wtorek, 29 sierpnia 2017

"Siedem sióstr" Lucinda Riley

                                  


             "Siedem sióstr" to pierwsza część cyklu sagi rodzinnej. Tajemniczy Pa Salt adoptował sześć córek nadając im imiona mitycznych Plejad. Nigdy jednak nie udało mu się odnaleźć siódmej zaginionej "gwiazdy".
              Maja, najstarsza z sióstr jako jedyna nadal mieszka w rodzinnym zameczku nad Jeziorem Genewskim. W trakcie pobytu u swojej przyjaciółki otrzymała wiadomość o tajemniczej śmierci Pa Salta. Siostry najszybciej jak mogły przyjechały do rodzinnego domu. Każda z nich otrzymała wskazówkę, która prowadziła do poznania o ich pochodzeniu. Z czasem siostry porozjeżdżały się do swoich domów, tylko Maja została w zameczku. Przeczytawszy list od ojca dowiedziała się iż prawdopodobnie pochodzi z Rio de Janeiro. Postanowiła nie dociekać prawdy. Jednak pewnego dnia jej uporządkowane życie zburzyła wiadomość od dawnego znajomego Zeeda który chciałby się z nią spotkać. Wtenczas Maja szybko się spakowała i wyjechała do Brazylii. Poznała tam przystojnego brazylijskiego pisarza Floriano, który pomagał jej w poznaniu prawdy. Z czasem połączyło ich coś więcej niż tylko przyjaźń. Maja wraz z Florianem dotarła do posiadłości w której prawdopodobnie żyła jej matka. W domu spotkała starszą kobietę, która na jej widok bardzo się zdenerwowała i nie chciała z nią rozmawiać. Maja bardzo przypominała kobietę z portretu który wisiał w domu. Kilka dni później za namową Floriana Maja postanowiła jeszcze raz spróbować porozmawiać ze staruszką. Niestety ponownie została odprawiona. Na wyjściu służąca starszej pani dała Mai listy. treść tych listów zaprowadziła Maję do jej prababki Izabeli, która żyła osiemdziesiąt lat wstecz.
Izabela, córka plantatora kawy na życzenie ojca zaręczyła się z Gustavem, tutejszym arystokratą którego nie kochała. Narzeczony pozwolił Bel wyjechać do Paryża. W trakcie pobytu dziewczyna poznała młodego rzeźbiarza, Laurenta który ją wyrzeźbił. Oboje połączyła ich wspaniała wielka miłość, która nie miała szans na przetrwanie. Niestety pobyt Izabeli w Paryżu dobiegł końca i musiała wrócić do Rio de Janeiro i wyjść za mąż za Gustava. W dniu ich ślubu do Rio przypłynął Laurent, który miał pilnować i nadzorować pracę nad posągiem Cristo na górze Corcovado. Po powrocie z podróży poślubnej pewnego dnia Izabela spotkała swą miłość z Paryża. Kilka dni później mąż Izabeli zaprosił Laurenta na kolację aby podziękować za sprzedaż rzeźby którą podarował żonie jako prezent ślubny. Ponowne spotkanie Bel i Laurenta zaowocowało w romans który ich połączył. Przez następne kilka miesięcy ich uczucie stawało się intensywniejsze. pewnego dnia Izabela odkryła iż jest w ciąży. Nie miała wątpliwości kto jest ojcem dziecka...
Maja została zaproszona na spotkanie ze swoją babką Beatriz. Staruszka opowiedziała jej o swojej córce Cristinie. Maja poznała część prawdy o swoim pochodzeniu. Czy dzięki historii swojej nowo odkrytej rodzinie zaufa Floriano i dopuści go do siebie na tyle aby być szczęśliwa??
               Moim zdaniem "Siedem sióstr" to piękna powieść dzięki której miałam okazję poznać troszkę historii o Brazylii. Historia Izabeli była smutna i nieszczęśliwa. Jednak tak to w życiu bywa iż nie zawsze jest pięknie kolorowo i szczęśliwie. Książka bardzo mnie wciągnęła i nie mogę doczekać się kiedy poznam kolejną historię następnej siostry Ally... 
                                                                                                            Pozdrawiam A. 

piątek, 11 sierpnia 2017

"Ballada o ciotce Matyldzie" Magdalena Witkiewicz

                 


        "Ballada o ciotce Matyldzie" to powieść o marzeniach, które się spełniają. Wystarczy w nie tylko wierzyć. Autorka również opisuje o sile jaka tkwi w kobietach. Mimo przeciwności losu potrafią stawić czoła problemom. 
         Joanka bardzo kochała swoją ciotkę Matyldę. Jednak w dniu w którym kobieta rodziła, starsza pani postanowiła umrzeć. Dziewczyna nie mogła się pogodzić z odejściem ciotki. Joanka mimo swej małej córeczki Matyldzi była sama. Jej mąż był naukowcem i w domu bywał bardzo rzadko. Pewnego dnia przyjechał z wiadomością iż ją zdradził i spodziewa się drugiego dziecka ze swą kochanką. I na tym zakończyło się szczęśliwe małżeństwo Joanki. Ciotka Matylda nie pozwoliła aby jej jedyna ukochana siostrzenica została sama. Patrząc na nią z góry pilnowała, aby jej Joanka poradziła sobie w życiu. Dziewczyna odziedziczyła w spadku udziały w "sklepie" prowadzonym przez braci Olusia i Przemcia. Panowie okazali się prawdziwymi przyjaciółmi. Nie dopuścili by Joanka się załamała w ciężkim okresie swego życia. Wspierali ją. Pomagali jej. Joanka postanowiła stać się niezależna. Poznała wiele życzliwych ludzi. Założyła firmę. Poznała nawet Jana, z którym chodziła na "kolacje biznesowe". Przez cały czas Joance towarzyszyła patrząca z góry ciotka Matylda. 
           Moim zdaniem "Ballada o ciotce Matyldzie" to powieść którą czyta się szybko, miło, lekko i przyjemnie. Książki pani Magdy są dla mnie lekiem na wszystko. Dzięki autorce choć na chwilę mogę oderwać się od szarej rzeczywistości a na buzi przez długi czas pozostaje mi uśmiech. Polecam
                                                                                                           Pozdrawiam A.

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

"Szczęście pachnące wanilią" Magdalena Witkiewicz

           

        "Szczęście pachnące wanilią" to trzecia część z serii o Milaczku. W powieści tej spotkamy się z kobietami, które mimo pracy, domu, dzieci jednoczą siły i tworzą wspaniały team.
         Milenka odnalazła swoje upragnione szczęście. Jest bardzo zakochana w Jacku oraz jego córce Zuzance. Do pełni szczęścia i "czystości" Milaczka i Jacka Zuza zwana jako Bachor nieustannie musiała im pomagać. Razem z Zofią Kruk miały pełne ręce roboty.
Ada, samotna matka rocznego Michałka ciągle miała pod górkę. Cukiernia, którą otworzyła nie prosperowała na tyle dobrze by móc opłacić rachunki i nianię. Pewnego dnia odeszła opiekunka Michałka. Zrozpaczona Ada tymczasowo ulokowała syna w cukierni. Wieść szybko się rozniosła i zaczęły schodzić się matki z dziećmi mając nadzieję iż będzie tam przedszkole. W ten oto sposób przy pomocy koleżanek zaczęły prowadzić nowy biznes. Kobiety się zaprzyjaźniły. W kawiarence spędzały mnóstwo czasu. Adzie udało się nawet wynająć część pomieszczenia przystojnemu Arkowi. Wszystko zaczęło się powoli układać. Po drodze oczywiście bohaterki miały mnóstwo zabawnych i prześmiesznych przygód....
         Moim zdaniem "Szczęście pachnące wanilią" to wspaniała, pełna humoru powieść. Czytając ją uśmiałam się do łez. Ogromną salwę śmiechu wywarła na mnie sytuacja Zofii Kruk i samochodu. Wielokrotnie zastanawiałam się skąd autorka czerpie pomysły na tak fantastyczne książki. Uwielbiam twórczość pani Magdy. Bardzo gorąco polecam.
                                                                                             Pozdrawiam A.