czwartek, 25 stycznia 2018

"Cześć, co słychać?" Magdalena Witkiewicz


                  "Cześć, co słychać?" jest to powieść w której zwyczajne pytanie tytułowe może zburzyć stabilizację życiową oraz okazać się bardzo niebezpieczne.
                    Zuzanna jest kobietą zbliżającą się do czterdziestki. Ma wspaniałe córki i kochającego męża Wojtka. Jej życie jest ustabilizowane. Pewnego dnia po dwudziestu latach Zuza odnawia znajomość z koleżankami z liceum. Kobiety wspominają stare czasy. Ważnym wspomnieniem dla Zuzanny okazał się Paweł, jej stara miłość. Pewnego razu kobieta w piwnicy u swoich rodziców znalazła pudełko z listami od Pawła. Początkowo podchodziła do nich dość sceptycznie i nie zamierzała ich czytać. Jednak z czasem zaczęła je przeglądać. Wraz z nimi powróciły wspomnienia z przeszłości. nagle w jej poukładanym codziennym życiu zaczęło czegoś brakować. Pod wpływem emocji napisała wiadomość do Pawła. Zaczęli ze sobą korespondować. Z czasem również się spotykali. Ciągnęło ich do siebie niczym magnes. Zuza zaczęła zaniedbywać przyjaciółki, dom, córki jak również męża. Cieszyła się samotną chwilą w której nie było Wojtka. Wieczorami potajemnie pisała z Pawłem. Ich znajomość kwitła. Kobieta tłumaczyła sobie iż nic złego nie robi. Ona się tylko spotyka z dawnym znajomym który był kiedyś jej wielką miłością i wspominają stare dzieje. Jednak w głębi serca liczyła na coś więcej. Paweł również. Pikantne sms-y, maile, sny. Podczas spotkań z Pawłem w ostatniej chwili Zuza się powstrzymywała i wycofywała. Niestety jej mąż się o wszystkim dowiedział i wyprowadził się z domu. Kobieta jest zdruzgotana. Dopiero podczas terapii uświadamia sobie kto jest dla niej najważniejszy w życiu i kogo tak naprawdę kocha.
                   Moim zdaniem autorka podjęła bardzo ważny temat. Mianowicie zdrady się zdarzały, zdarzają i zdarzać będą. Niestety, takie jest życie. Aczkolwiek w powieści nie o to chodzi. Autorka opisała kobietę, która na ogół jest zwyczajną matką, żoną i ... kochanką. Dopiero jej myśli, uczucia, marzenia i pragnienia pokazują co tak naprawdę w życiu jest ważne. Przede wszystkim to zrozumienie i moim zdaniem rozmowa , szczera rozmowa z partnerem. 
                                                                                                            Pozdrawiam A. 

niedziela, 14 stycznia 2018

"Córka pszczelarza" Santa Montefiore


         "Córka pszczelarza" to moje pierwsze spotkanie z autorką. Przyznam iż zaintrygowała mnie ta historia i mam w planach poznać inne tytuły tej autorki. Otóż "Córka pszczelarza" jest historią o miłości. Wydawać by się mogło, że skoro jest miłość to będzie szczęście bądź coś w rodzaju romansidło. Jednak w powieści wiele odcieni miłości, np miłość rodzicielską, miłość do zwierząt oraz miłość kobiety i mężczyzny. Książka napisana jest dwutorowo. Opisana jest historia Grace z czasów drugiej wojny światowej oraz jej córki Trixie w latach siedemdziesiątych dwudziestego wieku.
          Grace wychowywała się bez matki. Jej ojciec, Arthur starał się zastąpić córce matkę i być wzorowym ojcem. Grace bardzo go kochała. Nauczyła się od niego pszczelarstwa. Od dzieciństwa przyjaźniła się z Freddie'm. Chłopak kochał się w niej od zawsze. Jednak Grace widziała w nim tylko przyjaciela. Pewnego razu Grace poznaje Rufusa, przystojnego panicza który pochodzi z arystokratycznej rodziny. Szybko się w nim zakochuje. Niestety status społeczny nie pozwala im na bycie razem. Kobieta w samotności skrywa swe uczucia do Rufusa. Kilka lat później nieoczekiwanie umiera Arthur. Pomimo ogromnej tragedii która spotkała Grace, kobieta uświadamia sobie iż tak naprawdę kocha Freddie'go który od zawsze był blisko niej. Byli szczęśliwym małżeństwem. Rufus również poślubił kobietę ze swoich sfer. Niestety wybucha druga wojna światowa i wszyscy młodzi mężczyźni wstępują do wojska. Niespodziewanie los znów połączył drogi Grace i Rufusa. Okazało się iż mężczyzna odkąd poznał Grace zakochał się w niej. Połączył ich ognisty romans. Kobieta prowadziła podwójne życie. Pisała listy do męża i kochanka. Niestety drobna pomyłka Grace już na zawsze odmieniła jej życie i jej małżeństwa jak również jej kochanka. List który przeznaczony był do Rufusa znalazł się w kopercie zaadresowanej do męża Freddie'go. Freddie odkrył zdradę żony. Już nigdy nie był taki jak wcześniej. Grace tłumaczyła jego odmianę skutkami wojny. Również Rufus zerwał z nią kontakty. Grace żyła w niewiedzy przez kilkadziesiąt lat. Nigdy nie dowiedziała się dlaczego Rufus odesłał jej wszystkie listy. 
Trixie, córka Grace i Freddie'go zakochała się w Jasperze, wokaliście zespołu. Młodzi, zbuntowani nastolatkowie sprzeciwiali się całemu światu. Chcieli żyć po swojemu. Chłopak zataił przed ukochaną iż pochodzi z arystokratycznej rodziny. Planowali wspólnie wyjechać w trasę koncertową. Niestety Jasper musi wrócić do Anglii i zająć się majątkiem rodzinnym ponieważ zmarł jego starszy brat. Obiecuje Trixie, że wkrótce ją do siebie zaprosi. Niestety z czasem dziewczyna otrzymuje list pożegnalny. Pochłonięta własnym bólem i cierpieniem nie dostrzega smutku matki. Siedemnaście lat później dowiedziawszy się o chorobie matki,Trixie wraca do domu rodzinnego. Przypadkiem odkrywa tajemnicę matki. Dowiaduje się również, że jej ukochany Jasper jest synem kochanka matki, Rufusa. Trixie w tajemnicy przed rodzicami wyjeżdża do rodzinnego miasta Grace i Freddie'go aby poznać prawdę o przeszłości. Zbiegiem okoliczności w mieście mieszka Jasper. Chcąc nie chcąc ich drogi się łączą. Pomimo tego iż chłopak ma żonę i trójkę dzieci nawiązuje romans z Trixie. Prosi ją aby została. Jednak dziewczyna wyjeżdża. Wraca do domu. Postanawia szczerze porozmawiać z matką. Wyjawia jej prawdę o Rufusie. Dzięki tej rozmowie Grace zdobyła się na odwagę aby szczerze porozmawiać z Freddie'm i oczyścić żale z przeszłości...
             Moim zdaniem powieść ta pokazuje nam jak pochodzenie wpływa na życie ludzi. Książkę czyta się wyjątkowo lekko i .... szybko. Bardzo lubię literaturę pisaną na różnych przestrzeniach czasowych z rodzinna tajemnicą w tle. Pomimo tego iż "Córka pszczelarza" spodobała się mnie to jednak czegoś mi w niej brakowało.
                                                                                                    Pozdrawiam A. 

wtorek, 2 stycznia 2018

"Gwiazdka z nieba" Katarzyna Michalak

                  

         Mam już na swoim koncie kilka przeczytanych pozycji tej autorki. Zazwyczaj były one z humorem i pełne ciepła oraz miłości. Jednak "Gwiazdka z nieba" przepełniona jest bólem i cierpieniem.
         Nataniel przed kilku laty uległ poważnemu wypadkowi ratując młodych ludzi w górach. Zdarzenie to odmieniło jego życie. Wskutek powikłań chłopak utyka na jedną nogę co powoduje brak wiary i ogromne kompleksy. Niedawno również Nat stracił swoją ukochaną mamę. Na domiar złego stracił również dach nad głową. Los nie oszczędzał Nataniela. Jednak mimo wszystko chłopak poczuł wolność. Wsiadł do samochodu i wyruszył przed siebie szukając swego miejsca na ziemi. Zatrzymał się w małej wiosce na Mazurach. Senna miała być tylko przystankiem na odpoczynek. Poznał tam Martę, kobietę która przygarnęła zbłąkanego wędrowca i otoczyła go opieką. Stała się jego prawdziwą i szczerą przyjaciółką. Również jej przyjaciel, Mateusz szybko polubił Nataniela. Tworzyli wspaniałą grupę przyjaciół, prawdziwych przyjaciół. Nataniel dzięki Marcie i Mateuszowi zamieszkał w chacie nad jeziorem. W końcu poczuł się szczęśliwy. Miał wspaniałych przyjaciół, wymarzony dom oraz kochające zwierzęta. 
Mateusz był leśniczym, który bardzo kochał Martę. Niestety kobieta prócz przyjaźni nie mogła ofiarować mężczyźnie nic więcej. Jej serce należało do Siergieja Sodarowa, który siał postrach wśród mieszkańców Sennej. Marta i Siergiej szczerze się nie lubili, jednak coś ich ciągnęło ku sobie. Kobieta pewnego razu w chwili słabości mimo bolesnych doświadczeń z przeszłości postanowiła dać szansę szczęściu i uwierzyła w miłość Sodarowa. Przeżyli wspólnie cudowne chwile.
Szczęście również uśmiechnęło się do Nataniela. Pewnego dnia przed swoim domem spotkał kobietę która się zgubiła. Chłopak szybko zakochał się w Iwonie. Zaślepiony miłością nie dostrzegał iż kobieta go wykorzystuje i naciąga finansowo. Nie zdawał sobie również sprawy iż jego ukochana jest prostytutką...
Pewnego razu Nataniel i Marta wracając z lasu spotkali Siergieja i Iwonę. Ich romans sprawił ogromny ból Marcie i Natanielowi. Kobieta wyjechała za granicę. Nat swoje cierpienie koił alkoholem. Aniołem stróżem okazał się Mateusz, który czuwał nad młodym przyjacielem. Kilka dni przed Wigilią postanowił szczerze porozmawiać z Natanielem. Rozmowa ta postawiła chłopaka na nogi. W Wigilię niespodziewanie odwiedziła go pewna kobieta która podarowała mu w prezencie małą dziewczynkę i list od Iwony po czym odjechała. Oszołomiony Nataniel nic z tego nie rozumiał. To nie był koniec niespodzianek. Również Mateusz odwiedził chłopaka. A wraz z nim przyjechała Marta. Cała trójka nie mogła otrząsnąć się z szoku pojawieniem się dziewczynki. Na prędce ubrali choinkę, przygotowali potrawy i zasiedli do stołu. Wtenczas w progu stanęła zbłąkana kobieta, która ujrzawszy Nataniela rzuciła mu się na szyje. Oboje bardzo ucieszyli się na swój widok...
             Moim zdaniem "Gwiazdka z nieba" pomimo wielkiego bólu niesie również wiarę w ludzką przyjaźń. Wbrew przeciwności losu przyjaźń, szczera i prawdziwa zawsze zwycięży. Wiara w siebie, w lepsze jutro może zdziałać cuda.
                                                                                                       Pozdrawiam A.

wtorek, 5 grudnia 2017

"Wymarzony dom" Magdalena Kordel

                           


          "Wymarzony dom" to moje pierwsze spotkanie z autorką. Jestem pod wrażeniem tego jak ważne problemy natury ludzkiego nieszczęścia zostały poruszone. Wydawać by się mogło, że będzie to ciężka lektura jednak okazała się przyjemna.
            Magda nazywana jako Madelaine podjęła ważną decyzję życiową. Postanowiła zakończyć swój związek oraz odejść z pracy. Na szczęście była zabezpieczona finansowo. Pewnego dnia pod wpływem impulsu kobieta kupiła dom od zdesperowanej matki swej najlepszej przyjaciółki Klary. Nazajutrz z bolącą głową łudziła się iż to był tylko sen. Niestety okazało się to szczerą prawdą. Wtenczas Madelaine zdecydowała wyjechać z Warszawy aby zobaczyć swój nowy dom w Malowniczem. Na miejscu pełna obaw przed tym co ją czeka ujrzała ładny, duży dom. Co prawda wymagał on odświeżenia gdyż długo nikt w nim nie mieszkał. Dziewczyna nie zniechęciła się. Poznała mieszkańców, którzy wszyscy się znali i okazali się życzliwi. Magda szybko się zaaklimatyzowała. Na jej drodze pojawiła się małą Marcysia, która szybko została pokochana przez Magdę. Dziewczynka wraz ze swoją starszą siostrą Anią po śmierci rodziców zamieszkały u dziadków. Jednak dziadkowie nie poczuwali się w obowiązku aby zapewnić wnuczkom szczęśliwy dom. W domu panowały libacje alkoholowe, kręciło się podejrzane towarzystwo. Dziewczynki nie były tam szczęśliwe. Często uciekały na poddasze na którym mogły zamknąć się od środka. Magda starała się pomóc dziewczynkom. Pewnego dnia do Malowniczego przyjechała Julia, która szukała pani Krysi. Z listu który znalazła w rzeczach swojej zmarłej matki dowiedziała się iż właśnie pani Krystyna jest w stanie pomóc Julii w poznaniu prawdy o przeszłości swego ojca. Dziewczyna zamieszkała u Magdy. Madelaine coraz częściej uświadamiała się w przekonaniu iż właśnie tu jest jej miejscem na ziemi i czuje się szczęśliwa pomimo całego galimatiasu jaki panuje w około. Któregoś razu z niespodziewaną wizytą do Magdy przyjechał jej brat Antek ze swoim przyjacielem Michałem. Już na pierwszy rzut oka widać było, że Magda z Michałem mają się ku sobie. Tylko czy mężczyzna będzie potrafił sprostać życiu w jednym miejscu?
               Moim zdaniem książka ta to wzruszająca a zarazem pełna dobrego humoru powieść o spełnianiu marzeń. Autorka poruszyła również bardzo ważny problem zaniedbywania dzieci oraz alkoholizmu. Sytuacje opisane w książce są tak prawdziwe, że każdego z nas może to spotkać. Nie zabraknie również miłości, która poprzez wiarę potrafi zdziałać cuda. Bardzo ciekawa lektura.
                                                                                                           Pozdrawiam A.

czwartek, 30 listopada 2017

"Rosół z kury domowej" Natasza Socha

                       


        "Rosół z kury domowej" to powieść o kobietach, które zostały podporządkowane obowiązkom domowym.
         Wiktoria na pozór to szczęśliwa mężatka, która mieszka w pięknym domu i nie musi martwić się o zarabianie pieniędzy. Pomimo ukończenia z wyróżnieniem studiów to jej mąż utrzymuje ich dotychczasowe wspólne dostatnie życie. Ona zaś jednak zajmować ma się domem. Do perfekcyjności ogarnęła sztukę prowadzenia domu. Nieoczekiwanie jednak pewnego dnia mąż poinformował ją iż ma kochankę. Załamana i skrzywdzona kobieta wyjechała do swojej ciotki na niemiecką wieś. Zamknięta i zaszyta w czterech ścianach chatki leczyła swe rany. Z czasem postanowiła otworzyć się na świat i wyruszyła na spotkanie z ludźmi. W ten oto sposób poznała Judith, Marę i Leę. Kobiety szybko się zaprzyjaźniły. Otóż połączyła ich wspólna rola jaką odgrywają w domu. Wszystkie są pełnoetatowymi kurami domowymi. Z czasem postanowiły gotować topless w maskach na twarzy. Filmiki, które wrzucały do sieci szybko stały się popularne. Doświadczenie to pomogło dziewczynom odzyskać wiarę w siebie...
          Moim zdaniem powieść ta jest bardzo szczera i prawdziwa. Autorka opisała życie codzienne. Niestety w większości domach to kobieta gra pierwsze skrzypce nie mając przy tym żadnych praw. Na co dzień pracują a w wolnym czasie po pracy zamiast odpocząć muszą ogarnąć dom. W książce można znaleźć wiele porad i wskazówek. Przede wszystkim jednak autorka dobitnie uświadamia aby nie podporządkowywać się stereotypom, że to kobieta musi dbać o dom i jest to tylko i wyłącznie jej zadaniem. Obowiązkami domowymi należy się dzielić. Jedynym minusem dla mnie jest wulgaryzm. Ogólnie jednak książka godna polecenia.
                                                                                                        Pozdrawiam A.

poniedziałek, 27 listopada 2017

"Pudełko z marzeniami" Magdalena Witkiewicz, Alek Rogoziński

               

 
        Na początek chciałabym wspomnieć o cudownej postaci pani Wiesi, która była wyjątkową osobą w powieści Magdaleny Witkiewicz "Pracownia dobrych myśli". Otóż pani Wiesława to starsza pani, która mieszka w kamienicy przy ul. Przytulnej. Pomimo swego wieku jest kobietą nowoczesną ponieważ gazety czyta, telewizję ogląda i nawet internet ma. W wolnych chwilach przesiaduje przy oknie czuwając nad dobrem mieszkańców. Swoją słynną naleweczką ku zdrowotności pojednała wiele osób. Pani Wiesia bardzo le to bardzo nie lubiła kłopotów. Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu kochana pani Wiesia występuje w powieści "Pudełko z marzeniami".
         Malwina inspirowana słowami swojego ukochanego Radosława postanowiła rzucić wszystko i wyjechać. Podczas kiedy mężczyzna wyjechał na kilka dni aby móc w spokoju pomedytować Malwina kupiła małą restaurację i mieszkanie nad nią w Miasteczku. Kobieta była bardzo szczęśliwa. Radosław natomiast nie podzielał jej radości. Postanowił wyjechać za granicę aby wspomóc finansowo Malwinę. Dziewczyna czekała na jego powrót ponad półtora roku. Niestety ani nie doczekała się ukochanego ani obiecanej pomocy. Swoją ciężką pracą restauracja nabierała rozpędu. Pewnego dnia w piwnicy w której znajdowała się figurka świętego Ekspedyta  Malwina znalazła pudełko do którego kiedyś wrzucano skargi. Postanowiła odnowić je i przerobić na pudełko do którego będzie wrzucało się kartki z marzeniami. Pewnego dnia do Malwiny przyjechała babcia Janina z Francji. Starsza pani razem z panią Wiesią tworzyły wspaniały duet.
Michał, który został zdradzony przez narzeczoną oraz swojego przyjaciela wszystko stracił. Jego ciotka z którą mieszkał w dzieciństwie na łożu śmierci wyznała mu iż jego rodzina podczas II wojny światowej w Miasteczku ukryła skarb. Niewiele się nad tym zastanawiając Michał pojechał do małej wioski w poszukiwaniu cennego skarbu. Zamieszkał w kamienicy w której pani Wiesia dba o swoich lokatorów. Poznał również naleweczkę sąsiadki ku zdrowotności oczywiście. Michał starał się odnaleźć ukryty majątek nie rzucając się w oczy. Pani Wiesia miała poważne plany względem Michała i ... Malwinki.
          Moim zdaniem powieść ta to przewrotna, fantastyczna i z dużą dawką poczucia humoru. Odnośnie marzeń to tak jak w poprzednich powieściach autorki wystarczy tylko w nie wierzyć a na pewno się spełnią. Książka tak mnie pochłonęła że przeczytałam ją w jedno południe. Polecam. 
                                                                                                          Pozdrawiam A.

niedziela, 26 listopada 2017

"Siostra burzy" Lucinda Riley

                            


            "Siostra burzy" to druga część cyklu o siostrach, które zostały zaadaptowane przez Pa Salta. Autorka przedstawia historię Alkione, która dzięki wskazówkom ojca odnajdzie swą przeszłość.
            Ally znana żeglarka podczas regat poznała przystojnego Theo z którym spędziła wspaniałe chwile. Bardzo się w sobie zakochali. Niestety szczęście Ally zburzyła wiadomość o śmierci jej adopcyjnego ojca Pa Salta. Wróciła do rodzinnego domu nad Jeziorem Genewskim. Wraz z pozostałymi siostrami Ally otrzymała tajemniczą wskazówkę, która miała naprowadzić ją na poznanie prawdy o swoim pochodzeniu. Kobieta postanowiła nie zagłębiać się w swoją przeszłość. Skupiła się na swojej przyszłości i zbliżających się regat w których razem z Theo i pozostałą załogą mieli wystartować. Pomimo straty ojca dziewczyna postanowiła wziąć się w garść. Los jednak jej nie oszczędzał. W trakcie trwania regat Theo postanowił odprawić ukochaną na brzeg gdyż pogoda i warunki nie sprzyjały ich bezpieczeństwu. Kilka godzin później Ally dowiaduje się o tragicznym wypadku Theo. W ciągu kilku dni straciła dwie najważniejsze osoby w życiu. Ogromnym wsparciem okazała się Celia, matka Theo. Pewnego dnia Ally postanowiła pójść śladem zostawionych wskazówek i poznać prawdę o sobie. Poznała historię która wydarzyła się ponad 100 lat temu...
Anna Landvik była prostą wiejską dziewczyną o anielskim głosie która mieszkała w głębokiej prowincji. Pewnego dnia jej talent został odkryty przez Herr Bayera. Zabrał on Annę do wielkiego miasta do Christianii i zaopiekował się nią. Dziewczyna szybko przyzwyczaiła się do luksusu. W teatrze w którym występowała do premiery "Peer Gynt" z muzyką Edwarga Griega poznała młodego mężczyznę który grał w orkiestrze. Jens Halvorsen nie zniechęcał się odmowami Anny i adorował ją każdego dnia. W końcu kobieta mu uległa i spotykali się potajemnie. Anna odnosiła sukcesy, była wielką gwiazdą. W momencie w którym Anna odrzuciła oświadczyny Herr Bayera Jens został wyrzucony z orkiestry. Postanowił wyjechać z Christianii. Anna dla swojej miłości zostawiła swoje dotychczasowe luksusowe i wygodne życie i wraz z Jensem wyjechali do Lipska. Czar szybko prysł. Jens odnosił sukcesy am Anna samotnie siedziała w domu. Pewnego razu Jens wyjechał i zostawił ukochaną na pastwę losu nieznanego miasta. Anna poznała co to brud, bieda i ubóstwo. Straciła również dziecko. Jens nie okazał współczucia. Pomocną dłoń do kobiety wyciągnął Edward Grieg...
Ally ze smutkiem poznała historię Anny sprzed ponad wieku. Wciąż jednak nie wiedziała w jaki sposób może być spokrewniona ze słynną śpiewaczką. W odpowiedzi na te pytania pomógł jej Thom.Dzięki niemu poznała dalsze losy potomków Anny. Thom był synem Felixa Halvorsena. Ally chciała go poznać i z nim porozmawiać. Dzięki rozmowie kobieta dowiedziała się iż Felix jest jej ojcem a Thom bratem bliźniakiem. Dowiedziała się również, że jest w ciąży. Była bardzo szczęśliwa, że jakaś cząstka jej ukochanego Theo już na zawsze będzie przy niej...
                Moim zdaniem "Siostra burzy" to bardzo smutna historia o nieszczęśliwej miłości.
                                                                                                                             Pozdrawiam A.