"Inwigilacja" to moje pierwsze spotkanie z autorem. Powieść opisuje sytuacje polityczne w kraju, uprzedzenia do innych ludzi tzw. rasizm oraz przede wszystkim państwo, które posunie się do wszystkiego aby zatuszować własne upadki i porażki.
Joanna Chyłka otrzymała sprawę pewnego małżeństwa, którzy kilkanaście lat wstecz na wycieczce do Egiptu stracili syna. Został on porwany. Po kilkunastu latach bezowocnych poszukiwań państwo Lipczyńscy otrzymują wiadomość iż ich zaginiony syn jest w Polsce, jednak zmienił nazwisko i przeszedł na islam. Szczęście rodziców nie trwało długo ponieważ Fahad Al-Jassam został zatrzymany i postawiono mu zarzuty planowania zamachu terrorystycznego w Polsce. Fahad wypierał się rodziców oraz postawionych mu oskarżeń. I tu do akcji wkracza Chyłka i jej aplikant Zordon. Joanna to kobieta twardo stąpająca po ziemi. Duet z Oryńskim (Zordonem) i Chyłką w roli głównej wyszedł autorowi idealnie. Ich cięte języki, niecodzienne odzywki- mega. Prawniczka mimo niechęci podjęła się obrony muzułmanina. Jednak od samego początku ma pod górkę. Sytuację komplikuje również ciąża Chyłki i jej bezskuteczne poszukiwania ojca nienarodzonego dziecka. Fahad nie ułatwia pracy Chyłce, nie chce z nią współpracować, służby specjalne na każdym kroku ingerują. Jednak zawzięta Joanna nie ma zamiaru się poddać i gotowa jest poruszyć niebo i ziemię aby poznać prawdę. Zarzuca państwu inwigilację, czyli szpiegowanie obywateli. Niechęć ludzi do oskarżonego Joanna tłumaczy uprzedzeniem do obcokrajowców. Koniec końcem na sali sądowej Chyłka wraz z Zordonem wykonali kawał dobrej roboty i proces wygrali. Jednak adwokat czuje, że coś jest nie tak. Pomimo wygranej sprawy- nie odpuszcza. Dalej drąży i poszukuje prawdy. Dopiero kiedy poznaje prawdę o samym Fahadzie, kim jest i jaki wpływ na sprawę miało państwo odpuszcza i daje sobie spokój.
Moim zdaniem powieść ta jest bardzo interesującym kryminałem politycznym. Z przykrością stwierdzam iż nie znam wcześniejszych losów Chyłki i Zordona, jednak mam nadzieję nadrobić zaległości i przeczytać poprzednie części.Podoba mi się to, że pomimo dużej ilości stron lektura napisana jest prostym językiem dzięki czemu czyta się szybko. A najważniejsze jest to, że można zrozumieć świat polityczny i prawniczy. Polecam.
Pozdrawiam A.
