wtorek, 26 czerwca 2018

"Ostre przedmioty" Gillian Flynn

             


            "Ostre przedmioty" to historia młodej dziennikarki, który aby napisać artykuł musi stawić czoła własnej przeszłości.
            Camille w dzieciństwie nie miała dobrych relacji z matką. Nigdy nie poznała swego ojca. Adora, matka dziewczyny nie okazywała jej zainteresowania. Całą swoją uwagę skupiła na młodszej córce Marian. Camille mimo iż była o nią zazdrosna to jednak ubóstwiała małą siostrzyczkę. Niestety Marian była wątłego zdrowia przez co umarła. Camille nigdy nie potrafiła się pogodzić ze stratą. Zaczęła się okaleczać. Zauważyła iż wycinanie słów na własnym ciele przynosi jej ulgę. Oszpeciła całe swoje ciało. W końcu trafia do kliniki psychiatrycznej. Po paru miesiącach pobytu dziewczyna wychodzi z niej i stara się uporządkować swoje życie oraz stanąć na nogi. Nie okalecza się już jednak swoje smutki topi w alkoholu. Jedynymi osobami na których może liczyć jest jej szef i jego żona. To właśnie u nich zagubiona dziewczyna szuka wsparcia i je dostaje. Pewnego dnia Camille otrzymuje polecenie od szefa o napisaniu artykułu na temat dwóch brutalnie zamordowanych małych dziewczynek. Pech chciał, że do zbrodni doszło w rodzinnym miasteczku dziewczyny. Pełna niechęci Camille jedzie do domu w którym się wychowała. Pragnie jednak jak najszybciej się uporać z artykułem a jeszcze szybciej stąd wyjechać. Jak się mogło wydawać  matka nie była zachwycona niespodziewanym widokiem i odwiedzinami najstarszej córki. Camille podczas pobytu poznaje swoją najmłodszą siostrę Ammę, która ma już 13 lat a one dopiero się poznają. Dziennikarka w poszukiwaniu wiadomościach o brutalnych morderstwach musi odnowić kontakty z sąsiadami miasteczka. Jednak ciągle ma pod górkę. Każdy trop prowadzi ją w ślepy zaułek. Z czasem zaczyna wgłębiać się w tajemnice jej rodzinnego domu i ich mieszkańców. Jednak zaś aby poznać prawdę musi stawić czoła przeszłości...
            Moim zdaniem powieść ta jest dla mnie na raz. Niestety muszę przyznać iż lektura nie podobała się mnie. Pomimo iż autorka miała fajny pomysł na fabułę, opisała demoralizację wśród młodzieży, problemy na tle psychologicznym, samookaleczanie się, brak więzi rodzinnych to niestety powieść nie przypadła mi do gustu. 
                                                                                                               Pozdrawiam A.

środa, 13 czerwca 2018

"Pieśń kolibra" Ana Veloso

                              


          "Pieśń kolibra" to historia brazylijskich niewolników, którzy pragną wolności.
           Eulalia jest córką senhora posiadłości oraz plantacji trzciny cukrowej. Lua urodziła się w Brazylii i od dziecka szkolona była na domową niewolnicę. Cieszyła się przywilejami jakie miała a o których zwykłe polowe niewolnice mogły tylko pomarzyć. Lua nie wiedziała co oznacza wolność. Była zadowolona ze swojego życia. Natomiast stara niewolnica Imaculada kazała Lui spisać swoją historię. Dziewczyna początkowo bała się starej niewolnicy. nazywano ją czarownica a jej historia wydawała się Lui zmyślona. Jednak z czasem dziewczyna zaczęła współczuć kobiecie która nienawidziła swego niewolniczego imienia i kazała nazywać się swoim afrykańskim imieniem Kasinda. Pewnego dnia na plantacje trzciny cukrowej trafia nowy niewolnik Ze. Lua od razu zwróciła na niego uwagę. Zakochała się w buntowniczym niewolniku. Kasinda pomogła młodym w ucieczce. Jaka była historia Kasindy? Czy młodym zakochanym niewolnikom powiodła się ucieczka? Jaki udział w całej historii miała Eulalia?
            Moim zdaniem powieść ta jest bardzo smutna i wzruszająca. Wciąga już od pierwszych stron. Przyznam szczerze, że książka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. czyta się ją przyjemnie a dzięki prostemu językowi w miarę szybko. Gorąco polecam lekturę, która na długo pozostanie w mej pamięci.
                                                                                                        Pozdrawiam A.

niedziela, 27 maja 2018

"Stalkerzy" Paul Finch

                                    


              "Stalkerzy" to powieść typu thriller, kryminał, sensacja. Autor opisuje świat przestępców oraz działania policji.
               Mark "Heck" Heckenburg jest detektywem z krwi i kości. prowadzi śledztwo w sprawie zaginięciu prawie 40-stu kobiet.  Ich wspólnym mianownikiem jest to iż wszystkie uprowadzone kobiety na co dzień są szczęśliwe, mają dobrą prace, żadnych problemów. Więc dlaczego ktoś ich porywa i ślad po nich ginie? I tu wkracza Heck. Oddaje się sprawie w pełni. Niestety jego wydział zostaje zamknięty a policjant zostaje wysłany na przymusowy urlop. Jednak Mark się nie poddaje i nadal prowadzi dochodzenie jednak potajemnie. W trakcie poszukiwań spotyka Lauren. Kobieta zrobi wszystko aby odnaleźć swoją zaginioną siostrę. Pomimo sprzeciwu Hecka Lauren nie odpuszcza i niczym cień chodzi za policjantem. W końcu Mark się poddaje i  łączą wspólnie siły. Wbrew pozorom tworzą świetny duet. Po drodze wpadają w tarapaty; zostają wrobieni w morderstwo, są poszukiwani, muszą uciekać i się kryć. Analizując wszystkie dotychczasowe ślady , dzieląc się wspólną wiedzą trop naprowadza ich na klub Miłych Facetów. Odkrywają iż banda z klubu zajmuje się uprowadzeniem wskazanej przez klienta kobiety, następnie zostaje ona brutalnie zgwałcona i zamordowana...
                Moim zdaniem "Stalkerzy" to świetna lektura do czytania. Wciąga już od pierwszych stron. Czyta się ją szybko i z wypiekami na twarzy. Polecam.
                                                                                                              Pozdrawiam A.

niedziela, 6 maja 2018

"Skrzywdzona" Cathy Glass

                                  


           "Skrzywdzona" to historia ośmioletniej Jodie, która niestety wydarzyła się naprawdę.
            Cathy Glass od wielu lat zajmuje się opieką zastępczą. Miała już do czynienia z różnymi dziećmi; małymi jak i nastolatkami. To własnie do autorki trafia ośmioletnia dziewczynka z którą żaden wcześniejszy opiekun nie potrafił sobie poradzić. Cathy początkowo myślała iż Jodie będzie trudnym dzieckiem jednak opieka, poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji naprowadzi dziecko na właściwe tory. jakże kobieta była w błędzie. Dziewczynka pomimo agresywnego zachowania, wulgaryzmu, braku jakiejkolwiek empatii nie potrafiła a może nawet i nie chciała bliskości innych. Początkowo zastanawiało mnie to jak dziecko w tak młodym wieku wolało bawić się samo i wzbraniało się przed jakimkolwiek kontaktem z innymi ludźmi? Nie potrzebowało czułości, miłości i bliskości? Z czasem kiedy Cathy zdobyła zaufanie Jodie, dziewczynka opowiedziała swojej opiekunce co ją spotkało w domu rodzinnym. Mianowicie była molestowana przez jej ojca i jego kolegów. Matka stała biernie i się przyglądała. Przerażające! Aż chce się krzyczeć! Rodzic! który powinien zapewnić własnej latorośli bezpieczeństwo, miłość w tak bestialski sposób niszczy własne dziecko! Jakim trzeba być potworem aby tak skrzywdzić dziecko?! W głowie się to nie mieści. Konsekwencje z jakimi musi się zmierzyć Jodie są porażające. Niczemu nie winne dziecko musi żyć z traumą, jest upośledzone i cofnięte w rozwoju, ma trudności z koordynacja ruchu, nie odróżnia przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, ma rozdwojoną tożsamość, nie wie co jest dobre a co złe.
              Moim zdaniem historia Jodie jest bardzo smutna. Nie byłam w stanie przeczytać jej jednym tchem. Musiałam ją odkładać i robić przerwy gdyż emocje które mną targały były ogromne. Do tej pory ciężko mi jest się pozbierać. Najgorsze jest to, że historia Jodie nie jest jedynym przypadkiem a na świecie dzieje się wiele takich historii. Jest to bardzo smutne. Nie mogę się pogodzić z tym, że ludzie są w stanie krzywdzić własne dzieci.
                                                                                                              Pozdrawiam A.

niedziela, 15 kwietnia 2018

"Inwigilacja" Remigiusz Mróz

                     


        "Inwigilacja" to moje pierwsze spotkanie z autorem. Powieść opisuje sytuacje polityczne w kraju, uprzedzenia do innych ludzi tzw. rasizm oraz przede wszystkim państwo, które posunie się do wszystkiego aby zatuszować własne upadki i porażki.
         Joanna Chyłka otrzymała sprawę pewnego małżeństwa, którzy kilkanaście lat wstecz na wycieczce do Egiptu stracili syna. Został on porwany. Po kilkunastu latach bezowocnych poszukiwań państwo Lipczyńscy otrzymują wiadomość iż ich zaginiony syn jest w Polsce, jednak zmienił nazwisko i przeszedł na islam. Szczęście rodziców nie trwało długo ponieważ Fahad Al-Jassam został zatrzymany i postawiono mu zarzuty planowania zamachu terrorystycznego w Polsce. Fahad wypierał się rodziców oraz postawionych mu oskarżeń. I tu do akcji wkracza Chyłka i jej aplikant Zordon. Joanna to kobieta twardo stąpająca po ziemi. Duet z Oryńskim (Zordonem) i Chyłką w roli głównej wyszedł autorowi idealnie. Ich cięte języki, niecodzienne odzywki- mega. Prawniczka mimo niechęci podjęła się obrony muzułmanina. Jednak od samego początku ma pod górkę. Sytuację komplikuje również ciąża Chyłki i jej bezskuteczne poszukiwania ojca nienarodzonego dziecka. Fahad nie ułatwia pracy Chyłce, nie chce z nią współpracować, służby specjalne na każdym kroku ingerują. Jednak zawzięta Joanna nie ma zamiaru się poddać i gotowa jest poruszyć niebo i ziemię aby poznać prawdę. Zarzuca państwu inwigilację, czyli szpiegowanie obywateli. Niechęć ludzi do oskarżonego Joanna tłumaczy uprzedzeniem do obcokrajowców. Koniec końcem na sali sądowej Chyłka wraz z Zordonem wykonali kawał dobrej roboty i proces wygrali. Jednak adwokat czuje, że coś jest nie tak. Pomimo wygranej sprawy- nie odpuszcza. Dalej drąży i poszukuje prawdy. Dopiero kiedy poznaje prawdę o samym Fahadzie, kim jest i jaki wpływ na sprawę miało państwo odpuszcza i daje sobie spokój.
            Moim zdaniem powieść ta jest bardzo interesującym kryminałem politycznym. Z przykrością stwierdzam iż nie znam wcześniejszych losów Chyłki i Zordona, jednak mam nadzieję nadrobić zaległości i przeczytać poprzednie części.Podoba mi się to, że pomimo dużej ilości stron lektura napisana jest prostym językiem dzięki czemu czyta się szybko. A najważniejsze jest to, że można zrozumieć świat polityczny i prawniczy. Polecam.
                                                                                                             Pozdrawiam A.

niedziela, 11 marca 2018

"Po prostu bądź" Magdalena Witkiewicz

                               


           "Po prostu bądź" to jedna z najpiękniejszych powieści autorki. Opowiada o miłości lecz również o stracie która niesie ze sobą ogromną pustkę.
            Paulina wychowała się na wsi. Od dziecka przyjaźni się z Adrianem. Rodzice dziewczyny planują ożenić przyjaciół a Paula ma zająć się gospodarstwem. Jednak młodzi mają inne plany na przyszłość. Łączy ich wspaniała przyjaźń lecz nic więcej z tego nie będzie. Pewnego dnia Paulina postanawia wyjechać do Gdańska by rozpocząć studia. Rodzice są przeciwni i odwracają się od córki. Jedynym wsparciem dla przyszłej studentki jest Adrian. Dzięki jego pomocy dziewczyna realizuje swoje plany i marzenia. Pewnego dnia Paulina poznaje przystojnego Aleksandra który jest jej wykładowcą na uczelni. Jakaś tajemnicza siła ciągnie ich ku sobie jak magnes. Początkowo muszą się kryć ze swoją miłością. Dopiero kiedy Aleks przestaje być już nauczycielem dziewczyny, mogą otwarcie okazywać swoje uczucia. Zamieszkują razem. Łukasz jest ich najlepszym i najbliższym przyjacielem. Młodzi biorą ślub a Paulina zachodzi w ciążę. Istna sielanka. Jednak pewnego dnia kobieta dowiaduje się iż Aleksander miał wypadek w którym zginął. Łukasz jest cały czas obok i wspiera młodą wdowę mimo iż również mocno cierpi po stracie najlepszego przyjaciela. Kobieta traci sens życia. Tylko ze względu na ciążę jakoś funkcjonuje. Kilka tygodni później Łukasz proponuje Paulinie ślub, lecz nie oczekuje od niej prawdziwego życia małżeńskiego. To ma być taka tylko umowa. Jednak w głębi serca Łukasz pragnie aby dziewczyna pokochała go tak jak on kocha ją...
             Moim zdaniem powieść ta pomimo ogromnej stracie, smutku, bólu i cierpienia jest piękną historią o miłości. Autorka pokazała różne oblicze miłości. Życie jest przewrotne i nieprzewidywalne. . Zazwyczaj myślimy, że młody człowiek ma całe życie przed sobą i nikt się nie spodziewa, że los ma inne plany. Przede wszystkim nauczmy doceniać się to co mamy i cieszmy się każdym wspólnie spędzonym dniem. Nie bójmy się okazywać uczuć. Nigdy nie wiadomo kiedy może być to ostatnia wspólna chwila. Takie jest życie. Z własnego doświadczenia wiem, że człowiek nigdy nie pogodzi się ze stratą bliskiej osoby, jedynie z czasem nauczymy się z tym żyć.
                                                                                                                   Pozdrawiam A.

czwartek, 22 lutego 2018

"List z przeszłości" Mairi Wilson

                           


             "List z przeszłości" to powieść o skrywanych przez kilkadziesiąt lat tajemnic, trudnych decyzjach a także o poszukiwaniu własnej rodziny.
             Alexis Shaw to młoda kobieta, której umiera matka Isobel. Kilka dni później w tajemniczych okolicznościach ginie Ursula, opiekunka z dzieciństwa Izzie. Lexy w ciągu kilku dni traci jedyne kobiety, które były jej najbliższe, swoją jedyną rodzinę. Ku zaskoczeniu dziewczyny okazuje się, że Ursula zostawiła jej cały swój majątek. Oszołomiona Lexy dowiaduje się od adwokata, że starsza pani miała również syna, a to oznaczałoby iż dziewczyna ma wujka. Porządkując mieszkanie Ursuli, Lexy odnajduje stare fotografie, listy z przeszłości oraz dziennik babci. Ślad z przeszłości prowadzi do Malawi w Afryce. Lexy spontanicznie wyrusza w daleką podróż aby odkryć prawdę i poznać swoją rodzinę...
Helen, Evie i Ursula przyjaźniły się. Ursula potajemnie kochała się w Cameronie. Mężczyzna jednak adorował Helen. Nie należał od do grupy gentlemanów. Po trupach do celu. Jego celem były pieniądze. Był chciwy i arogancki. Jednak Helen nie zwracała na niego uwagi. Kobieta kochała jego brata, Gregory'ego. Wtenczas Cameron zwabił do swej gry naiwną Ursulę. Nie musiał się mocno o nią zabiegać ponieważ dziewczyna od zawsze go kochała i szybko mu uległa. Przyjaciółki były przeciwne, jednak Ursula ich nie słuchała. Zarzuciła Helen zazdrość po czym się pokłóciły. Z czasem Ursula zaszła w ciążę a Cameron ją zostawił. Wsparcie znalazła w przyjaciółkach. Helen wmówiła mężowi Gregory'emu, że jest w ciąży. Kiedy Ursula urodziła syna oddała go przyjaciółce. Helen bardzo pokochała chłopca i wraz z nic nieświadomym oszustwa Gregory'm kochali go jak własne dziecko. Ursula wyjechała. Z czasem Helen urodziła własne dzieci Rossa i Isobel. Po śmierci Gregory'ego Cameron zmusił Helen do ślubu i posłuszeństwa grożąc jej wyznaniem prawdy z przeszłości o jej najstarszym "synu" Davidzie. Z czasem Helen aby ochronić własną córkę Isobel z ciężkim bólem serca musiała odesłać ją jak najdalej od Camerona. Ursula opiekowała się Izzie i bardzo ją kochała...
             Moim zdaniem powieść ta jest bardzo intrygująca  gdyż pomimo tajemnic, długiej drogi do poznania prawdy, odnalezieniu rodziny jest również o wybaczaniu i przyjaźni. Napisana jest prostym językiem dzięki czemu lekturę czyta się dość szybko.
                                                                                                                  Pozdrawiam A.