środa, 10 lipca 2019

"Kołysanka z Auschwitz" Mario Escobar

                           


       "Kołysanka z Auschwitz" jest to historia kobiety tzw. czystej rasy niemieckiej oraz jej męża i piątki ich dzieci.
        Helene Hannemann rodowita Niemka ma męża Cygana oraz piątkę dzieci. Od początki ich związku mieli pod górkę. Jednak uczucie, które ich łączy daje im siłę aby stawiać czoła przeciwnościom losu. Pewnego dnia szczęście ich jednak opuściło. Mianowicie z rozkazu Heinricha Himmlera policja wkracza do domu Helene po jej męża oraz dzieci zabierając ich do obozu Auschwitz- Birkenau. Kobieta jako przedstawicielka czystej aryjskiej krwi może wybrać wolność. Postanawia jednak wyruszyć w podróż w nieznane razem z rodziną. Po długiej, męczącej i wyczerpującej podróży wagonem bydlęcym dotarli na miejsce. Od razu rozdzielono ją od męża, którego zabrali. Helene razem z dziećmi ruszyli ku "nowej" przyszłości. Trafiają do baraku który od tej pory staje się ich nowym "domem" Rozpoczyna się przeraźliwa walka o przetrwanie i życie. Traktowani są jak bydło, bez godności oraz człowieczeństwa. Helene rozpoczyna pracę w obozowym szpitalu jako pielęgniarka. tam poznaje doktora Josef'a Mengele. Lekarz dostrzega w niej ogromną determinacje i potencjał do dzieci widząc jej miłość i poświęcenie dla nich. Pewnego razu Mengele proponuje Helene, aby została dyrektorką przedszkola, które ma powstać na terenie obozu cygańskiego. Kobieta przyjmuje ofertę dzięki której razem ze swoimi dziećmi przeniesie się do innego baraku w którym będą mieli lepsze warunki. Helene stała się ulubienicą doktora. Dzięki swojej czystej aryjskiej krwi była trochę inaczej traktowana niż pozostali więźniowie. Z czasem jednak kobieta uświadamia sobie o co chodzi z tym przedszkolem i do czego ma ono służyć. Rozpoczyna heroiczną walkę o życie dzieci. Otóż doktor Mengele przedszkole traktował jako przechowalnię do swoich eksperymentów. W swoim laboratorium prowadził badania na bliźniakach którym chciał m.in. zmienić kolor tęczówki bądź połączyć ich do siebie zszywając i łącząc wspólnymi żyłami. Przerażające. Niestety biedne dzieci które zostały zabrane do baraku doktora Mengele już nigdy nie opuściły go żywe. Z biegiem czasu w Auschwitz- Birkenau sytuacja ulegała pogorszeniu. Dnia 2 sierpnia 1944 r. w obozie cygańskim zapanował chaos. Strażnicy przyjechali po więźniów, których zabierali prosto do komór gazowych gdzie zostali eksterminowani. Ludzie zaczęli panikować, błagać o litość. Jednak Helene Hannemann była spokojna. Siedząc z dziećmi na ciężarówce zaczęła śpiewać kołysankę godząc się z własnym oraz jej dziećmi losem który zmierzał ku zagładzie w komorze gazowej.

           Dobrej nocy , czas spać,
           Z różyczkami się kłaść,
           Z goździkami do snu
           Tulić się: luli-lu.

           A gdy nastanie brzask,
          Dobry Bóg zbudzi nas,
          A gdy nastanie brzask,
         Dobry Bóg zbudzi nas.

         Dobrej nocy, we śnie
         Anioł stróż strzeże cię,
        I pokazać chce ci,
        Że Dzieciątko też śpi.

         Śpij spokojnie, lu-laj,
         By we śnie ujrzeć Raj,
         Śpij spokojnie, lu-laj,
         By we śnie ujrzeć Raj.

      Moim zdaniem historia ta jest bardzo smutna a jednocześnie ogromne uznanie dla bohaterki za jej heroizm, odwagę. Kobieta, która dla swojej rodziny gotowa była zrobić wszystko. Losy ludzi w obozie koncentracyjnym były przerażające. Okrucieństwo było niewyobrażalne. Często w dzisiejszych czasach nie zdajemy sobie sprawy z tego co nas otacza i co mamy. Nie doceniamy chociażby takiej wartości jak wolność. Ludzie którzy znaleźli się w Auschwitz- Birkenau tego nie mieli. Przykre i bardzo smutne. Uważam, że każdy kto interesuje się daną literaturą powinien zapoznać się z losem Helene i wielu innych ludzi. Literatura obozowa jest trudna i ciężka i wydaje mi się iż trzeba do niej dojrzeć i dorosnąć aby prawdziwie się z nią spotkać. Historia Helene i nie tylko jej na długo pozostanie w mej pamięci. Polecam.
                                                                                                         Pozdrawiam A.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz