"Kształt nocy" jest to historia Avy, która wyjeżdża z Bostonu aby uciec od demonów przeszłości i wyrzutów sumienia. Ava jest autorką książek kulinarnych. Pewnej sylwestrowej nocy wydarzyła się tragedia w której dziewczyna poniekąd brała udział. Kilka tygodni później targana wyrzutami sumienia, Ava nie mogąc dłużej patrzeć w niewinne oczy siostry Lucy, opuszcza Boston. Ava wynajmuje piękną, starą rezydencję nad morzem w Main, zwaną Strażnica Brodiego. Po przekroczeniu progu domu dziewczyna od razu czuje, że tu jest jej miejsce. Początkowo wszystko jest w porządku. Ava zaczyna się klimatyzować i oswajać z nowym otoczeniem i jego mieszkańcami. W domu znajduje kilka drobiazgów po poprzedniej lokatorce, Charlotte. Z czasem w domu, zwłaszcza nocą zaczynają dziać się różne, dziwne rzeczy. Ava postanawia poznać historię tej rezydencji i jego poprzednich mieszkańców. Okazuje się, że dom zbudowany został przez kapitana Jeremiaha Brodiego, który przeszło sto pięćdziesiąt lat temu zatonął na morzu. Czy to możliwe aby duch kapitana odwiedzał Avę? Kobieta głęboko wierzy w jego istnienie i w to co się między nimi wydarzyło. Pewnego dnia w miasteczku pojawiają się zwłoki kobiety. Okazuje się, że denatką jest Charlotte. Ava zaczyna obawiać się o swoje bezpieczeństwo. Nie wie gdzie jest granica między jawą a snem. Odkrywa iż w Strażnicy Brodiego zmarło co najmniej pięć kobiet, które były do siebie w jakiś sposób podobne. Ava również swoim wyglądem jest do nich podobna... Moim zdaniem powieść ta jest ciekawa, fabuła jest prosta i lekka. Z racji tego, że nie jest to moje pierwsze spotkanie z autorką oczekiwałam czegoś innego aczkolwiek lektura jest przyjemną odskocznią. Jedynie kategoria moim zdaniem nie jest odpowiednia do treści ponieważ według mnie jest to powieść romantyczno- erotyczna z wątkiem istot nadprzyrodzonych przeplatana historią. Czasami byłam zdegustowana erotyzmem przypominającym Grey'a jednakże sceny opisano dość przystępnie. Pozdrawiam A.
czwartek, 12 listopada 2020
poniedziałek, 9 listopada 2020
"Zdarzyło się nad jeziorem Mystic" Kristin Hannah
"Zdarzyło się nad jeziorem Mystic" jest to historia kobiety, która przez całe swoje małżeństwo żyła w cieniu męża. Annie od dwudziestu lat była żoną Blake'a. Ich siedemnastoletnia córka, Natalie wyjeżdża do Londynu. Dla Annie ciężki dzień się jednak nie kończy. Po powrocie z lotniska jej mąż Blake na podjeździe przed domem wyznaje jej, że kocha inną, młodszą kobietę. Zrozpaczona Annie błaga męża o miłość. Jej świat legł w gruzach. Zdesperowana kobieta jedzie do swojego rodzinnego miasteczka, do Mystic. W silnych ramionach ojca odnajduje schronienie. Po kilkudniowym wypłakiwaniu się do poduszki Annie postanawia zmienić swoje życie. Z miasteczkowych plotek dowiaduje się, że jej najlepsza przyjaciółka Kathy zmarła a jej mąż Nick nie radzi sobie. Annie odwiedza dawnego przyjaciela. Ich młodzieńcze uczucie powoli wychodzi z zakamarków przeszłości. Kobieta decyduje się pomóc Nick'owi. opiekuje się jego córeczką, Izzy. Z czasem Annie i Izzy łączy silna więź. Dziewczynka zaczyna wierzyć w jutro. Niestety Nick coraz bardziej stacza się na dno. Zamiast wracać do domu, do córeczki jedzie do baru. Pewnego wieczoru Annie poważnie rozmawia z Nick'em. Dopiero wypadek samochodowy otwiera mężczyźnie oczy. Prosi Annie o zaopiekowanie się Izzy a sam jedzie na terapię. Kilka tygodni później Nick wraca do domu. Podczas jego nieobecności wiele się zmieniło. Izzy ponownie zaczęła mówić. Cała trójka dzięki wzajemnej obecności leczyła swoje rany. Bardzo się zbliżyli do siebie. Annie i Nick stąpali po kruchym lodzie. Czas nieubłaganie leciał. Nieoczekiwany przyjazd Blake'a do Mystic zburzył szczęście Annie. Blake prosi żonę o przebaczenie. Annie odkrywa, że jest z mężem w ciąży. Kobieta staje przed trudnym wyborem. Czy jej miłość do Nick'a będzie na tyle mocna aby przy nim pozostać czy wróci do męża? Moim zdaniem powieść ta to nie jest jakieś tam romansidło. Powieść ta jest piękna, mądra i życiowa. Pozdrawiam A.
poniedziałek, 2 listopada 2020
"Dziewczyna z Neapolu" Lucinda Riley
"Dziewczyna z Neapolu" to powieść, która porwała mnie już od pierwszej strony. Rosanna Menici mając jedenaście lat podczas rodzinnej uroczystości poznała o wiele starszego od siebie słynnego śpiewaka operowego Roberta Rossiniego. Mimo, że była jeszcze dzieckiem to wiedziała, że kiedyś będzie on jej mężem. Kilka lat później Rosanna wraz z bratem Lucą opuszczają rodzinne Włochy. Dziewczyna dostała szansę na naukę w szkole muzycznej w Mediolanie. Rosanna pilnie się uczyła, chciała zostać sławna i zaśpiewać na wielkiej scenie La Scali- jednej z najważniejszych oper świata. Z biegiem lat marzenia młodej Rosanny się spełniają. Odniosła wielki sukces oraz została żoną Roberta Rossiniego. Oboje razem występowali na scenach, jedno nie potrafiło żyć bez drugiego i odwrotnie. Chociaż wielki maestro Roberto Rossini nie cieszył się dobrą opinią publiczną o swoim życiu towarzyskim to związek z Rosanną go odmienił. Łączyła ich wielka miłość. Nieoczekiwanie kobieta dowiaduje się, że jest w ciąży. Pierwsze lata po narodzinach ich syna, Nica są szczęśliwe. Rosanna w pełni oddała się macierzyństwu. Pewnego wieczoru kobieta jedzie na występ męża. Na przyjęciu dowiaduje się od życzliwej osoby, że w momencie kiedy ona rodziła, Roberto był u swojej kochanki Donatelli. Dla Rosanny było to już za wiele. Nie dość, że Roberto nie dotrzymał swej obietnicy o wierności to jeszcze ją okłamywał. Małżonkowie rozstali się. Dwa lata później ponownie się zeszli. Rosanna odzyskała dawny blask i szczęście. Niespodziewana tragedia rodzinna i sprzeczka z Lucą zmusiła Rosannę do zastanowienia się nad swoim życiem i nad tym jak miłość, która jest między nią a Robertem jednocześnie ją niszczy... Moim zdaniem powieść ta jest cudowna, piękna, urocza, wzruszająca, fantastyczna i wspaniała. Uwielbiam pióro autorki. Przyznam szczerze, że byłam zaskoczona stylem powieści gdyż oczekiwałam akcji dwutorowej. Tym razem powieść napisana jest w formie listu, pamiętnika, który Rosanna pisze do swojego syna i opowiada mu o miłości, która łączyła jego rodziców. Wielki ukłon dla autorki i z niecierpliwością wyczekuję kolejnym powieści. Polecam. Pozdrawiam A.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


