"Pierwsza na liście" jest to powieść o sile kobiet, odwadze i determinacji w trudnych momentach życiowych.
Karolina "Ina" od dziecka przyjaźniła się z Patrycją. Były sobie bardzo bliskie, nie miały przed sobą tajemnic. Były młode i naiwne. Na ich drodze pewnego razu pojawił się Piotr. Ina zakochała się w nim. Patrycja zaś spotykała się z Krzyśkiem, którego Ina nie lubiła. Namawiała przyjaciółkę aby z nim zerwała. Piotr oświadczył się Inie. Pewnego razu przyjaciele wyjechali na biwak nad Brdę. Miało być fajnie. Okazało się inaczej. Jak to w życiu bywa. Ina nakryła swojego narzeczonego w namiocie u jej najlepszej przyjaciółki. Miał być ślub a jednak był ślub Piotra z Patrycją. Świat Iny legł w gruzach. Dwadzieścia lat później do mieszkania Iny zapukała nieznajoma dziewczyna. Przedstawiła się jako Karolina, córka Patrycji. Początkowo Ina była zdezorientowana. Po wspólnie spędzonej nocy na szczerej rozmowie, Ina postanowiła zmienić swoje dotychczasowe życie. Karolina opowiedziała Inie jaki jest powód tej dziwnej wizyty.
Patrycja ma wspaniałe córki, Karolinę i Majkę. Jej małżeństwo z Piotrem nie przetrwało. On zaś układa sobie życie od nowa w Berlinie. Patrycja dowiaduje się o chorobie. Diagnoza brzmi ostra białaczka. Jej stan bardzo szybko się pogarsza. Uratować ją może tylko przeszczep szpiku kostnego. Patrycja mając lepsze dni pisze listy-blogi do swoich córek w których stara się dawać im cenne wskazówki na przyszłość kiedy jej już z nimi nie będzie. Na jednej liście znajdują się nazwiska osób do których w razie potrzeby mają się zwrócić po pomoc. Na pierwszej pozycji była Ina. Karolina postanowiła ją odnaleźć.
Nazajutrz Ina z Karoliną jadą do szpitala w którym leży Patrycja. Na miejscu dowiadują się, że jest dawca. Zaczyna się walka z czasem. Czy zdążą?
Grażyna w młodości pod wpływem impulsu wraz z ukochanym Tomkiem zapisali się jako dawcy szpiku. Kobieta całkowicie o tym zapomniała. Zmaga się z żałobą po mężu, Tomku. Pewnego dnia kobieta otrzymuje wiadomość, że może uratować komuś życie oddając swój szpik kostny. Grażyna wacha się. Dręczy ją myśl że jej Tomkowi nikt nie pomógł, więc dlaczego ona ma komuś pomóc? W podjęciu decyzji pomaga jej Róża z hospicjum. Odwiedziny w miejscu w którym śmierć może nadejść w każdej chwili pomaga Grażynie w podjęciu decyzji. Zostanie dawcą i uratuje choć jedno życie...
Moim zdaniem powieść ta jest bardzo ważna i wartościowa. Nie umiem ani nie potrafię obiektywnie spojrzeć na nią ponieważ czytając ją myślami byłam przy mojej kuzynce, która choruje na białaczkę i czeka na przeszczep. Lektura jest niesamowicie dla mnie osobista i ciężka jednak daje mi wiarę i nadzieję. Polecam, wszyscy powinni zapoznać się z historią kobiet które borykają się z własnymi problemami, zmartwieniami a jednak mają siłę aby pomóc drugiej osobie. Polecam.
Pozdrawiam A.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz