"Prawo do życia" jest to przerażająca historia młodej kobiety, która będąc w trzecim miesiącu ciąży zostaje porwana.
Sara Foster zakochuje się w żonatym mężczyźnie. Greg odwzajemnia uczucia kochanki. Wdają się w romans. Niespodziewanie Sara odkrywa, że jest w ciąży. Oboje podejmują decyzję o aborcji. Żadne z kochanków nie ujawnia przed sobą prawdziwych uczuć oraz emocji co do dziecka. Oboje robią dobre miny do złej gry. Kiedy nadchodzi dzień planowanego zabiegu Greg zawozi kochankę do kliniki. Wysadza ją przed drzwiami a sam udaje się na poszukiwanie miejsca parkingowego. Nieświadoma kobieta zmierza ku drzwi kliniki aborcyjnej. Jednak podjeżdża samochód który się koło niej zatrzymuje i zostaje do niego wepchana. Ostatnim wspomnieniem, które Sara pamięta jest kobieta, która jedną ręką trzyma kierownicę a drugą robi jej zastrzyk. Trafi przytomność. Kiedy ją odzyskuje jest zdezorientowana. Po chwili uświadamia sobie, że jest w jakimś ciemnym i chłodnym pomieszczeniu, w piwnicy. Próbuje się poruszyć jednak ma ograniczone ruchy. Porywacze zamknęli ją w ręcznie robionej skrzyni. Od tego momentu zaczyna się piekło Sary. Para porywaczy Stephen oraz Kath są małżeństwem. Nie mogą mieć dzieci. Mężczyzna uważa się za pana a Kath i Sara mają mu być uległe. Stephen zaczyna wprowadzać swój okrutny plan wobec Sary w życie. Zaczyna się nad nią pastwić. Kiedy przyszła mama stawia się bądź sprzeciwia i buntuje swemu prześladowcy zostaje boleśnie wychłostana bądź gwałcona przy użyciu różnych przedmiotów. Porywacze wmawiają Sarze istnienie Organizacji, która jest dosłownie wszędzie a oni wykonują ich polecenia. Dzięki Organizacji małżeństwo wie kim jest Sara, ojciec jej przyszłego, kim są jej rodzice itd. Kobieta powoli zaczyna w nią wierzyć. Po kilku miesiącach ciało Sary się zmienia. Wtenczas Stephen zdaje sobie sprawę, że Sara już go nie pociąga. Dzięki temu kobieta ma spokój od niego i jego okrutnych tortur. Jednak Kath przejmuje dowodzenie nad ofiarą. Teraz to ona się nią opiekuje. Najpierw Kath spełnia swoje fantazje erotyczne z ciałem Sary a następnie jak gdyby nigdy nic zwierza się jej jakby były najlepszymi przyjaciółkami. Porywacze są niechlujni, nie lubią sprzątać, dlatego pozwolili swojej niewolnicy wyjść z piwnicy i zaopiekować się domem. Sara była im za to wdzięczna. Pewnego dnia Sara siedząc z Kath w kuchni uświadamia sobie, że to wszystko co jej wmawiali o Organizacji jest kłamstwem. Nieostrożna Kath wyjawia ich prawdziwe zamiary względem Sary. Mianowicie porywacze chcą tylko i wyłącznie dziecka a kiedy ono się już urodzi Sarę zabiją. Kobieta zdaje sobie sprawę, że musi działać i to szybko jeśli chce przeżyć. Siedząc z Kath przy herbacie wykorzystuje nadarzającą się okazje do ucieczki. Pod pretekstem dolewki herbaty Sara uderza Kath patelnią w głowę. Następnie zamierza rozprawić się ze Stephenem...
Moim zdaniem powieść ta jest bulwersująca. W niektórych momentach czułam złość, desperację oraz odrazę do sytuacji w których Sara była poniżana i torturowana. Lekturę czyta się szybko, język jest prosty. Akcja dzieje się szybko, nie ma zbędnych i nie potrzebnych dialogów ani monotonnych opisów. Z pewnością jeszcze powrócę do pióra autora.
Pozdrawiam A.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz