sobota, 7 września 2019

"Sobowtór" Tess Gerritsen

                                    


           "Sobowtór" to historia o łączących więzach krwi, o rodzinie, której się nie wybiera, o kobietach, które oczekują narodzin dziecka jak również o zbrodniach ze szczególnym okrucieństwem.
           Doktor Maura Isles po powrocie z Paryża pod swoim domem zastaje policjantów. Wśród nich obecna jest ciężarna detektyw Jane Rizzoli. Zgromadzeni funkcjonariusze oraz sąsiedzi ujrzawszy Maurę przecierają oczy ze zdumienia. Otóż w samochodzie przy domu doktor Isles zamordowana została kobieta, która bardzo była podobna do Maury. Patolog dowiedziawszy się kim była zmarła denatka zaczęła nabierać podejrzeń iż mogą być siostrami oraz czy aby zamordowano odpowiednią osobę? Maura poznawszy wyniki badań DNA zmarłej Anny rozpoczęła poszukiwania własnej rodziny. Chciała odnaleźć matkę i dowiedzieć się dlaczego oddała je obie do adopcji. Pewnego razu Maura odnajduje w końcu matkę. Okazuje się iż Amalthea, matka Isles odbywa karę dożywotniego pozbawienia wolności w więzieniu za zabójstwo dwóch kobiet. Isles postanawia ją odwiedzić. Na miejscu spotyka starszą panią, która sprawia wrażenie osoby chorej psychicznie. W między czasie Jane Rizzoli stara się rozwiązać zagadkę tajemniczej śmierci Anny. W trakcie śledztwa natrafia na makabryczne zbrodnie sprzed czterdziestu lat. Otóż okazuje się iż matka Maury wraz z jej ojcem porywali ciężarne kobiety, które zamykali w skrzyni i zakopywali utrzymując je przy życiu. W momencie skurczy porodowych odkopywali je i wyciągali ze skrzyni. Następnie zabierali kobietom dziecko a je zabijali. Porywacze dzieci sprzedawali do adopcji, dzięki czemu mieli za co żyć. Po śmierci męża Amalthei, jej syn Samuel pomagał matce w rodzinnym interesie...
             Moim zdaniem powieść ta jest wciągająca i nie sposób się od niej oderwać. Autorka tym razem przedstawia więzy rodzinne. Nie zawsze geny nam mogą się podobać, jedynie można dążyć do tego aby nie być złym człowiekiem.
                                                                                                                      Pozdrawiam A.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz