poniedziałek, 2 listopada 2020

"Dziewczyna z Neapolu" Lucinda Riley



             "Dziewczyna z Neapolu" to powieść, która porwała mnie już od pierwszej strony.                     Rosanna Menici mając jedenaście lat podczas rodzinnej uroczystości poznała o wiele starszego od siebie słynnego śpiewaka operowego Roberta Rossiniego. Mimo, że była jeszcze dzieckiem to wiedziała, że kiedyś będzie on jej mężem. Kilka lat później Rosanna wraz z bratem Lucą opuszczają rodzinne Włochy. Dziewczyna dostała szansę na naukę w szkole muzycznej w Mediolanie. Rosanna pilnie się uczyła, chciała zostać sławna i zaśpiewać na wielkiej scenie La Scali- jednej z najważniejszych oper świata. Z biegiem lat marzenia młodej Rosanny się spełniają. Odniosła wielki sukces oraz została żoną Roberta Rossiniego. Oboje razem występowali na scenach, jedno nie potrafiło żyć bez drugiego i odwrotnie. Chociaż wielki maestro Roberto Rossini nie cieszył się dobrą opinią publiczną o swoim życiu towarzyskim to związek z Rosanną go odmienił. Łączyła ich wielka miłość. Nieoczekiwanie kobieta dowiaduje się, że jest w ciąży. Pierwsze lata po narodzinach ich syna, Nica są szczęśliwe. Rosanna w pełni oddała się macierzyństwu. Pewnego wieczoru kobieta jedzie na występ męża. Na przyjęciu dowiaduje się od życzliwej osoby, że w momencie kiedy ona rodziła, Roberto był u swojej kochanki Donatelli. Dla Rosanny było to już za wiele. Nie dość, że Roberto nie dotrzymał swej obietnicy o wierności to jeszcze ją okłamywał. Małżonkowie rozstali się. Dwa lata później ponownie się zeszli. Rosanna odzyskała dawny blask i szczęście. Niespodziewana tragedia rodzinna i sprzeczka z Lucą zmusiła Rosannę do zastanowienia się nad swoim życiem i nad tym jak miłość, która jest między nią a Robertem jednocześnie ją niszczy...                                                              Moim zdaniem powieść ta jest cudowna, piękna, urocza, wzruszająca, fantastyczna i wspaniała. Uwielbiam pióro autorki. Przyznam szczerze, że byłam zaskoczona stylem powieści gdyż oczekiwałam akcji dwutorowej. Tym razem powieść napisana jest w formie listu, pamiętnika, który Rosanna pisze do swojego syna i opowiada mu o miłości, która łączyła jego rodziców. Wielki ukłon dla autorki i z niecierpliwością wyczekuję kolejnym powieści. Polecam.                                                                                                                                                 Pozdrawiam A.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz