Christiane miała już swoją kartotekę policyjną. Stoczyła się na samo dno. Z jednej strony chciała z tym skończyć z drugiej zaś szukała okazji aby wstrzyknąć sobie działkę. Ostatnią deską ratunku dla dziewczyny był wyjazd z Berlina. Z dala od towarzystwa, narkotyków, znajomych, dworca Zoo i prostytucji Christiane powoli zaczęła odbudowywać swoje krótkie życie.
Pozdrawiam A.
poniedziałek, 6 lipca 2020
"Cudze grzechy" Danielle Steel
"Cudze grzechy" to powieść o młodej kobiecie, która pomimo zdrady i oszustwa nie poddała się.
Annabelle to młoda dama przed którą otwierają się bramy do dorosłego życia. Ma kochających rodziców, wspaniałego brata i cudowną przyjaciółkę, Hortie. Rodzina dziewczyny wyrusza w rejs "Titanic'em". Tragedia, która wydarzyła się zburzyła bezpieczny świat Annabelle. "Titanic" uderzył w górę lodową. Ojciec i brat utonęli. Uratowała się matka, Consuela. Kobiety miały już tylko siebie. Były bardzo zżyte ze sobą. Podczas rocznej żałoby odwiedzał je Josiah, który zaprzyjaźnił się z Annabelle. Mimo sporej różnicy wieku mężczyzna po zakończeniu żałoby oświadczył się Annabelle. Dziewczyna przyjęła oświadczyny. Była bardzo szczęśliwa. Jej przyjaciółka była już mężatką i spodziewała się dziecka. Ślub Annabelle i Josiaha był pięknym wydarzeniem. Oboje byli najlepszymi przyjaciółmi, kochali się. Josiah wspierał żonę w realizacji jej marzeń. Annabelle od dziecka pragnie zostać lekarzem. Josiah wraz ze swoim najlepszym przyjacielem Henry'm pracują w banku. Henry stał się również przyjacielem Annabelle. Z czasem Annabelle chciałaby założyć rodzinę. Co jakiś czas podpytuje męża kiedy będzie gotowy. On jednak zawsze jej odpowiada, że mają jeszcze czas. Kilka miesięcy później wydarzyła się następna tragedia. Consuela ciężko zachorowała w skutek czego umarła. Annabelle była załamana. Nie miała już nikogo poza Josiah'em i Hortie. Dwa lata po ślubie świat Annabelle się zawalił. Mężczyzna oznajmia jej iż nie mogą być już dłużej małżeństwem. Josiah potajemnie od dwudziestu lat spotyka się z Henry'm. Oboje jednak niedawno zachorowali na syfilis i postanowili ostatnie chwile życie spędzić wspólnie w Meksyku. Podczas małżeństwa Annabelle nawet nie podejrzewała męża o homoseksualizm. Nigdy nie skonsumowali swojego związku. Kobieta myślała, że to z nią jest coś nie tak. Annabelle nie chciała rozwodu. Wciąż kochała męża. Josiah jednak chciał jej zwrócić wolność aby mogła na nowo ułożyć sobie życie. Chcąc dla niej jak najlepiej wystąpił o rozwód. Aby go jednak dostać musiał podać powód cudzołóstwa żony. Nikt nigdy miał się o tym nie dowiedzieć. Jednak Nowy Jork szybko poznał przyczynę rozwodu. Cała wina i szyderstwo spadła na Annabelle. Kobieta stała się pariasem. Nawet jej najlepsza przyjaciółka się od niej odwróciła. Załamana, oszukana i zhańbiona Annabelle opuszcza rodzinny kraj. Wyjeżdża do Francji. Dziewczyna podejmuje pracę w szpitalu. Z czasem idzie na studia. Wybucha wojna. Po roku studiów Annabelle przerywa je i idzie na linię frontu pracować w szpitalu. Pewnego wieczoru wracając do domu zaczepią ją pijany oficer, który okazuje się, że jest synem hrabiego Winshire. Mężczyzna odebrał Annabelle czystość. Dziewięć miesięcy później na świat przychodzi mała Consuela, która jest owocem gwałtu. Annabelle dowiaduje się że ojciec jej córeczki nie żyje. Kobieta wraca na studia. Podaje się za wdowę. Kilka lat później Annabelle otwiera własny gabinet lekarski. Pewnego dnia Consuela zaczęła wypytywać o babcię od strony ojca. Annabelle obiecuje córce, że napisze wiadomość do hrabiny Winshire. Babcia odwiedza je w Paryżu. Lady Winshire pokochała wnuczkę a Annabelle podziwiała za jej odwagę i dobroć. Jej syn był czarną owcą w rodzinie i ona doskonale zdawała sobie z tego sprawę. Kobiety stały się sobie bardzo bliskie i połączyła je głęboka, szczera i prawdziwa przyjaźń. Po dziesięciu latach odkąd winą za cudze grzechy obarczono Annabelle, kobieta z podniesioną wyrusza w podróż razem z córką do Nowego Jorku.
Moim zdaniem powieść ta jest piękna i urocza. Już od pierwszych stron porała mnie w świat bohaterki. Autorka charakteryzując główną postać nie wyidealizowała jej. Wręcz przeciwnie, jej dobroć, naiwność i wiara w ludzi i miłość sprawia, że nie da się jej nie lubić. Gorąco polecam.
Pozdrawiam A.
sobota, 4 lipca 2020
"Świst umarłych" Graham Masterton
"Świst umarłych" to kolejna już część cyklu Katie Maguire. Jest to powieść w której podejrzani i przestępcy znajdować się będą wśród policji.
Na cmentarzu zostają znalezione zwłoki mężczyzny. Po bliższym zapoznaniu się z miejscem przestępstwa okazuje się iż denat pozbawiony został głowy a z szyi wystaje mu irlandzki flet, który śwista na wietrze. Kilka dni później ponownie pojawiają się charakterystyczne zwłok z wetkniętym w krtań fletem. Katie Maguire już wie że jest to ostrzeżenie. Pytanie tylko przed czym? Okazuje się iż brutalnie zamordowani mężczyźni to koledzy po fachu, którzy mieli zeznawać przeciwko "swoim". Katie podejrzewa mordercę wśród policji. Jest nieufna i podejrzliwa. Maguire odkrywa iż sygnalistów było pięciu. Dwóch z nich już nie żyje. Stara się ochronić pozostałą trójką. Niestety bezskutecznie. Gang przeciw sygnalistom uśmierca chronioną trójkę świadków. Katie jest sfrustrowana. Toczy walkę z wiatrakami. Ma na pieńku z przełożonymi. W końcu postanawia zastawić pułapkę i ogłasza oficjalnie na konferencji prasowej że sama zamierza zostać sygnalistą. Od tej pory grozi jej śmiertelne niebezpieczeństwo.
W życiu prywatnym Katie Maguire sporo się dzieje. Jej nowy kochanek, partner, Conor popełnia przestępstwo przez co grozi mu dożywocie. Kobieta stara się wyciągnąć ukochanego z aresztu. W międzyczasie szuka pocieszenia w ramionach swojej kochanki i podwładnej, Kyny. Kobiety ciągną ku sobie jak magnes. Kolejnym zmartwieniem dla Katie jest jej ojciec. Maguire odkrywa iż ojciec zabił oszusta przez którego stracił dom i majątek. Niestety nie udało jej się go uratować, gdyż wyłowiono go z rzeki...
Moim zdaniem powieść ta jest ... hm brak mi słów. Niestety coraz trudniej jest mi przebrnąć z pozytywnym nastawieniem przez losy Maguire. Główna bohaterka działa na mnie jak płachta na byka. Fabuła i akcja dosyć, dosyć ciekawa. Trochę naciągana ale jest ok. Natomiast główna bohaterka przereklamowana i rozpieszczona. Ojoj chyba muszę odpocząć na jakiś czas od Katie Maguire.
Pozdrawiam A.
środa, 24 czerwca 2020
"Nosiciel" Tess Gerritsen
"Nosiciel" to powieść o buntujących się nastolatkach, agresji, niechęci mieszkańców wśród nowych zamieszkałych oraz o zmowie milczenia w pewnej tajemniczej sprawie sprzed ponad pięćdziesięciu lat.
Doktor Claire po śmierci męża została sama wraz z synem, Noahem. Z czasem nastolatek wpadł w złe towarzystwo. Claire postanowiła wyjechać aby odciąć syna od kłopotów. Zamieszkali w małym miasteczku Tranquility. Mimo kilku miesięcy mieszkania w nowym miejscu Claire i Noah nadal odczuwają niechęć wśród mieszkańców. Tymczasem w szkole Noaha zaczynają się bójki i zadymy. Jeden z uczniów zamordował nauczycielkę. Wśród młodzieży coraz częściej spotyka się agresywne zachowanie. Mieszkańcy winą obarczają "nowych". Claire natomiast podejrzewa iż źródłem dziwnego zachowania i zbrodni są tajemnicze grzyby z lasu oraz niezidentyfikowany wirus. Również tajemnicze nocne światła bioluminescencyjne znad jeziora oraz lasu mogą być przyczyną nietypowego zachowania i agresji wśród mieszkańców Tranquility...
Moim zdaniem powieść ta jest świetnym thrillerem medycznym. Mając na uwadze fakt iż książka została napisana w 1998 r. wielki ukłon ku autorce. Polecam !
Pozdrawiam A.
wtorek, 16 czerwca 2020
"Ucieczka z Auschwitz" Andriej Pogożew
"[...] Teraz nosisz numer tysiąc czterysta osiemnaście. Możesz zapomnieć jak się nazywasz. Ten numer musisz pamiętać [...]"
fragment książki
"Ucieczka z Auschwitz" to wspomnienia radzieckiego żołnierza Andrieja Pogożew. Idąc na wojnę Andriej zostawił w domu żonę i córeczkę. Andriej Pogożew trafia do Auschwitz. Przebywał tam trzynaście długich i ciężkich miesięcy. Wspomnienia z obozu są bulwersujące i wstrząsające. Pogożew nie opisuje ich jednak w drastyczny sposób. Z jednej strony dziękuję mu za to gdyż literatura obozowa jest ciężkim tematem i zawsze po skończonej historii później przeżywam i muszę swoje odchorować. Z drugiej strony zaś powinno się znać czasy obozu gdyż był to okres największego bestialstwa w historii. Andriej Pogożew opisuje jak byli poniżani, głodzeni, bici. Andriej został postrzelony w rękę. Pewnego razu został nawet podpalony dla żartu. Okrutne i przerażające. Światełkiem w tunelu była ucieczka z obozu zagłady, którą skrupulatnie planowali.
"[...] W listopadzie 1942 roku siedemdziesięciu żołnierzy Armii Czerwonej zorganizowało ucieczkę z obozu Auschwitz. Wśród nich znajdował się więzień numer 1418, Andriej Pogożew [...]"
opis końcowy książki
Dwadzieścia lat później Andriej Pogożew zeznaje w procesie w którym opowiada swoją historię z czasów obozu. Staje twarzą w twarz z "rzeźnikami". Andriej odwiedza również obóz Auschwitz. Podziwiam że mimo piekła jakie przeżył był w stanie o własnych siłach powrócić do miejsca w którym próbowano odczłowieczyć człowieka i obedrzeć go z godności.
"[...] Miałem szczęście- wyrwałem się z tego piekła. Przeżyłem. Jestem nieskończenie szczęśliwy, że dożyłem radosnego dnia zwycięstwa. Ale nie zapomniałem o swych doświadczeniach. A mijające lata nie złagodziły ostrego bólu. Rany na ciele zagoiły się, ale rany w sercu pozostają głębokie. Będą bolały mnie do końca życia.
Trudno powiedzieć, co podtrzymywało mnie podczas tej nieludzkiej próby: odporność, zdrowie, szczęście? Co uratowało moją duszę w tym piekle, pomogło mi nie zrezygnować z marzeń, wysiłków i miłości do Ojczyzny w grozie Auschwitz? Auschwitz! Cały świat zna tę nazwę: miejsce. gdzie w ciągu czterech lat faszyści zgładzili cztery miliony ludzi z całej Europy.
Opuszczając Oświęcim, ja, koledzy weterani i wszyscy, którzy zwiedzają muzeum, wynosimy stąd jedno: silne przekonanie, że nie wolno pozwolić, by faszyzm się odrodził. I że nie wolno dopuścić, by powtórzyło się piekło Auschwitz."
epilog
Andriej Pogożew urodził się w 1912 r. w Doniecku na Ukrainie. Zmarł w 1990 r.
niedziela, 14 czerwca 2020
"Prawdziwe kolory" Kristin Hannah
"Prawdziwe kolory" to piękna, wzruszająca i wciągająca opowieść o miłości, zdradzie, przebaczeniu i rodzinie.
Rodzina Grey'ów mogłaby uchodzić za wzór do naśladowania. Na pozór są idealni, jednak prywatnie różnie bywa. Dla ojca najważniejsze jest co ludzie powiedzą. Siostry zawsze były sobie bliskie. Po śmierci matki mogły liczyć tylko na siebie. Winona, najstarsza z sióstr jest zakompleksioną prawniczką z nadwagą. Od zawsze starała się zaimponować ojcu. Jednak on jakby jej nie zauważał. Aurora, średnia z sióstr jest rodzinnym negocjatorem. Pragnie aby panował spokój i harmonia i wszyscy byli szczęśliwi. Vivi Ann jest najmłodszą siostra. Zawsze wszystko łatwo jej przychodziło. Jest piękna i każdy mężczyzna ją uwielbia. Nie musi starać się o względy ojca gdyż nawet on uwielbia swoją najmłodszą córkę. Winona zazdrosna jest o Vivi Ann ponieważ spotyka się ona z Luke'm w którym Win kocha się od dziecka. Pewnego dnia na ranczo Grey'ów zaczyna pracę tajemniczy Indianin, Dallas. Vivi Ann i Dallas przyciągają się niczym magnes. Zakochują się w sobie już od pierwszego wejrzenia. Połączyło ich głębokie, szczere i prawdziwe uczucie do siebie. Winona bacznie obserwuje siostrę. Kiedy odkrywa romans Vivi z Dallasem nie omieszka powiadomić o tym Luke'a. Win nie potrafi wybaczyć siostrze iż skrzywdziła jej ukochanego Luke'a. Vivi Ann natomiast nie czuje żalu do siostry o to że ją zdradziła, wręcz przeciwnie jest jej wdzięczna ponieważ może już oficjalnie spotykać się z Dallasem. Biorą ślub, z czasem na świat przychodzi ich syn, Noah. Pewnej zimowej nocy w miasteczku zostaje zamordowana kobieta. Wszystko wskazuje na to iż zbrodnie popełnił Dallas. Nikt w niego nie wierzy. Wszyscy spisują go na straty. Tylko Vivi Ann wierzy w męża i za wszelką cenę stara się udowodnić jego niewinność. Sprawy nie ułatwia również przeszłość oskarżonego. Zbrodnia ta podzieli rodzinę Grey. Winona odmówi obrony Dallasa tłumacząc się brakiem doświadczenia kryminalnego. Vivi jednak się nie poddaje. Lata mijają a ona nadal wierzy że jej mąż jest niewinny. Czy Dallas rzeczywiście jest niewinny? Jak sytuacja wpłynie na charakter Noah? Czy siostry pogodzą się? W jaki sposób Winona będzie chciała odpokutować swoje grzechy? Czy uda się Winonie wyciągnąć szwagra z więzienia? Czy Vivi Ann odzyska ukochanego męża a Noah ojca? Sprawdźcie i przekonajcie się sami :)
Moim zdaniem powieść ta jest obłędna, szczera, prawdziwa, życiowa. Niejednokrotnie zastanawiałam się skąd autorka czerpie pomysły na swoje cudowne książki? Rewelacja. Książka skłania nas do refleksji, przemyśleń. Polecam!!!
Pozdrawiam A.
czwartek, 11 czerwca 2020
"Żona winiarza" Kristin Harmel
czwartek, 4 czerwca 2020
"Tańczące martwe dziewczynki" Graham Masterton
"Tańczące martwe dziewczynki" to już ósma część serii. Tym razem na światło dzienne wyjrzy polityka i brexit, homoseksualność.
Katie prowadzi śledztwo w sprawie tajemniczego pożaru w szkole tańca w której spłonął żywcem cały zespół taneczny. Jedyną ocalałą osobą jest mała dziewczynka, która nie chce z nikim rozmawiać. Katie uparcie odwiedza małą w szpitalu i próbuje zdobyć jej zaufanie gdyż jako jedyna wie co się stało w szkole tańca zanim wybuchł tam pożar...
Moim zdaniem powieść ta to jedna wielka porażka i masło maślane. Akcja, fabuła, sceny, ogólnie całość według mnie jest mocno naciągana. Wątek Katie, Kyny i Conora w łóżku spowodował zniesmaczenie. Po raz kolejny w moich oczach charakterystyka głównej bohaterki okazuje się jednym wielkim nieporozumieniem. Niestety z ciężkim bólem serca lektura zawiodła mnie pod każdym względem.
Pozdrawiam A.
wtorek, 26 maja 2020
"Martwi za życia" Graham Masterton
fragment książki
"Martwi za życia" to już siódma część serii Katie Maguire. W tej powieści spotkamy się z bestialskim okrucieństwem wobec ludzi i zwierząt.
W Cork zaczynają dziać się różne, dziwne rzeczy. Miasteczko zalewa nielegalny czarny rynek narkotykowy. Katie Maguire niejednokrotnie prowadziła kilka spraw jednocześnie. Zaczynają ginąć ludzie. Pewnej nocy napadnięto na psi hotel z którego skradziono rasowe psy. Na komendzie znowu ktoś rzuca Katie kłody pod nogi. Początkowo wszystkie sprawy wydają się być odrębne, jednak z czasem wnikliwa i podejrzliwa detektyw nadkomisarz odkrywa iż sprawy te mogą się łączyć. Do pomocy w odnalezieniu skradzionych psów proszą o pomoc psiego detektywa Conora Ó'Maille'a . Od początku współpraca Katie z Conorem idzie ku dobremu. Oboje świetnie się dogadują. Krok po kroku odkrywają miejsce w którym znajdują się psy. Na miejscu przekonują się że psy trenowane są do wystawiania w walkach. Z czasem Katie natrafia na ślad zaginionej dziewczyny. Okazuje się że została ona brutalnie okaleczona. Ktoś celowo połamał jej nogi miażdżąc je pod ciężarem samochodu aby nie mogła uciec. Pozbawiono jej ścięgien w rękach aby nie mogła pisać. Usunięto jej krtań, aby nie mogła mówić. Pozbawiono ją również wzroku aby nie mogła widzieć. Dziewczynie pozostał tylko słuch. Maguire jest wstrząśnięta stanem młodej okaleczonej dziewczyny. Okazuje się że specjalnie w Klinice Świętego Idziego "okaleczano" ludzi aby za ich pomocą przemycać narkotyki.
W życiu prywatnym Katie wiele się dzieje. Do jej domu przywożą John'a któremu amputowano obie nogi na wysokości kolan. Mężczyzna głęboko wierzy że jeszcze wszystko będzie dobrze i między nimi będzie jak dawniej. Z niecierpliwością oczekuje na protezy. Katie natomiast zmaga się ze swoim sumieniem. Uświadamia sobie, że odkąd John stracił nogi bardzo się postarzał i już go nie kocha. Czuje się winna jego kalectwa dlatego z litości zgadza się na opiekę. W międzyczasie nawiązuje namiętny romans z psim detektywem, Conorem. Bezczelność Katie sięga zenitu kiedy zaprasza kochanka do swojego domu w którym mieszka również John. Zdesperowany John chcąc odzyskać ukochaną jedzie do Kliniki Świętego Idziego aby trochę "powęszyć" Niestety Katie przybywa na miejsce za późno. John'owi poderżnięto gardło. Na domiar złego nazajutrz po śmierci John'a Katie wychodząc na spotkanie z Conorem pod komendą poznaje żonę psiego detektywa...
Moim zdaniem powieść ta jak i cała seria są fenomenalne. Owszem trafiły się słabsze części ale całość jako ogół robią wrażenie. Autor za każdym razem podejmuje nowe, ważne problemy i gwarantuje silne i mocne wrażenia. Sceny i opisy są bardzo szczegółowe i czasami musiałam przymknąć oko aby przebrnąć przez drastyczną scenę znęcania się nad zwierzętami bądź okaleczania ludzi. Jedyny minus natomiast to osobowość bohaterki. W moim odczuciu jej postać idzie ku gorszemu i negatywnemu. Jak ją początkowo lubiłam tak od poprzedniej części traci na sympatii. Zachowuje się jakby była pępkiem świata. A jej niezdecydowanie doprowadza mnie do rozpaczy. Ogólnie seria jak najbardziej na tak. Polecam.
Pozdrawiam A.
niedziela, 17 maja 2020
"Pogrzebani" Graham Masterton
Pewnego razu dwaj robotnicy podczas prac remontowych pod podłogą znajdują zmumifikowane ciała rodziny. Na miejscu pojawia się Katie Maguire i jej zespół. Na pierwszy rzut oka widok przypomina egzekucję. Ciała rodziny oraz dwóch psów prawdopodobnie przeleżały pod podłogą dziewięćdziesiąt lat. Kolejną sprawą z którą boryka się Katie jest przemyt nielegalnych papierosów i ich szef gangu Quilty. Pewnego dnia nieoczekiwanie Quilty odwiedza panią detektyw nadkomisarz w domu. Kobieta jest zbita z tropu. Za wszelką cenę pragnie wsadzić go za kratki lecz za każdym razem się jej wymyka. Quilty proponuje Maguire pewną umowę. Otóż wycofa ona oskarżenia wobec jego ludzi i będzie przymykać oko na handel tytoniu a w zamian on nie zrobi krzywdy John'emu. Przyparta do muru Katie odpuszcza. Zdaje sobie sprawę że Quilty może zrobić coś złego jej ukochanemu. Potajemnie jednak ani jej się śni mu odpuszczać dlatego dyskretnie prowadzi jego sprawę i szuka dowodów obciążających Quilty'ego. O pomoc prosi detektyw sierżant Kynę Ni Nuallan. Sierżant mimo ogromnego niebezpieczeństwa pomaga swojej przełożonej w której się zakochała. Kynie udaje się ustalić miejsce w którym przetrzymywany jest John. Okazuje się, że mężczyzna został przewiercony stopami do łóżka aby uniemożliwić mu jakąkolwiek ponowną próbę ucieczki. Jego nogi zaczynają gnić. Kyna informuje Katie o sytuacji. Maguire oficjalnie planuje nalot na dom. Podczas akcji nie ma tam ani John'a ani Kyny. Katie uświadamia sobie iż na komendzie znowu jest wtyka która zdążyła poinformować Quilty'ego o planowanej akcji...
Moim zdaniem powieść ta jest bardzo dobrym thrillerem kryminalnym. Autor świetnie wodzi za nos. Ciekawa jestem dalszych losów bohaterki. Polecam tę serię.
Pozdrawiam A.
wtorek, 12 maja 2020
"Siostra słońca" Lucinda Riley
Elektra od dziecka była buntownicza. Nie lubiła kiedy mówiono jej co ma robić. Mimo wszystko wyrosła na piękną kobietę. Jej uroda zwróciła uwagę kręgi w świecie mody. Elektra została sławną i bogatą modelką. Prowadziła imprezowy styl życia. Po śmierci jej ukochanego adopcyjnego ojca Pa Salta uzależnienie od narkotyków i alkoholu się pogłębia. Dziewczyna sięga dna. Bliscy, którzy ją otaczają chcą jej pomóc. Elektra postanawia iść na odwyk. Przed wyjazdem poznaje starszą panią, Stellę, która twierdz, że jest jej babką. Elektra nie zamierza się spoufalać z obcą kobietą. Mimo iż Stella zaczyna opowiadać wnuczce rodzinną historię to dziewczyna błądzi myślami w okół swoich problemów z którymi się boryka. Wkrótce wyjeżdża na odwyk. Pierwsze dni były dla niej bardzo ciężkie. Z czasem jednak dziewczyna zaczyna inaczej patrzeć na życie i na swoje dotychczasowe zachowanie. W ośrodku poznała wspaniałe kobiety z którymi się zaprzyjaźniła. Elektra miała mnóstwo czasu na to aby przeanalizować swoje dotychczasowe zachowanie. Pragnęła przeprosić najbliższych. Pewnego razu w ośrodku pojawił się przystojny mężczyzna, Miles. Pokazuje on że fajnie jest pomagać innym. Elektra zainspirowana rozmowami i spotkaniami z Milesem postanowiła zrobić coś więcej niż być tylko znaną twarzą. Chce pomagać innym osobom, które są uzależnione a nie stać ich na odwyk. Elektra pragnie również aby wszyscy byli traktowani jednakowo. Sama w dzieciństwie była szykanowana przez swój czarny kolor skóry. Po powrocie z odwyku zmieniła swoje życie. Postanowiła również poznać historię, którą zaczęła jej opowiadać Stella przed wyjazdem.
Cecily Huntley- Morgan po zerwanych zaręczynach opuszcza Nowy Jork. Wyrusza do Kenii do swojej matki chrzestnej, Kiki. Po drodze zatrzymuje się na kilka dni u przyjaciółki matki w Anglii gdzie towarzystwa dotrzymuje jej Julius. Po długiej i męczącej podróży nareszcie znajduje się w Kenii. Jest zmęczona i nie ma ochoty na świętowanie. Jednak Kiki należy do osób rozrywkowych. Cecily poznaje przyjaciół swojej matki chrzestnej. Pewnego dnia odwiedza Katherine z którą się zaprzyjaźniła. Cecily spodobało się życie w Wesołej Dolinie. Podczas wyprawy na safari poznaje Billa, twardego kawalera i samotnika. Bill również wiele lat temu przyjechał do Kenii aby leczyć złamane serce. Z czasem Cecily zaczyna źle się czuć. Od lekarza dowiaduje się że jest w ciąży. Załamana zwierza się Kiki. Matka chrzestna pomaga dziewczynie. Pewnego dnia odwiedza ją Katherine i Bill. Mężczyzna przypadkiem jest świadkiem rozmowy między przyjaciółkami. Słyszy jak Cecily zwierza się Katherine że jest w ciąży i musi wyjechać. Bill proponuje przyszłej mamie małżeństwo aby uratować jej honor. Obiecał również uznać dziecko za swoje. Cecily musiała zdecydować czy chce pozostać w Kenii na stałe czy nie. Podczas przygotowań do ślubu zaczęła inaczej patrzeć na swojego przyszłego męża. Stopniowo zaczynała się w nim zakochiwać. Ślub odbył się szybko. Bill na swój sposób był dobrym mężem. Bardzo kochał swoją żonę, jednak nie umiał wyznać jej wprost swoich uczuć. Bliżej terminu porodu Cecily zachorowała w skutek czego straciła dziecko. Kobieta załamała się. Bill również na swój sposób przeżywał stratę córki. Rok później przed wybuchem II wojny światowej w lesie przebywa córka przyjaciela Billa. Kiedy wojna wybucha Bill musi iść walczyć. Cecily natomiast odwiedza piękną, młodą dziewczynę w lesie która jest w ciąży. Kilka miesięcy później kiedy Cecily szła do lasu w odwiedziny okazuje się że po młodej mamie nie ma nawet śladu. Jednak wśród krzaków kobieta znajduje niemowlę. Czym prędzej biegnie do domu aby je nakarmić. Cecily zdawała sobie sprawę że Njala chciała aby znalazła jej córeczkę i się nią zaopiekowała. Cecily pokochała maleństwo i traktowała ją jak własną córkę. Po powrocie Billa na święta wspólnie znaleźli jedyne rozwiązanie aby móc dziewczynkę zatrzymać w domu. Los nie był jednak łaskawy dla Cecily. Mimo iż bardzo kochała męża a on ją to jednak oboje nie umieli okazywać swoich uczuć. Stella była wspaniałym dzieckiem. Kiedy dziewczynka miała pięć lat Cecily wraz z "córką" i służącą popłynęły w odwiedziny rodziny do Nowego Jorku. Okazało się że w Nowy Jorku perspektywa lepszego życia dla Stelli jest o wiele większa niż w Kenii. Cecily poświęciła całe swoje życie dla "córki". Dziewczyna wyrosła na piękną kobietę, która była prawnikiem i walczyła o równouprawnienie. Stella urodziła córkę Rose, którą opiekowała się Cecily ponieważ Stella walczyła o nazwisko. Rosie była trudnym i niegrzecznym dzieckiem. Dwadzieścia trzy lata po wyjeździe z Kenii w progu domu Cecily pojawił się jej mąż Bill. Nadal oboje bardzo się kochają. Za namową Stelli, Cecily wraca z mężem do Afryki. Stella wychowuje samotnie córkę. Jednak nie radzi sobie z macierzyństwem. Kilkanaście lat później Rosie znika i ślad po niej zagina. Stella bez powodzenia szukała córki. Rosie zapadła się pod ziemię. Wiele, wiele lat później Stella jako kobieta już pod siedemdziesiątkę spotyka się z Pa Saltem od którego dowiaduje się, że jej córka nie żyje a jednocześnie ma wnuczkę, Elektrę...
Moim zdaniem powieść ta jest cudowna i bajeczna. Długo czekałam na spotkanie z Elektrą. Pióro autorki jest magiczne i porwało mnie od pierwszych liter aż do ostatniej kropki. Czas spędzony z historią Cecily oraz Elektry i jej rodziny był wyjątkowy. Polecam.
Pozdrawiam A.




























