"Pięć lat kacetu" są to wspomnienia autora z czasów kiedy przebywał w obozach koncentracyjnych Dachau, Mauthausen i Gusen. Stanisław Grzesiuk w niewoli siedział od 4 kwietnia 1940 r. do 5 maja 1945 r. W swoich zapiskach opisuje jak wyglądał każdy dzień w lagrach. Brutalność i bestialstwo nie miało końca. Głównym celem autora podczas niewoli było miganie się od pracy i organizacja jedzenia. Aby przeżyć trzeba było nauczyć się żyć. Stanisław często pisze bez ładu i składu, bez chronologii lecz wielki podziw za pamięć i szczegółowy obraz tamtych strasznych wydarzeń. Losy zamkniętych w obozie ludzi były przerażające, pozbawione wszelkich praw, godności i człowieczeństwa. Stanisław opisuje jak mordowano, upokarzano i głodzono więźniów. Z czasem widok zabijania uodpornił pozostałych. Przestali się tym przejmować. Grzesiuk poruszył również wątek seksualny a raczej homoseksualny. Przeczytałam już dość sporo książek o niewoli i obozach koncentracyjnych jednak życie seksualne wśród więźniów i ich oprawców nie był poruszany. Stasiu wspomina również o przyjaźniach, które w ciężkich czasach i warunkach zawarł z innymi. Wydawać by się mogło, że jest to niemożliwe aby w obozie nawiązać życzliwe relacje i aby przetrwały one wojnę. Stanisław mimo trudności zachował swój optymizm. Zmarł w 1963 r. na gruźlicę co było "powikłaniem" po wojnie. Pozdrawiam A.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz