środa, 24 czerwca 2020

"Nosiciel" Tess Gerritsen


       "Nosiciel" to powieść o buntujących się nastolatkach, agresji, niechęci mieszkańców wśród nowych zamieszkałych oraz o zmowie milczenia w pewnej tajemniczej sprawie sprzed ponad pięćdziesięciu lat.
       Doktor Claire po śmierci męża została sama wraz z synem, Noahem. Z czasem nastolatek wpadł w złe towarzystwo. Claire postanowiła wyjechać aby odciąć syna od kłopotów. Zamieszkali w małym miasteczku Tranquility. Mimo kilku miesięcy mieszkania w nowym miejscu Claire i Noah nadal odczuwają niechęć wśród mieszkańców. Tymczasem w szkole Noaha zaczynają się bójki i zadymy. Jeden z uczniów zamordował nauczycielkę. Wśród młodzieży coraz częściej spotyka się agresywne zachowanie. Mieszkańcy winą obarczają "nowych". Claire natomiast podejrzewa iż źródłem dziwnego zachowania i zbrodni są tajemnicze grzyby z lasu oraz niezidentyfikowany wirus. Również tajemnicze nocne światła bioluminescencyjne znad jeziora oraz lasu mogą być przyczyną nietypowego zachowania i agresji wśród mieszkańców Tranquility...
        Moim zdaniem powieść ta jest świetnym thrillerem medycznym. Mając na uwadze fakt iż książka została napisana w 1998 r. wielki ukłon ku autorce. Polecam !
                                                                                                       Pozdrawiam A.

wtorek, 16 czerwca 2020

"Ucieczka z Auschwitz" Andriej Pogożew


            "[...] Teraz nosisz numer tysiąc czterysta osiemnaście. Możesz zapomnieć jak się nazywasz. Ten numer musisz pamiętać [...]"
                            
                                                                         fragment książki

        "Ucieczka z Auschwitz" to wspomnienia radzieckiego żołnierza Andrieja Pogożew. Idąc na wojnę Andriej zostawił w domu żonę i córeczkę. Andriej Pogożew trafia do Auschwitz. Przebywał tam trzynaście długich i ciężkich miesięcy. Wspomnienia z obozu są bulwersujące i wstrząsające. Pogożew nie opisuje ich jednak w drastyczny sposób. Z jednej strony dziękuję mu za to gdyż literatura obozowa jest ciężkim tematem i zawsze po skończonej historii później przeżywam i muszę swoje odchorować. Z drugiej strony zaś powinno się znać czasy obozu gdyż był to okres największego bestialstwa w historii. Andriej Pogożew opisuje jak byli poniżani, głodzeni, bici. Andriej został postrzelony w rękę. Pewnego razu został nawet podpalony dla żartu. Okrutne i przerażające. Światełkiem w tunelu była ucieczka z obozu zagłady, którą skrupulatnie planowali.

          "[...] W listopadzie 1942 roku siedemdziesięciu żołnierzy Armii Czerwonej zorganizowało ucieczkę z obozu Auschwitz. Wśród nich znajdował się więzień numer 1418, Andriej Pogożew [...]"

                                                                                                       opis końcowy książki

Dwadzieścia lat później Andriej Pogożew zeznaje w procesie w którym opowiada swoją historię z czasów obozu. Staje twarzą w twarz z "rzeźnikami". Andriej odwiedza również obóz Auschwitz. Podziwiam że mimo piekła jakie przeżył był w stanie o własnych siłach powrócić do miejsca w którym próbowano odczłowieczyć człowieka i obedrzeć go z godności.

          "[...] Miałem szczęście- wyrwałem się z tego piekła. Przeżyłem. Jestem nieskończenie szczęśliwy, że dożyłem radosnego dnia zwycięstwa. Ale nie zapomniałem o swych doświadczeniach. A mijające lata nie złagodziły ostrego bólu. Rany na ciele zagoiły się, ale rany w sercu pozostają głębokie. Będą bolały mnie do końca życia.

Trudno powiedzieć, co podtrzymywało mnie podczas tej nieludzkiej próby: odporność, zdrowie, szczęście? Co uratowało moją duszę w tym piekle, pomogło mi nie zrezygnować z marzeń, wysiłków i miłości do Ojczyzny w grozie Auschwitz? Auschwitz! Cały świat zna tę nazwę: miejsce. gdzie w ciągu czterech lat faszyści zgładzili cztery miliony ludzi z całej Europy.
Opuszczając Oświęcim, ja, koledzy weterani i wszyscy, którzy zwiedzają muzeum, wynosimy stąd jedno: silne przekonanie, że nie wolno pozwolić, by faszyzm się odrodził. I że nie wolno dopuścić, by powtórzyło się piekło Auschwitz."
  
                                                                                                                             epilog

Andriej Pogożew urodził się w 1912 r. w Doniecku na Ukrainie. Zmarł w 1990 r.

niedziela, 14 czerwca 2020

"Prawdziwe kolory" Kristin Hannah


     "Prawdziwe kolory" to piękna, wzruszająca i wciągająca opowieść o miłości, zdradzie, przebaczeniu i rodzinie.
      Rodzina Grey'ów mogłaby uchodzić za wzór do naśladowania. Na pozór są idealni, jednak prywatnie różnie bywa. Dla ojca najważniejsze jest co ludzie powiedzą. Siostry zawsze były sobie bliskie. Po śmierci matki mogły liczyć tylko na siebie. Winona, najstarsza z sióstr jest zakompleksioną prawniczką z nadwagą. Od zawsze starała się zaimponować ojcu. Jednak on jakby jej nie zauważał. Aurora, średnia z sióstr jest rodzinnym negocjatorem. Pragnie aby panował spokój i harmonia i wszyscy byli szczęśliwi. Vivi Ann jest najmłodszą siostra. Zawsze wszystko łatwo jej przychodziło. Jest piękna i każdy mężczyzna ją uwielbia. Nie musi starać się o względy ojca gdyż nawet on uwielbia swoją najmłodszą córkę. Winona zazdrosna jest o Vivi Ann ponieważ spotyka się ona z Luke'm w którym Win kocha się od dziecka. Pewnego dnia na ranczo Grey'ów zaczyna pracę tajemniczy Indianin, Dallas. Vivi Ann i Dallas przyciągają się niczym magnes. Zakochują się w sobie już od pierwszego wejrzenia. Połączyło ich głębokie, szczere i prawdziwe uczucie do siebie. Winona bacznie obserwuje siostrę. Kiedy odkrywa romans Vivi z Dallasem nie omieszka powiadomić o tym Luke'a. Win nie potrafi wybaczyć siostrze iż skrzywdziła jej ukochanego Luke'a. Vivi Ann natomiast nie czuje żalu do siostry o to że ją zdradziła, wręcz przeciwnie jest jej wdzięczna ponieważ może już oficjalnie spotykać się z Dallasem. Biorą ślub, z czasem na świat przychodzi ich syn, Noah. Pewnej zimowej nocy w miasteczku zostaje zamordowana kobieta. Wszystko wskazuje na to iż zbrodnie popełnił Dallas. Nikt w niego nie wierzy. Wszyscy spisują go na straty. Tylko Vivi Ann wierzy w męża i za wszelką cenę stara się udowodnić jego niewinność. Sprawy nie ułatwia również przeszłość oskarżonego. Zbrodnia ta podzieli rodzinę Grey. Winona odmówi obrony Dallasa tłumacząc się brakiem doświadczenia kryminalnego. Vivi jednak się nie poddaje. Lata mijają a ona nadal wierzy że jej mąż jest niewinny. Czy Dallas rzeczywiście jest niewinny? Jak sytuacja wpłynie na charakter Noah? Czy siostry pogodzą się? W jaki sposób Winona będzie chciała odpokutować swoje grzechy? Czy uda się Winonie wyciągnąć szwagra z więzienia? Czy Vivi Ann odzyska ukochanego męża a Noah ojca? Sprawdźcie i przekonajcie się sami :)
       Moim zdaniem powieść ta jest obłędna, szczera, prawdziwa, życiowa. Niejednokrotnie zastanawiałam się skąd autorka czerpie pomysły na swoje cudowne książki? Rewelacja. Książka skłania nas do refleksji, przemyśleń. Polecam!!!
                                                                                                                       Pozdrawiam A.

czwartek, 11 czerwca 2020

"Żona winiarza" Kristin Harmel


      "Żona winiarza" to moje pierwsze spotkanie z autorką i prawdopodobnie nie ostatnie. Wzruszająca opowieść o heroizmie kobiet podczas wojny przeplatana z historią teraźniejszą.
       Liv po rozwodzie razem ze swoją dziewięćdziesięciodziewięcioletnią babcią Edith wyjechała do Francji. Dziewczyna początkowo sceptycznie podchodzi do wycieczki. Jednak babcia stawia na swoim. Podczas pobytu we Francji Liv poznaje adwokata Edith. Oboje są sobą zauroczeni. Pewnego razu Liv niespodziewanie odkrywa iż jej babcia była tu już kiedyś, podczas II wojny światowej. Liv prosi babcię aby jej opowiedziała o przeszłości.
Edith razem z mężem mieszkali w Reims. Oboje byli szpiegami i podsłuchiwali rozmowy Niemców. Młoda Ines poślubia Michela Chauveau, właściciela winnic Szampanii. Celine wraz z mężem Theo mieszkają obok Ines i Michela. Łączy ich wspaniała przyjaźń. Nieoczekiwanie wybucha wojna, Niemcy wkraczają do Francji. Dotychczasowe życie bardzo się zmieniło. Celine grozi niebezpieczeństwo gdyż jest w połowie Żydówką. Michele potajemnie w piwnicach ukrywa broń i ludzi. Za wszelką cenę stara się ochronić Celine przed Niemcami. Niestety wojna zmienia świat i ludzi, już nikt nie jest taki sam jaki był przed wojną. Ines czując się samotna nawiązała romans w Reims. Swoje wycieczki do miasteczka tłumaczyła odwiedzinami przyjaciółki Edith. Celine i Michele zakochali się w sobie.Potajemnie spotykali się w piwnicy. Celine zaszła w ciążę. Pewnego wieczoru Ines nakryła swojego męża na zdradzie z Celine w piwnicy. Załamana pojechała do Edith. Na miejscu okazało się iż kobieta nie ma dla niej czasu więc Ines pojechała do swojego byłego kochanka poszukać pocieszenia. Pod wpływem alkoholu i rozgoryczona zdradą Ines opowiedziała mu o zdradzie Michela i jego potajemnej pracy w podziemiach. Lawina nieszczęść ruszyła. Michele został rozstrzelany przez Gestapo a Celine wywieziono do Auschwitz. Ines czując wyrzuty sumienia za swą zdradę zaopiekowała się synkiem Celine i Michela, Davidem. Los nie był przychylny i łaskawy dla Ines. Kobieta całe życie żyła w kłamstwie i starała się odkupić swoje grzechy...
      Moim zdaniem powieść ta jest jak magnes, nie można się od niej oderwać. Piękna historia, fabuła, styl, cała powieść jest piękna i wzruszająca. Jedynie historia Liv według mnie była niepotrzebna gdyż sama historia z okresu wojny spokojnie wystarczyłaby. A poza tym  to nie mam do czego się przyczepić. Jestem oczarowana lekturą. Polecam.
                                                                                                          Pozdrawiam A.

czwartek, 4 czerwca 2020

"Tańczące martwe dziewczynki" Graham Masterton


     "Tańczące martwe dziewczynki" to już ósma część serii. Tym razem na światło dzienne wyjrzy polityka i brexit, homoseksualność.
      Katie prowadzi śledztwo w sprawie tajemniczego pożaru w szkole tańca w której spłonął żywcem cały zespół taneczny. Jedyną ocalałą osobą jest mała dziewczynka, która nie chce z nikim rozmawiać.  Katie uparcie odwiedza małą w szpitalu i próbuje zdobyć jej zaufanie gdyż jako jedyna wie co się stało w szkole tańca zanim wybuchł tam pożar...
     Moim zdaniem powieść ta to jedna wielka porażka i masło maślane. Akcja, fabuła, sceny, ogólnie całość według mnie jest mocno naciągana. Wątek Katie, Kyny i Conora w łóżku spowodował zniesmaczenie. Po raz kolejny w moich oczach charakterystyka głównej bohaterki okazuje się jednym wielkim nieporozumieniem. Niestety z ciężkim bólem serca lektura zawiodła mnie pod każdym względem.
                                                                                                                  Pozdrawiam A.