niedziela, 26 lipca 2020
"Trzynaście" Steve Cavanagh
"Trzynaście" jest to thriller kryminalny o seryjnym mordercy, który zostać oskarżony to sam oskarża.
Eddie Flynn jest adwokatem, którego najważniejszą zasadą jest bronić tylko niewinnych. Eddie podejmuje się reprezentować hollywoodzkiego aktora Roberta Solomona, który jest oskarżony o zabójstwo żony i ochroniarza. Flynn po rozmowie z klientem wierzy w jego niewinność. Stara się udowodnić na sali sądowej jego niewinność. Niestety wszystkie dowody wskazują na to że Robert Solomon jest winny. Eddie nie poddaje się jednak. Dopóki nie ma wyroku skazującego jest jeszcze jakaś szansa.
Joshua Kane jest specyficzny i na swój sposób wyjątkowy. Jego anomalia medyczna polega na tym że nie odczuwa w ogóle bólu. Kane jest bardzo inteligentny. Każdy jego krok jest przemyślany i perfekcyjnie wykonany. Aby zasiąść w ławie przysięgłych na procesie Roberta Solomona, Kane ukradł tożsamość jednego z przysięgłych. Dzięki temu mógł kontrolować etap procesu oraz przysięgłych. Kane jednak nie docenił Flynna i jego zespołu. Adwokat odkrywa zbrodnie seryjnego mordercy, które trwają od kilku lat. Flynn uświadamia sobie, że morderca jest wśród nich na sali sądowej...
Moim zdaniem powieść ta jest na swój sposób ciekawa. Momentami jednak byłam znudzona. Rozdziały są krótkie dzięki czemu czyta się ją szybko.
Pozdrawiam A.
niedziela, 19 lipca 2020
"Auschwitz. Szachy ze śmiercią" John Donoghue
"Auschwitz. Szachy ze śmiercią" jest to relacja niemieckiego porucznika i francuskiego Żyda.
Emil Clément jest francuskim Żydem. Z zawodu jest zegarmistrzem. Prowadzi sklep, który całkiem dobrze prosperuje.. Kiedy wybucha wojna Emil wraz z żoną Rosą i dwójką synów trafiają do Auschwitz. Jego jedyną zbrodnią jest to że jest Żydem. Clément spotyka się z niewyobrażalnym cierpieniem, głodem, poniżeniem i upodleniem. Niemieccy esesmani odebrali Emilowi wszystko co mogli. Jedynie nie byli w stanie odebrać mu miłości do gry w szachy. Emil nazywany jako Zegarmistrz zostaje okrzyknięty jako niepokonany.
Do Auschwitz przyjeżdża Paul Meissner, Obersturmfűhrer Waffen SS prosto z frontu wschodniego. Z uwagi na jego kalectwo jakie odniósł w walce zostaje powierzona mu praca administracyjna. Jego zadaniem jest podniesienie i wzmocnienie morali oficerów SS. Meissner zakłada klub szachowy. Pomysł ten spotyka się z akceptacją. Do Obersturmfűhrera dociera wiadomość iż wśród więźniów jest pewien Żyd, który cieszy się opinią niepokonanego. Meissner postanawia dać Francuzowi nauczkę i wystawić go do walki z najlepszymi esesmanami. Szybko staje się jasne, że więzień jest naprawdę dobry. Między Paulem a Emilem nawiązuje się cienka i delikatna nić porozumienia. Dzięki temu Emil jest pod ochroną. Jednak nie wszystko układa się miło i przyjemnie. Clément przy każdej rozgrywanej partii szachów dźwiga ogromne brzemię. Otóż za każdą wygraną Emil ocali jednego dowolnie wybranego więźnia, jeśli przegra więzień ten trafia do komory gazowej.
Dwadzieścia lat później Emil spotyka w Amsterdamie Paula Meissnera, który jest de facto księdzem. Po szoku spowodowanym tym nagłym spotkaniem Meissner prosi Clémenta o rozmowę. Początkowo niechętny Emil zgadza się. Obaj opowiadają sobie i wyjaśniają jakie są ich osobiste historie z Auschwitz. Dzięki tej szczerej rozmowie mężczyźni zaprzyjaźnili się.
Moim zdaniem powieść ta jest niezwykła i wyjątkowa. Zazwyczaj, kiedy sięgam po jakąś historię z tego okropnego czasu spotykam się ze szczegółowym bestialstwem. Tym razem poznałam historię człowieka, który starał się być dobrym Niemcem. Książka ta daje nadzieję, że dana historia mogła się wydarzyć w obozie zagłady. Pomimo tego że główne postacie m.in. Emil i Paul są to osoby fikcyjne to głęboko wierzę, że w Auschwitz trafiali się dobrzy ludzie. Do dziś nie wiadomo czy grywano tam w szachy. Jest bardzo dużo historii, książek, artykułów na temat okrucieństwa Auschwitz. Również jest wiele ofiar, których nigdy nie poznamy, nie dowiemy się jaka jest ich historia oraz jak się nazywali. Jest to bardzo smutne. Tematyka obozowa sama w sobie jest ciężka i przygnębiająca jednak uważam iż należy się z nią zapoznawać ponieważ jest to kawałek historii który nie ma prawa się więcej powtórzyć.
Pozdrawiam A.
środa, 15 lipca 2020
"Skafander i motyl" Jean- Dominique Bauby
"Skafander i motyl" jest to szczera i wzruszająca historia, która napisana została w wyjątkowych okolicznościach.
Jean- Dominique Bauby urodził się w 1952 r. Prowadził gazetę o modzie "Elle", był mężczyzną w sile wieku. Pewnego dnia świat Jeana legł w gruzach. Wylew go zaskoczył. Po odzyskaniu świadomości zdał sobie sprawę, że coś jest nie tak. Okazuje się iż Jean jest sparaliżowany a jego jedynym kontaktem z innymi jest mruganie lewą powieką i nieznaczne skinienia głową. Mężczyzna pomimo zachowania pełnej sprawności intelektualnej uwięziony został we własnym ciele niczym w skafandrze. Z czasem pogodził się ze swoim losem i postanowił napisać książkę. W myślach układał zdania, które następnie za pomocą mrugnięć powieką dawał znać asystentce, która z wielką cierpliwością dyktowała mu alfabet litera po literze. Zaskakujące jest to, że pomimo ciężkiego kalectwa Bauby nie użala się nad sobą. Wręcz przeciwnie wspomina życie przed wypadkiem jak również opowiada o obecnej sytuacji w szpitalu. Jean- Dominique Baby zmarł 9 marca 1997 r., trzy dni przed ukazaniem się jego autobiografii. Książkę czyta się migiem. Jest krótka, jednak sposób w jaki została "wymrugana" czyni ją wyjątkową.
Pozdrawiam A.
poniedziałek, 13 lipca 2020
"Niebo istnieje... Naprawdę!" Todd Burpo, Lynn Vincent
"Niebo istnieje... Naprawdę!" jest to historia małego chłopca, który podczas operacji odwiedził Niebo i spotkał się z Jezusem, Bogiem a Anioły ze skrzydłami mu śpiewały. Książka oparta jest na faktach autentycznych.
Rodzina Burpo jest zwykłą, normalną rodziną. Todd jest pastorem, jego żona Sonja, nauczycielką. Mają córkę Cassie, syna Coltona a z czasem pojawia się najmłodsza latorośl, Colby. W 2003 r. rodzinę Burpo spotyka tragedia. Ich czteroletni synek Colton ciężko choruje. Lekarz stwierdza grypę żołądkową. Z czasem jednak stan Coltona się pogarsza. Załamani i bezsilni rodzice jadą do szpitala. Na miejscu dowiadują się, że to wyrostek robaczkowy, który pękł i potrzebna jest natychmiastowa operacja. Rodzina i przyjaciele modlą się za zdrowie Coltona. Po kilkunastu dniach stan zdrowia malca na tyle się poprawia i jest stabilny, że rodzina wraca do domu. Pewnego dnia podczas wycieczki czteroletni Colton wspomina rodzicom jak było w Niebie. Matka z ojcem zaniemówili. Okazuje się, że w trakcie operacji Colton opuścił swoje ciało i odwiedził Niebo. Spotkał się tam z Jezusem, Bogiem, nienarodzoną siostrą, dziadkiem Todda, Popem i wiele wiele innych osób. Szczegóły podawane przez chłopca utwierdziły rodziców iż Niebo naprawdę istnieje. Ojciec poprzez rozmowę z synem dowiadywał się o jego pobycie w Niebie, trwało to mniej więcej dwa lata.
Moim zdaniem opowieść o spotkaniu chłopca z Niebem jest niesamowita. Czytając ją miałam dreszcze na ciele. Dzięki temu małemu chłopcu zaczynam inaczej myśleć o tym co będzie dalej? Czy w ogóle coś będzie później? Czy Niebo naprawdę istnieje? Mam nadzieję, że tak. Historię Burpo wchłonęłam jednym tchem. Jest to piękne, szczere i wzruszające wyznanie ojca, który wysłuchiwał od swojego czteroletniego syna o podróży do Nieba.
Pozdrawiam A.
sobota, 11 lipca 2020
"My, dzieci z dworca ZOO" Christiane F.
Mając około czternaście, piętnaście lat pierwszy raz przeczytałam "My, dzieci z dworca ZOO". Już wtedy zrobiła ona na mnie wrażenie. Byłam wtedy nastolatką. Doskonale jednak zdawałam sobie sprawę iż narkotyki są złe a wyznanie bohaterki tylko mnie w tym utwierdziło. Teraz, prawie siedemnaście lat później ponownie sięgnęłam po relację Christiane F. Teraz, będąc już dorosłą kobietą trochę inaczej dostrzegam postawę, zachowanie i osobowość Christiane. "My, dzieci z dworca ZOO" jest to szokująca, szczera relacja piętnastoletniej dziewczyny, która zamiast beztroskiego dzieciństwa ma za sobą uzależnienie od heroiny, prostytucję i upodlenie.
Po przeprowadzce ze wsi do Berlina, Christiane poznała inne życie. W domu narastały problemy. Matka wiecznie zapracowana. Ojciec, wiecznie bezrobotny swoją frustrację wyładowywał na córkach i żonie. Pewnego razu matka Christiane postanowiła się rozwieść. Dziewczynka zamieszkała z matką i jej nowym przyjacielem. Natomiast jej młodsza siostra z ojcem. Przez cały czas Christiane dążyła do tego aby ją zaakceptowali inni. W szkole zaprzyjaźniła się z Kessi, która paliła haszysz. Christiane mając dwanaście lat zaczęła palić haszysz. W dalszym ciągu pragnęła zaimponować kolegom z paczki. W wieku trzynastu lat sięgnęła po heroinę. W szkole zaczęły się problemy. Nie interesowało ją to jednak. Poznała nowych przyjaciół którzy również brali heroinę. Jej chłopak, Detlef był dla niej najważniejszy. Dziewczyna bardzo go kochała. Początkowo wszystko się układało. Brali tylko od czasu do czasu aby się wyluzować i zapomnieć. Ciągle wmawiali sobie że nie są tacy jak inni, że w każdej chwili mogą z tym skończyć jak tylko będą chcieli. Z czasem jednak Christiane uświadomiła sobie, że stała się już starą, uzależnioną ćpunką. Brak pieniędzy na herę popchnął ją i jej przyjaciół do prostytucji na dworcu ZOO. Matka dziewczyny była bezsilna. Z każdego odwyku czy szpitala Christiane uciekała. Coraz więcej było ofiar śmiertelnych. Jedną z nich była najmłodsza ofiara heroiny, Babsi, najbliższa przyjaciółka Christiane. Christiane miała już swoją kartotekę policyjną. Stoczyła się na samo dno. Z jednej strony chciała z tym skończyć z drugiej zaś szukała okazji aby wstrzyknąć sobie działkę. Ostatnią deską ratunku dla dziewczyny był wyjazd z Berlina. Z dala od towarzystwa, narkotyków, znajomych, dworca Zoo i prostytucji Christiane powoli zaczęła odbudowywać swoje krótkie życie.
Pozdrawiam A.
poniedziałek, 6 lipca 2020
"Cudze grzechy" Danielle Steel
"Cudze grzechy" to powieść o młodej kobiecie, która pomimo zdrady i oszustwa nie poddała się.
Annabelle to młoda dama przed którą otwierają się bramy do dorosłego życia. Ma kochających rodziców, wspaniałego brata i cudowną przyjaciółkę, Hortie. Rodzina dziewczyny wyrusza w rejs "Titanic'em". Tragedia, która wydarzyła się zburzyła bezpieczny świat Annabelle. "Titanic" uderzył w górę lodową. Ojciec i brat utonęli. Uratowała się matka, Consuela. Kobiety miały już tylko siebie. Były bardzo zżyte ze sobą. Podczas rocznej żałoby odwiedzał je Josiah, który zaprzyjaźnił się z Annabelle. Mimo sporej różnicy wieku mężczyzna po zakończeniu żałoby oświadczył się Annabelle. Dziewczyna przyjęła oświadczyny. Była bardzo szczęśliwa. Jej przyjaciółka była już mężatką i spodziewała się dziecka. Ślub Annabelle i Josiaha był pięknym wydarzeniem. Oboje byli najlepszymi przyjaciółmi, kochali się. Josiah wspierał żonę w realizacji jej marzeń. Annabelle od dziecka pragnie zostać lekarzem. Josiah wraz ze swoim najlepszym przyjacielem Henry'm pracują w banku. Henry stał się również przyjacielem Annabelle. Z czasem Annabelle chciałaby założyć rodzinę. Co jakiś czas podpytuje męża kiedy będzie gotowy. On jednak zawsze jej odpowiada, że mają jeszcze czas. Kilka miesięcy później wydarzyła się następna tragedia. Consuela ciężko zachorowała w skutek czego umarła. Annabelle była załamana. Nie miała już nikogo poza Josiah'em i Hortie. Dwa lata po ślubie świat Annabelle się zawalił. Mężczyzna oznajmia jej iż nie mogą być już dłużej małżeństwem. Josiah potajemnie od dwudziestu lat spotyka się z Henry'm. Oboje jednak niedawno zachorowali na syfilis i postanowili ostatnie chwile życie spędzić wspólnie w Meksyku. Podczas małżeństwa Annabelle nawet nie podejrzewała męża o homoseksualizm. Nigdy nie skonsumowali swojego związku. Kobieta myślała, że to z nią jest coś nie tak. Annabelle nie chciała rozwodu. Wciąż kochała męża. Josiah jednak chciał jej zwrócić wolność aby mogła na nowo ułożyć sobie życie. Chcąc dla niej jak najlepiej wystąpił o rozwód. Aby go jednak dostać musiał podać powód cudzołóstwa żony. Nikt nigdy miał się o tym nie dowiedzieć. Jednak Nowy Jork szybko poznał przyczynę rozwodu. Cała wina i szyderstwo spadła na Annabelle. Kobieta stała się pariasem. Nawet jej najlepsza przyjaciółka się od niej odwróciła. Załamana, oszukana i zhańbiona Annabelle opuszcza rodzinny kraj. Wyjeżdża do Francji. Dziewczyna podejmuje pracę w szpitalu. Z czasem idzie na studia. Wybucha wojna. Po roku studiów Annabelle przerywa je i idzie na linię frontu pracować w szpitalu. Pewnego wieczoru wracając do domu zaczepią ją pijany oficer, który okazuje się, że jest synem hrabiego Winshire. Mężczyzna odebrał Annabelle czystość. Dziewięć miesięcy później na świat przychodzi mała Consuela, która jest owocem gwałtu. Annabelle dowiaduje się że ojciec jej córeczki nie żyje. Kobieta wraca na studia. Podaje się za wdowę. Kilka lat później Annabelle otwiera własny gabinet lekarski. Pewnego dnia Consuela zaczęła wypytywać o babcię od strony ojca. Annabelle obiecuje córce, że napisze wiadomość do hrabiny Winshire. Babcia odwiedza je w Paryżu. Lady Winshire pokochała wnuczkę a Annabelle podziwiała za jej odwagę i dobroć. Jej syn był czarną owcą w rodzinie i ona doskonale zdawała sobie z tego sprawę. Kobiety stały się sobie bardzo bliskie i połączyła je głęboka, szczera i prawdziwa przyjaźń. Po dziesięciu latach odkąd winą za cudze grzechy obarczono Annabelle, kobieta z podniesioną wyrusza w podróż razem z córką do Nowego Jorku.
Moim zdaniem powieść ta jest piękna i urocza. Już od pierwszych stron porała mnie w świat bohaterki. Autorka charakteryzując główną postać nie wyidealizowała jej. Wręcz przeciwnie, jej dobroć, naiwność i wiara w ludzi i miłość sprawia, że nie da się jej nie lubić. Gorąco polecam.
Pozdrawiam A.
sobota, 4 lipca 2020
"Świst umarłych" Graham Masterton
"Świst umarłych" to kolejna już część cyklu Katie Maguire. Jest to powieść w której podejrzani i przestępcy znajdować się będą wśród policji.
Na cmentarzu zostają znalezione zwłoki mężczyzny. Po bliższym zapoznaniu się z miejscem przestępstwa okazuje się iż denat pozbawiony został głowy a z szyi wystaje mu irlandzki flet, który śwista na wietrze. Kilka dni później ponownie pojawiają się charakterystyczne zwłok z wetkniętym w krtań fletem. Katie Maguire już wie że jest to ostrzeżenie. Pytanie tylko przed czym? Okazuje się iż brutalnie zamordowani mężczyźni to koledzy po fachu, którzy mieli zeznawać przeciwko "swoim". Katie podejrzewa mordercę wśród policji. Jest nieufna i podejrzliwa. Maguire odkrywa iż sygnalistów było pięciu. Dwóch z nich już nie żyje. Stara się ochronić pozostałą trójką. Niestety bezskutecznie. Gang przeciw sygnalistom uśmierca chronioną trójkę świadków. Katie jest sfrustrowana. Toczy walkę z wiatrakami. Ma na pieńku z przełożonymi. W końcu postanawia zastawić pułapkę i ogłasza oficjalnie na konferencji prasowej że sama zamierza zostać sygnalistą. Od tej pory grozi jej śmiertelne niebezpieczeństwo.
W życiu prywatnym Katie Maguire sporo się dzieje. Jej nowy kochanek, partner, Conor popełnia przestępstwo przez co grozi mu dożywocie. Kobieta stara się wyciągnąć ukochanego z aresztu. W międzyczasie szuka pocieszenia w ramionach swojej kochanki i podwładnej, Kyny. Kobiety ciągną ku sobie jak magnes. Kolejnym zmartwieniem dla Katie jest jej ojciec. Maguire odkrywa iż ojciec zabił oszusta przez którego stracił dom i majątek. Niestety nie udało jej się go uratować, gdyż wyłowiono go z rzeki...
Moim zdaniem powieść ta jest ... hm brak mi słów. Niestety coraz trudniej jest mi przebrnąć z pozytywnym nastawieniem przez losy Maguire. Główna bohaterka działa na mnie jak płachta na byka. Fabuła i akcja dosyć, dosyć ciekawa. Trochę naciągana ale jest ok. Natomiast główna bohaterka przereklamowana i rozpieszczona. Ojoj chyba muszę odpocząć na jakiś czas od Katie Maguire.
Pozdrawiam A.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






