"Pensjonat marzeń" .... długo zastanawiałam się co mogłabym o tej książce napisać. Jest ona kontynuacją "Szkoły żon".
Bohaterki szkoły żon Ewelina, Misia, Julia, Jadwiga, Marta z innym podejściem do życia po "wczasach" w szkole żon na nowo układały swoje życie.
Misia pracowała w mazurskiej szkole żon. Bardzo kochała swojego Janka. Jednak potrzebowała chwili dla siebie aby przemyśleć wszystko i poukładać jakoś swoje życie.
Julia wraz z Konradem bardzo się kochali. On chciał się z nią ożenić, ona jednak tego nie chciała.
Jadwiga ku zaskoczeniu rozwiodła się z mężem i ułożyła życie z mężczyzną, którego kochała i czuła się z nim i przy nim szczęśliwa i bezpieczna.
Marta pomimo trudności i lenistwa zaczęła ćwiczyć dzięki czemu schudła i czuła się lepiej. Między innymi dzięki swojej trenerce Agnieszce.
Natomiast Ewelina postanowiła otworzyć drugą szkołę żon, którą kierować będą Konrad z Julią. Pensjonat na Kaszubach który kupiła scaliła w całość bohaterów. Dzięki wspólnej pracy, zaangażowaniu ich losy się odmieniły, połączyły. Juli była w ciąży. Zagorzała trenerka i tancerka Aga zakochała się w Adamie. Misia uświadomiła sobie, że Janek jest jej miłością. Marta spełniała się zawodowo jak i rodzinnie. Jej małżeństwo uległo poprawie...
Moim zdaniem "Szkoła żon" ukazuje to co w kobiecie jest najpiękniejsze. Autorka pokazała, że czasem trzeba być egoistą (w pozytywnym znaczeniu tego słowa) i pomyśleć tylko o sobie. Natomiast "Pensjonat marzeń" wg mnie łączy w całość miłość, szczęście, rodzinę, przyjaciół. W powieści tej losy bohaterów odmieniają się, łączą, idą do przodu mając ku siebie tą drugą najważniejszą w życiu osobę, którą kochają. I jak to bywa u autorki wszystko kończy się happy endem. Dodam tak od siebie, że dopóki nie przeczytałam "Szkoły żon" i "Pensjonatu marzeń" erotyk kojarzył mi się z czymś w stylu Greya a tu miłe zaskoczenie. Greya czytało mi się dość ciężko a powieści pani Magdy bardzo miło. Nie było w niej wulgaryzmu, wyuzdania tylko szczera, prawdziwa miłość. A sceny intymne opisane zostały w sposób "z życia wzięte". Bardzo gorąco polecam dzieła pisane przez panią Magdę bo jak już wspomniałam w poprzedniej recenzji są one lekiem dla duszy.
Pozdrawiam A.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz