"Ballada o ciotce Matyldzie" to powieść o marzeniach, które się spełniają. Wystarczy w nie tylko wierzyć. Autorka również opisuje o sile jaka tkwi w kobietach. Mimo przeciwności losu potrafią stawić czoła problemom.
Joanka bardzo kochała swoją ciotkę Matyldę. Jednak w dniu w którym kobieta rodziła, starsza pani postanowiła umrzeć. Dziewczyna nie mogła się pogodzić z odejściem ciotki. Joanka mimo swej małej córeczki Matyldzi była sama. Jej mąż był naukowcem i w domu bywał bardzo rzadko. Pewnego dnia przyjechał z wiadomością iż ją zdradził i spodziewa się drugiego dziecka ze swą kochanką. I na tym zakończyło się szczęśliwe małżeństwo Joanki. Ciotka Matylda nie pozwoliła aby jej jedyna ukochana siostrzenica została sama. Patrząc na nią z góry pilnowała, aby jej Joanka poradziła sobie w życiu. Dziewczyna odziedziczyła w spadku udziały w "sklepie" prowadzonym przez braci Olusia i Przemcia. Panowie okazali się prawdziwymi przyjaciółmi. Nie dopuścili by Joanka się załamała w ciężkim okresie swego życia. Wspierali ją. Pomagali jej. Joanka postanowiła stać się niezależna. Poznała wiele życzliwych ludzi. Założyła firmę. Poznała nawet Jana, z którym chodziła na "kolacje biznesowe". Przez cały czas Joance towarzyszyła patrząca z góry ciotka Matylda.
Moim zdaniem "Ballada o ciotce Matyldzie" to powieść którą czyta się szybko, miło, lekko i przyjemnie. Książki pani Magdy są dla mnie lekiem na wszystko. Dzięki autorce choć na chwilę mogę oderwać się od szarej rzeczywistości a na buzi przez długi czas pozostaje mi uśmiech. Polecam
Pozdrawiam A.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz