"Echa" to słodko- gorzka powieść o miłości, odwadze a także poświęceniu i trudnych wyborach. Akcja toczy się w czasach I i II wojny światowej. Beata, córka żydowskiego bankiera jest cicha, spokojna i nieśmiała. Pewnego dnia poznaje przystojnego Antoine'a , który jest francuskim arystokratą. Oboje zakochują się w sobie. Jednak ich związek nie ma prawa bytu. Rodzina dziewczyny nie zgadza się aby poślubiła Francuza. Jej obowiązkiem jest wyjść za mąż za Żyda. Rodzina Antoine'a również sprzeciwia się ich związkowi. Wbrew woli rodziny oboje postanawiają żyć razem. Beata została uznana przez ojca za zmarłą. Antoine został wydziedziczony. mimo trudności losu młodzi są szczęśliwym małżeństwem. Z czasem na świat przychodzi Amadea. Kilka lat później rodzi się Daphne. Dwa lata później Antoine umiera w wypadku. Beata nie potrafi pogodzić się z żałobą. Nastoletnia Amadea pewnego dnia informuje matkę, że wstępuje do zakonu. Z czasem wybucha II wojna światowa. Początkowo nic nie wskazuje na to aby miała stać się krzywda Żydom. Beata jednak jest niespokojna. Mimo iż od wielu lat jest katoliczką i przeszła sakrament chrztu to wciąż jest Żydówką. Wie, że prędzej czy później grozi jej i jej córkom niebezpieczeństwo. Pewnego dnia Beata i Daphne zostają wywiezione do Ravensbrück. Amadea musi opuścić klasztor aby nie narażać zakonu na niebezpieczeństwo. Młoda zakonnica obiecała wrócić po wojnie i dokończyć śluby. Podczas wojny Amadea ukrywała się u przyjaciół matki. Z czasem zrobiło się zbyt ryzykownie i musiała opuścić farmę. Po drodze trafiła w ręce niemieckich strażników i została odesłana transportem bydlęcym do obozu koncentracyjnego. Pięć miesięcy później dzięki strażnikowi który się w niej kochał, Amadea uciekła. Cały czas walczyła o przetrwanie i utrudniała Niemcom walkę. Jej życie się zmieniło. Nie była już tą samą dobrą i życzliwą dziewczyną. Brała udział w niebezpiecznych akcjach. Zakochała się w Jean Yvesie z którym spędziła wspaniałe chwile. Niestety wojna zabrała jej ukochanego. Amadea postanowiła więcej nie zbaczać z wcześniej wybranej ścieżki i wrócić do zakonu kiedy tylko będzie to możliwe. Pewnego razu poznaje Ruperta z którym jeździ na akcje. Ostateczne śluby Amadea złożyła przed ołtarzem u boku swego męża Ruperta. Moim zdaniem powieść jest bardzo piękna i poruszająca. Jednak autorka pozostawiła wiele niewyjaśnionych wątków przez co czuję niedosyt. Pozdrawiam A.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz