Autorka w swojej powieści opisuje losy młodej dziewczyny, która na co dzień zmaga się z brakiem pracy, rozwodem rodziców, kłótnią z przyjaciółkami i złymi decyzjami.
Bohaterka powieści, Angie swoje problemy rozwiązuje w sposób rozrywkowy. baluje do białego rana, upija się, umawia na randki. Przez swój imprezowy styl życia nie może dogadać się z przyjaciółkami, obraża się na rodziców za to, że chcą się rozwieść. Pewnego ranka, kiedy budzi się po imprezie w obcym miejscu z koperta pełną pieniędzy jej życie się zmienia. Postanawia dowiedzieć się co stało się ubiegłej nocy. W trakcie swojej metamorfozy postanawia szczerze przeprosić i pogodzić się ze swoimi przyjaciółkami. Próbuje znaleźć pracę związaną z modą. Przestaje imprezować. Na jej drodze staje Sam, chłopak, który początkowo jest dla niej przyjacielem, lecz z czasem jak to w romansach bywa przyjaźń zmienia się w miłość. Autorka fajnie opisała trudy młodości oraz to, że dzięki przyjaźni można poradzić sobie z przeciwnościami losu.
Moim zdaniem"Miłość i chaos w Nowym Jorku" to typowa love story dla młodzieży. Czyta się ją lekko, pomimo kilku błędów, co czasem trochę mi przeszkadzało. Wg mnie trochę zbyt dużo wulgaryzmu występuje. Czytając recenzję na tyle okładki "Genialna, rozśmieszająca do łez, pełna ostrego humoru[...]" spodziewałam się, że tak właśnie będzie. No i niestety tego nie otrzymałam. Owszem, książka ta jest fajna, lekka i wciągająca, lecz po tylnej okładce liczyłam na coś więcej. Mimo wszystko podobała mi się, była taką małą odskocznią na weekend.
Pozdrawiam A.

