"Czerń i purpura" to prawdziwa historia młodego esesmana który zakochał się w żydowskiej więźniarce o numerze dziewiętnaście siedemdziesiąt w obozie koncentracyjnym w Auschwitz.
Milena Zinger pochodziła z żydowskiej rodziny mieszkającej na Słowacji. Ojciec dziewczyny był szanowanym adwokatem. Matka dzięki prazy męża mogła zająć się domem oraz rodziną. Z czasem kiedy nowym prezydentem Republiki Słowackiej zostaje ksiądz Jozef Tiso życie Żydów diametralnie się pogorszyło. Ludność ta stała się nic nie warta. Ojciec Mileny stracił pracę, żyli z oszczędności. Matka dziewczyny ani myślał by iść do pracy. Sprawy w swoje ręce wzięła młoda dziewczyna, która zamiast skupić się na studiach zaczęła pracować w nocnym klubie śpiewając i tańcząc aby utrzymać rodzinę. Z dnia na dzień sytuacja się pogarszała. Ojciec Mileny zmarł na zapalenie płuc. Pewnego dnia matka również opuściła córkę wyjeżdżając do drugiej córki, Róży. Milena szybko nauczyła się żyć sama. Dzięki pracy w klubie wystarczało jej pieniędzy na przeżycie. Pewnego razu szczęście jednak Milenę opuściło. Została zapędzona do wagonu bydlęcego który wywiózł więźniów do Auschwitz.
Franz Weimert pochodził z pobożnej rodziny. Chłopiec był mocno związany z Kościołem, był ministrantem. Pewnego dnia razem ze swoim najlepszym przyjacielem Bastianem chłopcy wstąpili do Hitlerjugend. Razem z innymi kolegami z grupy potajemnie się spotykali aby móc zasmakować alkoholu, papierosa bądź bliżej zapoznać się z dziewczynami. Młody Franz wbrew sobie chodził na imprezki, jednak sumienie podpowiadało mu, że to co robi jest złe. Pewnej niedzieli przed msza dręczony wyrzutami sumienia Franz poprosił księdza o spowiedź pragnąc pokuty i wybaczenia. Jednak ksiądz nie rozgrzeszył chłopaka. Zaczął wymagać od spowiednika przyznanie się do wszystkiego rodzicom oraz do ujawnienia imion dyrekcji szkoły. Franz prosił, błagał o zmianę pokuty jednak Wielebny był nieugięty. Chłopak nie zamierzał donosić na kolegów i jednocześnie stać się kapusiem. Kilka dni po owej spowiedzi ojciec Franza dowiedział się o wszystkim. Chłopiec domyślił się skąd rodzic wie. Ksiądz zdradził go i złamał tajemnicę spowiedzi. Franz zaczął wewnętrznie się zmieniać. Z wierzącego w Boga oraz Kościół odwrócił się od religii. Stał się bezwzględnym nazistom wyznającym ideę Hitlera. Wstąpił do SS i wyjechał do pracy jako esesman w Auschwitz. Tam prowadził magazyn segregacji dobytku Żydów których zamordowano w obozie Zagłady. Magazyn ten potocznie nazywano "Kanadą". Franz był brutalny i surowy a jego komando chodziło jak w zegarku.
Milena po przekroczeniu bram Auschwitz- Birkenau trafiła do najcięższych prac dla kobiet. Poniżana, zagłodzona i odwodniona zachorowała na tyfus. Trafiła do szpitala gdzie dzięki życzliwości Elfriede dziewczyna dostała szansę na lżejszą pracę. Pracowała w szpitalu. Pewnego dnia Elfriede postanowiła, że Milena zaśpiewa dla niemieckiego oficera SS, Franza Weimerta z okazji jego urodzin. Mimo sprzeciwu dziewczyna zgodziła się wiedząc, że nie ma innego wyjścia. Podczas przyjęcia urodzinowego młodego esesmana Milena na znak pogardy i sprzeciwu zaśpiewała piosenki Marleny Dietrich. Kobieta śpiewając walczyła o życie. Natomiast solenizant nie mógł oderwać oczu od dziewczyny. Franz codziennie przechodził koło szpitala w którym pracowała Milena chcąc ją zobaczył. Z czasem uświadomił sobie, że się w niej zakochał. Załatwił jej przeniesienie do Kanady aby mieć ją na oku i móc codziennie na nią patrzeć i ją w miarę możliwości ochraniać. Jednak zdawał sobie sprawę iż nigdy nic między nimi nie może się wydarzyć gdyż za to groziła kara śmierci zarówno dla Franza jak i Mileny. Wojna i pobyt w Auschwitz już na zawsze ich podzieliła oraz połączyła. Franz postanowił jednak aby jego ukochana Milena przeżyła jakoś to piekło w którym oboje się znaleźli. Pewnego dnia Weimert trafił na selekcję nowego transportu Żydów. Ci którzy nie przeszli selekcji szli wzdłuż lasu do "czerwonego" bądź "białego" domku. Esesmani wmawiali więźniom, że znajdują się tam prysznice i będą mogli się odświeżyć. Jednak dnia w którym młody Weimert był podczas spaceru więźniów do "pryszniców" nie zapomni do końca życia. Wśród ludzi spisanych na zagładę w komorze gazowej znajdowały się dwie zakonnice, które wiedziały co je czeka w pomieszczeniu do którego ich prowadzą. Przed wejściem do krematorium jedna z zakonnic spojrzała na Franza z miłością i współczuciem. Była pogodzona z losem. Jednak Franz nie mógł się pogodzić z tym. Pod wpływem wzroku zakonnicy obudziła się w nim namiastka człowieczeństwa. Postanowił napisać do Mileny króciutki liścik w którym wyzna jej swoje uczucia. Mężczyzna nie oczekiwał od niej niczego w zamian. Pomagał jej, chronił ją. W obozie zaczęły pojawiać się plotki na temat Franza i "jego" żydówki. Jednak esesman mimo niebezpieczeństwa pomagał ukochanej i innym. Weimert pomógł wielu ludziom w obozie. Pewnego razu do Auschwitz trafiła rodzina Mileny. Kobieta nie patrząc na nic pobiegła do swojego kata- wybawcy błagać o pomoc dla jej siostry. Franz wyciągnął z komory gazowej żyjącą jeszcze Różę, siostrę Mileny. Wiedział, że ten występek nie ujdzie mu płazem. Gestapo węszyło podejrzewając Franza o złamanie prawa norymberskiego. Jednak z braku dowodów został skazany na cztery miesiące więzienia w Katowicach za kradzież mienia Trzeciej Rzeszy. Jego miłość do Mileny od początku była niespełniona. Wiedział, że kobieta nigdy go nie pokocha a jedynie poczuje do niego wdzięczność za pomoc. Jednak mimo wszystko do samego końca pomagał ukochanej.
Moim zdaniem historia ta pomimo potężnego okrucieństwa i cierpienia ludzi w Auschwitz niesie również iskierkę nadziei. Przyznam się że pomimo okrucieństwa które popełnił młody esesman polubiłam go. Dzięki miłości do kobiety, mężczyzna zmienił się. Pomagał innym. W obliczu bestialstwa panującego w Auschwitz przejaw człowieczeństwa Franza pomógł ocalić cząstkę ludzkich żyć. Historia opisana przez autora inspirowana była losami Heleny Citronova oraz Franza Wunsch'a którzy przeżyli piekło Auschwitz-n Birkenau.
Pozdrawiam A.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz