czwartek, 29 czerwca 2017

"Milaczek" Magdalena Witkiewicz

                             


            "Milaczek" to przezabawna powieść w której toczą się losy zakompleksionej Milenki, jej ekscentrycznej sześćdziesięcioparoletniej ciotce Zofii Kruk oraz siedmioletniej sąsiadki Zuzanny zwanej Bachorem.
             Milena zwana Milaczkiem ma niskie mniemanie na swój temat. Brak jej wiary w siebie. Jej niska samoocena spowodowana jest jej nadwagą dlatego ciągle jest na "diecie" którą zaczyna od jutra. Jednak jej największym marzeniem jest spotkać mężczyznę na całe życie. 
Pani Zofia Kruk mimo swego wieku, w pełni korzysta z życia. W spadku po zmarłym mężu odziedziczyła pokaźny majątek. Dzięki niemu nie musiała martwić się o finanse. Zofia była kobietą elegancką, zadbana, pewną siebie. Nie brakowało jej adoratorów i wielbicieli. Jednym z nich był pan Staszek z którym prawie mieszkała. Z czasem Zosia uświadomiła sobie jak bliski jej sercu jest ów Stachu. 
Pewnego dnia Zofia będąc u dentysty wpadła na genialny pomysł. Postanowiła wyswatać Milenkę z doktorkiem Mariuszem. Randka okazała się pomyślna. Znajomość Mileny z Mariuszem nabierała kolorów. Z czasem zostali narzeczeństwem i datę ślubu mieli już ustaloną. Milena była najszczęśliwsza na świecie.
Sąsiadka z parteru siedmioletnia Zuza zwana Bachorem była nadzwyczaj inteligentnym dzieckiem. Dbała o dobro jej najbliższych. Zuzanna mieszkała z ojcem Jackiem. Intensywnie prowadziła zapiski dotyczące jego nowych koleżanek, która się nadaje na nową mamusię a która nie. Niestety żadna nie przypadła jej do gustu i "umilała" te wizyty. Biedny Jacek wciąż był samotny. Zuźka nie tylko martwiła się o ojca. Pewnego razu usłyszawszy iż emeryci są biedni i nie mają na chleb postanowiła wspomóc swoją ukochaną Zosienkę dokarmiając ją.  Bachor miał pełne ręce roboty. Musiała mieć oczy dookoła głowy. 
Szczęśliwa Milena z czasem zaczęła markotnieć. Powodem jej nieszczęścia był Mariusz. Niespodziewanie przestał się z nią spotykać, do niej dzwonić. Kobieta z czasem uświadomiła sobie że to koniec i znów jest sama. Całkiem przypadkowo zakolegowała się z Bachorem. Dzięki tej znajomości Milaczek zawarł znajomość z Jackiem, ojcem Zuzi. Jednak czy coś z tego będzie? Czy Milena zwróci uwagę na maślane oczy Jacka?
                                                                                                          Pozdrawiam A.

niedziela, 25 czerwca 2017

"Błękitny zamek" Lucy Maud Montgomery

                         


        "Błękitny zamek" to powieść o losach młodej kobiety, która marzyła o miłości.
          Valancy Stirling mając dwadzieścia dziewięć lat wciąż mieszkała z matką. Rodzina szydziła z niej i jej staropanieństwa w tym wieku. Dawali jej odczuć iż wstydzą się jej oraz faktu iż nadal nie ma męża. Valancy starała się być jak najmniej widzialna. Każdego dnia uciekała myślami do swojego Błękitnego Zamku w którym była szczęśliwa. Zatracała się również w książkach Johna Fostera. 
Pewnego dnia życie Valancy się zmieniło. Otrzymała list od doktora Trenta w którym wyjaśnił jej iż jest ciężko chora i nie ma dla niej ratunku. Wtenczas kobieta postanowiła swoje ostatnie chwile przeżyć na swój sposób. Mimo sprzeciwu rodziny wyprowadziła się z domu. Zamieszkała u Ryczącego Abla. Opiekowała się jego chorą córką Cecylią. Poznała tam Barney'a Snaith'a, który nie cieszył się dobrą opinią. Uważano go za mordercę i bandytę. Po śmierci Cecylii rodziny Valancy miała nadzieję iż wróci ona do domu niczym syn marnotrawny. Jednak kobieta miała inne plany. Postanowiła oświadczyć się Barney'owi. Wyznała mu prawdę o swej chorobie. Mimo iż wiedziała, że mężczyzna ożenił się z nią z litości i nigdy jej nie pokocha to ona pokochała go całym sercem. Kilka dni po ślubie Valancy odwiedziła rodzinę i poinformowała ich o swoim zamążpójściu. Kobieta nie oczekiwała zachwytu ze strony rodziny. 
Życie na wyspie z Barney'em i ich dom był jej wyśnionym i wymarzonym Błękitnym Zamkiem. Kobieta była bardzo szczęśliwa. 
Pewnego dnia kiedy małżonkowie wyszli na spacer w drodze powrotnej Valancy ugrzęzła na torowisku. Tuż za zakrętem zbliżał się pociąg. Mało brakowało a doszłoby do tragedii. Następnego dnia Valancy poszła do doktora Trenta aby wytłumaczył jej jak to możliwe iż przeżyła tak wielki wstrząs. Okazało się wówczas iż list który dostała rok temu skierowany miał być do innej pacjentki i zaszła ogromna pomyłka a ona jest zdrowa i będzie długo żyła. Valancy postanowiła zwrócić wolność mężowi. W drodze powrotnej spotkała słynnego ze swych maści doktora Redferna. Rodzina Valancy uważała maści i pigułki Redferna lekiem na wszystkie choroby świata. Po rozmowie z mężczyzną okazało się iż Barney jest jego synem. Po powrocie do domu chcąc napisać list do męża i wszystko mu wyjaśnić weszła do jego komnaty do której obiecała nigdy nie zaglądać aby poszukać czegoś do pisania. Tam odkryła iż jej mąż jest nie tylko synem Redferna, lecz jest również sławnym pisarzem Johnem Fosterem ...
         Moim zdaniem "Błękitny zamek" to piękna, lekka i zabawna powieść w której dzięki marzeniom łatwiej sprostać rzeczywistości. Z chęcią przeczytałabym oryginał książki pochodzący z 1926 roku.
                                                                                                                    Pozdrawiam A.