niedziela, 9 lutego 2020

"Na domowym froncie" Kristin Hannah

                   


       "Na domowym froncie" jest to szczera opowieść o miłości, honorze, cierpieniu oraz walce o rodzinę i nie tylko.
        Jolene Zarkades jest matką dwóch córek Lulu oraz Betsy. Jej mąż Michael jest adwokatem. Jolene nie miała łatwego dzieciństwa. Nie mając żadnych planów na przyszłość po skończeniu szkoły wstąpiła do wojska. Tam poznała Tami. Kobiety zaprzyjaźniły się, wspólnie pilotowały helikoptery, mieszkały obok siebie, były sobie bliskie. W życiu prywatnym Jo borykała się z problemami codziennymi, z dorastającą nastoletnią Betsy oraz kryzysem małżeńskim. Kobieta była zbyt honorowa i dumna aby szczerze porozmawiać z mężem. między nimi powstał mur, który coraz bardziej ich od siebie oddalał. Pewnego dnia Michael wyznaje żonie iż już jej nie kocha. Bardzo zranił tymi słowami Jolene. Kobieta jednak nie potrafi przestać go kochać. Przepaść między małżonkami pogłębia się. Niespodziewanie Jolene i Tami dostają rozkaz wyjazdu na wojnę do Iraku. Jo starała się przygotować rodzinę na jej nieobecność. W dniu wjazdu nie usłyszała od męża słów które dodały by jej sił w ciężkich chwilach. Kobieta z myślą o tym, że mąż jej już nie kocha poleciała na wojnę. Przyjaciółki codziennie zmagały się z niebezpieczeństwami. Przerażające widoki, skutki wojny z coraz mocniejszą siłą utrwalały się w psychice człowieka. W tym samym czasie kiedy kobiety walczyły w domu Zarkades Michael stara się podołać nowym obowiązkom. Bardzo pomaga mu w nowej rzeczywistości matka. Z czasem jednak mężczyzna nauczył się jak pogodzić obowiązki domowe z pracą. Nieobecność żony uświadomiła mu, że wcale nie jest mu ona obojętna. bardzo żałował tych kilku słów które powiedział żonie. Pewnego razu helikopter Jolene został zestrzelony. Załogę przetransportowano do szpitala w Niemczech. Jo po odzyskaniu świadomości nie potrafi wybaczyć sobie tego wypadku. Obwinia się, że to przez nią jej przyjaciółka walczy teraz o życie a ona straciła nogę. Nawet obecność męża  nie działa na nią kojąco. Jakiś czas później okaleczona na ciele i duszy Jolene wraca do domu. Wojna jednak odmieniła kobietę. Michael zmagając się z depresją żony musi stoczyć walkę o ratowanie rodziny. Śmierć Tami pogłębia depresję Jolene...
        Moim zdaniem powieść ta jest tak bardzo szczera i prawdziwa, że aż dziw iż to tylko fikcja. Pióro autorki jest fenomenalne a przekaz w jej powieściach bardzo mądry i życiowy. 

niedziela, 2 lutego 2020

"Nocna droga" Kristin Hannah

                         


       "Nocna droga" to powieść w której spotkamy ważne problemy społeczne, trudne decyzje, stratę, żal, miłość oraz wybaczenie.
        Mia i Zach są rodzeństwem, bliźniakami. Mieszkają z kochającymi rodzicami Jude oraz Milesem. Prowadzą spokojne i stabilne życie. Zach jest lubianym nastolatkiem natomiast Mia jest nieśmiała. Ich matka Jude zawsze troszczyła się o swoje pociechy. Starała się chronić je przed niebezpieczeństwem, była nadopiekuńcza. Mąż Miles namawiał żonę aby trochę odpuściła dzieciom i dała im więcej swobody. Pewnego dnia na Sosnowej Wyspie pojawia się Lexi Baill- dziewczyna która ma za sobą trudne dzieciństwo i bolesną przeszłość. Jej ciotka Eva pokochała ją, była jedyną jej rodziną, dała jej dom i miłość. Obie żyły w skromnych warunkach. Pierwszego dnia w nowej szkole Lexi czując się samotna podeszła do dziewczyny która również wyglądała na samotną. Lexi zaprzyjaźniła się z Mią Farraday. Stały się nierozłączne. Jude zaakceptowała nową przyjaciółkę córki i również ją pokochała i traktowała jak swoją córkę. Tego samego dnia Lexi poznała brata swojej nowej przyjaciółki, Zacha. Okazało się iż to jest ten sam chłopiec który rano wywarł na niej ogromne wrażenie w klasie. Zakochała się w nim. Jednak on nie okazywał jej żadnego zainteresowania. Z czasem jednak nie potrafił ukrywać swych uczuć i wyznał Lexi swą  miłość do niej. Mia dowiedziawszy  się o miłości jej brata z przyjaciółką załamała się. Bała się, że Lexi ją opuści. Po szczerej rozmowie byli zgraną paczką. Trzymali się razem, stali się nierozłączni. Wspólnie snuli plany na przyszłość. Jednak los miał inne plany względem tych młodych ludzi. Ich życie zmieniło się na pewnej imprezie kiedy Zach miał być kierowcą a się upił. Trójka nastolatków wracając z imprezy miała wypadek w którym Mia zginęła. Rozpacz wdarła się w serca Farraday'ów oraz Lexi i jej ciotki Evy. Jude nie umiała wybaczyć Lexi, że prowadziła samochód będąc pod wpływem alkoholu, że zabiła jej córkę. Osiemnastoletnia Lexi za jazdę pod wpływem alkoholu i spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym trafiła do więzienia. Tam dowiedziała się, że jest w ciąży. Po urodzeniu córeczki, Grace trafiła do swojego ojca, Zacha. Lexi cały swój pobyt w więzieniu myślała o swojej córeczce, która dodawała jej sił aby jakoś tu przeżyć. Po wyjściu z więzienia młoda mama chciała się tylko upewnić czy jej księżniczka jest szczęśliwa. Okazało się, że mała jest nieszczęśliwa i samotna. Zach ciągle jest poza domem, studiując nie miał zbyt wiele czasu dla córeczki. Jude odtrącała wnuczkę. Miles okazał się wspaniałym dziadkiem. Lexi postanowiła zawalczyć o Grace. Nie robiła sobie nadziei na szczęśliwy dom u boku Zacha oraz Grace. Pragnęła jednak aby jej córeczka była szczęśliwa. Ponowne pojawienie się Lexi w rodzinie Farraday'ów rozdrapało blizny, które powoli zaczynały się zagajać. Jude nie potrafiła jej wybaczyć. Kobieta całą winą obarczyła Lexi za nieszczęśliwy wypadek i śmierć Mii. Jude nie dopuszczała do siebie myśli iż wina za śmierć jej córki leży po ich wszystkich stronie. gdyby Zach wtedy się nie upił i był w stanie prowadzić samochód, Lexi nie musiałaby prowadzić, Gdyby Mia zapięła pas, gdyby Jude nie puściła ich wtedy na imprezę ich życie dzisiaj wyglądałoby zupełnie inaczej...
          Moim zdaniem powieść ta niesie wielki przekaz dzisiejszego problemu wśród społeczności jakim jest prowadzenie pod wpływem alkoholu i jakie są jego straszne skutki. Początkowo czytając miałam wrażenie jakbym oglądała jakiś amerykański film typu "Wredne dziewczyny" z Lindsay Lohan. Prawie codziennie w wiadomościach słyszy się o wypadkach z udziałem pijanych kierowców. Autorka poruszyła ważne tematy: pijany kierowca oraz ból i strata dziecka. Kiedy poznawałam historię Jude po wypadku, to jak cierpiała po stracie dziecka gdzieś z tyłu w głowie miałam swoją prywatną tragedię, która wydarzyła się w mojej rodzinie. Kiedy zmarł mój kuzyn a stało się to prawie czternaście lat temu sama widziałam jak jak moja ciocia z wujkiem cierpią po stracie syna. Ciocia jakoś pozbierała się, natomiast wujek do dnia dzisiejszego nie potrafi pogodzić się ze śmiercią syna. Jestem pełna podziwu dla autorki, że potrafiła tak doskonale przedstawić uczucia rodziców którzy znaleźli się w tak przykrej sytuacji. Książka jest bardzo szczera, prawdziwa i życiowa. Polecam.
                                                                                                                    Pozdrawiam A.

piątek, 31 stycznia 2020

"Neo-Nówka. Schody do nieba" Krzysztof Pyzia"

                 


               Kilka lat temu pewnej niedzieli mój mąż po obiedzie szukał czegoś fajnego do obejrzenia w telewizji. Kiedy tak pstrykał i pstrykał trafił na program "Pielgrzymka do miejsc śmiesznych" Neo-Nówki. Tak właśnie poznałam ów kabaret. Do dnia dzisiejszego pamiętam i wspominam jak oboje płakaliśmy ze śmiechu. Od tamtej pory zaczęłam poznawać chłopaków i ich skecze. W zeszłym roku w maju dowiedziałam się, że Neo-Nówka wystąpi we wrześniu w moim mieście. Bez chwili zastanowienia kupiłam bilety i powiedziałam do męża, że choćby się waliło, paliło na ich koncert pójdziemy :) Powiem szczerze to było niesamowite. Co prawda pogoda nas nie rozpieszczała, było zimno a występ w amfiteatrze to jednak panowie tak nas rozśmieszali, że nawet nie czułam że jest zimno. To było wspaniałe oderwanie się od spraw codziennych, tzw. odmóżdżenie się. Zobaczyłam ich z bliska, podczas występów widziałam ich emocje na twarzy, to jak starają się nie roześmiać, jak toczą ze sobą walkę aby zachować powagę. Najfajniejsze było to, że chłopaki przyjechali z premierą nowego programu "Żywot Mariana" którego nawet na YouTube nie mogłam znaleźć. Po udanym koncercie panowie zapowiedzieli, że można u nich kupić ich książkę. O rany! Nawet nie wiedziałam, że wydali książkę! Po powrocie do domu od razu postanowiłam ją kupić. Tak więc kiedy zaczęłam ją czytać przed oczami miałam ich występ. Stoicki spokój Romana Żurka, sympatyczna i niewinna twarz Michała Gawlińskiego, kocie ruchy w tańcu oraz starający się nie roześmiać Radosław Bielecki. Niesamowite wspomnienia. Reasumując w książce poznamy historię kabaretu, ich wzloty i upadki, jak powstała nazwa Neo-Nówka. Jeżeli ktoś oczekuje prywatnych zwierzeń- to nie jest to odpowiednia lektura. Fajne jest to, że nie opowiadają o swoim życiu prywatnym, tylko skupiają się na kabarecie. Czytałam, płakałam, śmiałam się i czytałam. Spora dawka humoru, lek na depresję. Polecam, świetna książka i świetny kabaret.
                                                                                                            Pozdrawiam A.

sobota, 25 stycznia 2020

"Zapach kwiatów kawy" Ana Veloso

                            


        "Zapach kwiatów kawy" to historia o miłości, która nie zawsze jest piękna i romantyczna. W powieści spotkamy również brazylijskich niewolników, którzy walczą o wolność.
         Vitoria da Silva wiedzie spokojne życie w rodzinnej hacjendzie Boavista. Ojciec dziewczyny jest wpływowym i znanym baronem kawowym. Dzięki plantacjom kawy rodzina da Silva żyje w dobrobycie otoczeni z każdej strony niewolnikami, służącymi. Rodzina Vitorii nie traktuje ich źle tak jak zachowują się inni właściciele niewolników. Vita jednak twardą ręką trzyma wszystkich w ryzach. Jest piękna i uparta. Ze swoim wyglądem mogłaby mieć każdego mężczyznę jako męża, jednak wszystkich adoratorów odrzuca. Jej serce skradł przyjaciel jej brata Pedra, słynny dziennikarz i buntownik walczący o zniesienie niewolnictwa Leon Castro. Potajemnie się spotykają. Pewnego razu dziewczyna otrzymuje list od ukochanego w którym ten wyjaśnia iż musi na jakiś czas wyjechać. Vita czuje się zdradzona i zraniona. Leon zostawił ją wraz z pamiątką. Otóż dziewczyna była w ciąży. Zrozpaczona zdecydowała usunąć ciążę gdyż nie mogła pozwolić sobie na skazanie siebie i rodziny na hańbę. Stała się zgorzkniała. Po wielu miesiącach nieświadomy tragedii, która się wydarzyła Leon wraca do Brazylii i jedzie do ukochanej aby prosić ją o rękę. Vita jest dla niego oschła i opryskliwa. Ku jej niezadowoleniu rodzice Vitorii są zafascynowani Leonem. Młodzi pobierają się. Jednak ich małżeństwo jest burzliwe i zarazem pełne namiętności. Ranią się i krzywdzą na każdym kroku. Czy Leon pozna przyczynę dlaczego jego żona jest taka rozgoryczona? Czy ich miłość przetrwa? Sprawdźcie sami bo naprawdę warto poznać dalsze losy bohaterów...
          Moim zdaniem powieść ta jest czarująca. Pióro autorki jest lekkie przez co kartki przewraca się w mgnieniu oka a każda kolejna strona przyciąga do siebie niczym magnes. Jedynym minusem są błędy ortograficzne, które mnie rozpraszały, jednak to nie autorka odpowiada za błędy w druku :) Z całego serca polecam powieść gdyż jest to piękna historia o miłości, przyjaźni, cierpieniu i walce niewolników o wolność i równouprawnienie. 
                                                                                                                      Pozdrawiam A.

sobota, 11 stycznia 2020

"Pokój motyli" Lucinda Riley

                                            


        "Pokój motyli" to piękna, wzruszająca i nostalgiczna saga rodzinna, w której spotkamy się z trudnymi decyzjami, wspaniałą miłością jak również z kłamstwami i zdradami.
        Posy Montauge to urocza staruszka, która wkrótce skończy siedemdziesiąt lat. Życie jej nie oszczędzało. W młodym wieku została wdową z dwójką małych dzieci. Obecnie mieszka sama w rodzinnym domu w którym spędziła cudowne chwile z ukochanym ojcem łapiąc motyle. Rezydencja jednak ma już swoje setne lata, jest o wiele za duża jak na jednego mieszkańca oraz potrzebuje dużego nakładu finansowego na remont. Posy kocha jednak swój dom oraz ogród którym opiekuje się ćwierć wieku. Jednak świadoma jest iż prawdopodobnie będzie musiała sprzedać posiadłość gdyż jej nie stać na jej utrzymanie. Posy ma dwóch dorosłych już synów. Młodszy z nich Nick zawsze był spokojny i opanowany. Po dziesięciu latach pobytu w Australii postanowił wrócić do Londynu. Poznał Tammy w której się zakochał. Natomiast starszy syn Sam mieszka wraz z żoną Amy i dwójką dzieci w tym samym miasteczku co Posy. Jednak Sam jest przeciwieństwem Nicka. Choć bardzo się stara aby odnieść sukces zawodowy to wszystkie jego interesy upadają. Jest arogancki i nie odmawia sobie alkoholu. Jego żona Amy dzielnie znosi porażki męża. Sama pracuje jako recepcjonistka w miejscowym hotelu aby zapewnić wyżywienie dla rodziny. Wszyscy się dziwią jak taka wspaniała kobieta jak Amy nadal jest z Samem.
Pewnego razu do Suffolk wraca Freddie, pierwsza miłość Posy. Początkowo kobieta go unikała. Jednak z czasem połączyła ich przyjaźń. Posy chciałaby się dowiedzieć dlaczego przeszło ponad pięćdziesiąt lat temu Freddie ją zostawił. Mężczyzna nadal jednak kocha Posy ale nie jest w stanie zaoferować jej nic więcej niż tylko przyjaźń. Tajemnica, którą kryje i z którą zmaga się przez prawie całe życie ciąży mu na sercu. Pewnego razu czuje i wie, że musi z kimś porozmawiać na ten temat. Prosi Sebastiana, który wynajmuje pokój u Posy aby móc w spokoju dokończyć nową powieść, o spotkanie. Freddie zwierza się pisarzowi dlaczego musiał opuścić ukochaną pół wieku temu. Ten doradza mu aby szczerze porozmawiał z Posy i wyznał jej prawdę co się wydarzyło sprzed kilkudziesięciu lat...
        Moim zdaniem  powieść ta jest fascynująca, wspaniała i cudowna. Mogłabym o niej mówić, mówić i mówić aż wszystkie tajemnice bym opowiedziała. Jestem pod ogromnym wrażeniem twórczości autorki. Uwielbiam jej styl, jej pióro, jej powieści. Polecam !!!!

               "[...] dom to nie cegły i zaprawa [...]
                Dom jest tutaj, w twoich ramionach[...]"

               "Miłość może przyjść o każdej porze życia i dom to nie miejsce, ale rodzina i ludzie, którzy są nam bliscy."

sobota, 4 stycznia 2020

"Wrócę, gdy będziesz spała" Patrycja Dołowy

              


         "Wrócę, gdy będziesz spała" jest to rozmowa autorki z dziećmi z Holocaustu. Patrycja Dołowy przedstawia historie dzieci, które opowiadają o swoim życiu podczas wojny, o tym jak trafiły do rodzin zastępczych, o poszukiwaniu własnych korzeni, o szukaniu rodziny oraz o tym kim są i jak wygląda ich teraźniejsze życie. Książka ta niesie ze sobą mnóstwo silnych emocji, wzruszeń, smutku jak również szczęścia w nieszczęściu. Zrozpaczone matki podczas wojny aby chronić i ratować swoje pociechy, oddawały je w obce ręce, niekiedy porzucały na ulicy modląc się aby ktoś je przygarnął i uratował. Wydawać by się mogło iż postawa matek zostawiająca własne dzieci na pastwę losu jest karygodna. Jednak matki te wykazały się heroiczną postawą. Dzięki takiemu zachowaniu wiele dzieci przeżyło wojnę. Większość z nich nie znało nawet swojego pochodzenia, nie wiedziały, że są Żydami. Dowiadywały się o tym dopiero po wojnie. Historie te są smutne i przygnębiające. Zawsze po skończeniu książki o tematyce literatura obozowa jestem smutna, wstrząśnięta i wzruszona i długo nie mogę się pozbierać i dojść do siebie. Nie jestem w stanie oceniać czy dana książka jest ciekawa czy też nie gdyż nie jest to jakaś fikcja literacka. jest to historia pisana przez życie, szczera, okrutna i prawdziwa. Uważam iż każdy powinien się zapoznawać z literaturą obozową gdyż jest historia ludzi, którzy przeżyli piekło i potrafią wracać do przeszłości aby opowiedzieć swoją historię. Smutne jest również jak wielu ludzi zostało zamordowanych a my nie poznamy ich historii gdyż nawet nie wiadomo jak oni się nazywali i już na zawsze pozostaną nieznani. To jest przygnębiające...
                                                                                                                  Pozdrawiam A.

wtorek, 17 grudnia 2019

"Miłość w czasach zarazy" Gabriel Garcia Marquez

    


         "Miłość w czasach zarazy" jest to powieść o miłości, odtrąceniu oraz o małżeństwie bez miłości ale na dobre i na złe.
          Florentino Ariza jest młodym, zwyczajnym, niezbyt urodziwym chłopakiem, który żyje poezją. Pewnego dnia na swej drodze spotyka Ferminę Dazę w której zakochuje się od pierwszej chwili. Młodzi kochankowie potajemnie wymieniają się listami. Pewnego razu ojciec Ferminy odkrywa tajemnicę córki. Postanawia wysłać ją w długą podróż aby zapobiec miłosnym uniesieniom zakochanych. Po rocznej podróży Fermina wraca odmieniona do domu. Jej fascynacja młodym poetą przeminęła, wygasła. Odtrącony Florentino obiecuje jej wieczną miłość. Los jednak ma inne plany wobec nich. Fermina Daza wyszła za mąż za znanego i wpływowego lekarza, doktora Juvenala Urbino. Razem przeżywają młodość, razem się starzeją, przechodzą wzloty i upadki. Natomiast Florentino nie poślubił żadnej damy. Wiedzie bogate życie erotyczne, jednak swą prawdziwą miłość zachowuje dla Ferminy. W każdej ze swoich kochanek widzi Ferminę, żadnej jednak nie potrafi szczerze pokochać. Cały czas pojawia się w miejscach w których przebywa Fermina aby móc na nią popatrzeć. Po pięćdziesięciu jeden latach, dziewięciu miesiącach i czterech dniach Florentino udaje się na pogrzeb Juvenala Urbino i odnawia swą przysięgę miłości wdowie Ferminie Dazie. Początkowo kobieta wyrzuca go z domu. Z czasem jednak zaczynają pisać do siebie listy oraz spotykać się. Jakiś czas później Florentino i Fermina wyruszają w kilkudniową podróż statkiem...
           Moim zdaniem  powieść ta jest piękna i magiczna. Spotkać tu można wiele rodzai miłości. Małżeństwo Ferminy i Juvenala mimo iż nie było zawierane z miłości to jednak przeżyli swoją młodość jak i starość przy sobie a z czasem nauczyli się kochać siebie wzajemnie. Miłość Florentina do Ferminy również jest wzruszająca ponieważ chłopak czekał całe życie na ukochaną, aby móc być przy niej i z nią. minusem jednak dla mnie był styl autora, brak rozdziałów, dialogów przez co ciężko się ją czytało i szczerze mówiąc książka bardzo mnie wymęczyła. Natomiast treść i przekaz jest fascynująca.
                                                                                                              Pozdrawiam A.