"Skrzywdzona" to historia ośmioletniej Jodie, która niestety wydarzyła się naprawdę.
Cathy Glass od wielu lat zajmuje się opieką zastępczą. Miała już do czynienia z różnymi dziećmi; małymi jak i nastolatkami. To własnie do autorki trafia ośmioletnia dziewczynka z którą żaden wcześniejszy opiekun nie potrafił sobie poradzić. Cathy początkowo myślała iż Jodie będzie trudnym dzieckiem jednak opieka, poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji naprowadzi dziecko na właściwe tory. jakże kobieta była w błędzie. Dziewczynka pomimo agresywnego zachowania, wulgaryzmu, braku jakiejkolwiek empatii nie potrafiła a może nawet i nie chciała bliskości innych. Początkowo zastanawiało mnie to jak dziecko w tak młodym wieku wolało bawić się samo i wzbraniało się przed jakimkolwiek kontaktem z innymi ludźmi? Nie potrzebowało czułości, miłości i bliskości? Z czasem kiedy Cathy zdobyła zaufanie Jodie, dziewczynka opowiedziała swojej opiekunce co ją spotkało w domu rodzinnym. Mianowicie była molestowana przez jej ojca i jego kolegów. Matka stała biernie i się przyglądała. Przerażające! Aż chce się krzyczeć! Rodzic! który powinien zapewnić własnej latorośli bezpieczeństwo, miłość w tak bestialski sposób niszczy własne dziecko! Jakim trzeba być potworem aby tak skrzywdzić dziecko?! W głowie się to nie mieści. Konsekwencje z jakimi musi się zmierzyć Jodie są porażające. Niczemu nie winne dziecko musi żyć z traumą, jest upośledzone i cofnięte w rozwoju, ma trudności z koordynacja ruchu, nie odróżnia przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, ma rozdwojoną tożsamość, nie wie co jest dobre a co złe.
Moim zdaniem historia Jodie jest bardzo smutna. Nie byłam w stanie przeczytać jej jednym tchem. Musiałam ją odkładać i robić przerwy gdyż emocje które mną targały były ogromne. Do tej pory ciężko mi jest się pozbierać. Najgorsze jest to, że historia Jodie nie jest jedynym przypadkiem a na świecie dzieje się wiele takich historii. Jest to bardzo smutne. Nie mogę się pogodzić z tym, że ludzie są w stanie krzywdzić własne dzieci.
Pozdrawiam A.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz