wtorek, 2 stycznia 2018

"Gwiazdka z nieba" Katarzyna Michalak

                  

         Mam już na swoim koncie kilka przeczytanych pozycji tej autorki. Zazwyczaj były one z humorem i pełne ciepła oraz miłości. Jednak "Gwiazdka z nieba" przepełniona jest bólem i cierpieniem.
         Nataniel przed kilku laty uległ poważnemu wypadkowi ratując młodych ludzi w górach. Zdarzenie to odmieniło jego życie. Wskutek powikłań chłopak utyka na jedną nogę co powoduje brak wiary i ogromne kompleksy. Niedawno również Nat stracił swoją ukochaną mamę. Na domiar złego stracił również dach nad głową. Los nie oszczędzał Nataniela. Jednak mimo wszystko chłopak poczuł wolność. Wsiadł do samochodu i wyruszył przed siebie szukając swego miejsca na ziemi. Zatrzymał się w małej wiosce na Mazurach. Senna miała być tylko przystankiem na odpoczynek. Poznał tam Martę, kobietę która przygarnęła zbłąkanego wędrowca i otoczyła go opieką. Stała się jego prawdziwą i szczerą przyjaciółką. Również jej przyjaciel, Mateusz szybko polubił Nataniela. Tworzyli wspaniałą grupę przyjaciół, prawdziwych przyjaciół. Nataniel dzięki Marcie i Mateuszowi zamieszkał w chacie nad jeziorem. W końcu poczuł się szczęśliwy. Miał wspaniałych przyjaciół, wymarzony dom oraz kochające zwierzęta. 
Mateusz był leśniczym, który bardzo kochał Martę. Niestety kobieta prócz przyjaźni nie mogła ofiarować mężczyźnie nic więcej. Jej serce należało do Siergieja Sodarowa, który siał postrach wśród mieszkańców Sennej. Marta i Siergiej szczerze się nie lubili, jednak coś ich ciągnęło ku sobie. Kobieta pewnego razu w chwili słabości mimo bolesnych doświadczeń z przeszłości postanowiła dać szansę szczęściu i uwierzyła w miłość Sodarowa. Przeżyli wspólnie cudowne chwile.
Szczęście również uśmiechnęło się do Nataniela. Pewnego dnia przed swoim domem spotkał kobietę która się zgubiła. Chłopak szybko zakochał się w Iwonie. Zaślepiony miłością nie dostrzegał iż kobieta go wykorzystuje i naciąga finansowo. Nie zdawał sobie również sprawy iż jego ukochana jest prostytutką...
Pewnego razu Nataniel i Marta wracając z lasu spotkali Siergieja i Iwonę. Ich romans sprawił ogromny ból Marcie i Natanielowi. Kobieta wyjechała za granicę. Nat swoje cierpienie koił alkoholem. Aniołem stróżem okazał się Mateusz, który czuwał nad młodym przyjacielem. Kilka dni przed Wigilią postanowił szczerze porozmawiać z Natanielem. Rozmowa ta postawiła chłopaka na nogi. W Wigilię niespodziewanie odwiedziła go pewna kobieta która podarowała mu w prezencie małą dziewczynkę i list od Iwony po czym odjechała. Oszołomiony Nataniel nic z tego nie rozumiał. To nie był koniec niespodzianek. Również Mateusz odwiedził chłopaka. A wraz z nim przyjechała Marta. Cała trójka nie mogła otrząsnąć się z szoku pojawieniem się dziewczynki. Na prędce ubrali choinkę, przygotowali potrawy i zasiedli do stołu. Wtenczas w progu stanęła zbłąkana kobieta, która ujrzawszy Nataniela rzuciła mu się na szyje. Oboje bardzo ucieszyli się na swój widok...
             Moim zdaniem "Gwiazdka z nieba" pomimo wielkiego bólu niesie również wiarę w ludzką przyjaźń. Wbrew przeciwności losu przyjaźń, szczera i prawdziwa zawsze zwycięży. Wiara w siebie, w lepsze jutro może zdziałać cuda.
                                                                                                       Pozdrawiam A.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz