czwartek, 8 lutego 2018

"Anielski kokon" Karolina Wilczyńska

                              

                "Anielski kokon" to dość nietypowa historia kobiety, która balansuje na krawędzi rzeczywistości a fantazji bądź choroby psychicznej.
                Olga na co dzień pracuje w firmie marketingowej. Jest skromna, cicha i spokojna. Najlepiej czuje się sama ze swoim towarzystwem oraz swoimi ukochanymi figurkami aniołkami. Czasami jednak odrywa się od swojej rutyny i chodzi na spotkania do klubu ze swoim aroganckim chłopakiem, Gaborem. Pewnego dnia otrzymuje tajemniczą wiadomość od niejakiego Ananke. Kobieta dowiaduje się, że została wybrana do bycia aniołem i czeka ją tajemnicza misja do wykonania. Jednakże do ostatecznej przemiany opiekować się nią będzie Ananke. Początkowo Olga myślała, że to koledzy z działu informatycznego robią sobie z niej żarty. Jednak z czasem zaczyna wierzyć w Ananke i w to, że jest ona aniołem. Kobieta zaczyna pogrążać się w swojej wyobraźni i traci kontakt z rzeczywistością. Mianowicie postanawia wszystko przemyśleć. Szef kobiety jej to ułatwia i wysyła ją na zaległy urlop. Dzięki temu Olga ma dużo czasu do namysłu. Zamyka się w domu. Nadgorliwej matce mówi, że wyjeżdża z koleżankami na wycieczkę. Jednak po dłuższej nieobecności i braku wiadomości od córki kobieta wszczyna alarm. Wraz z chłopakiem Olgi, Gaborem jadą do mieszkania córki. Zastają tam komplety bałagan, na ścianach rysunki aniołów a Olga wygląda jakby postradała zmysły. Dziewczyna zostaje zabrana do szpitala psychiatrycznego. Z czasem jednak uświadamia sobie iż umysł płatał jej figla i jest chora psychicznie a żaden Ananke nie istnieje. Tym bardziej nie jest ona żadnym aniołem, tylko zwyczajną, normalną trzydziestoletnią kobietą. Opuszcza szpital i wraca do swojego mieszkania oraz pracy. Szybko jednak zdaje sobie sprawę, że to lekarze i tabletki wprowadziły ją w błąd i tymczasowe zwątpienie w swoją misję. Otóż aby naprawić swój błąd Olga zwalnia się z pracy i postanawia pomagać ludziom, wiedziona swoim darem niesienia pomocy i odczuwania emocji innych osób. Ponownie zostaje zabrana do szpitala, z którego jednak szybko ucieka. Chowa się w tunelu i w spokoju zastanawia się nad swoim życiem i misją. Po długim namyśle Olga dochodzi do wniosku iż w spełnieniu misji i ostatecznej przemianie przeszkadza jej własny kokon w postaci ciała w którym jej dusza jest uwięziona. Wzywa Ananke i mówi mu, że jest gotowa do ostatecznej przemiany. Razem udają się do centrum miasta i wchodzą na dach biurowca z którego Olga ma poinformować ludzi o swoim zadaniu. Następnie skacze i uwalnia się z kokonu własnego ciała. Wydaje jej się że frunie i ma skrzydła, jednak ciało jej głucho uderza o podłoże betonowe...
               Moim zdaniem "Anielski kokon" to powieść, która zabiera czytelnika w podróż w głąb siebie, do normalności a jednocześnie na przestrzeń rzuconą poprzez chorobę psychiczną. Przyznam szczerze iż nie są to moje klimaty jednakowoż książka jako tako podobała się mnie.
                                                                                                                 Pozdrawiam A.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz