"Rudy" to historia o bestialstwie oraz okrucieństwie wobec zwierząt oraz ludzi.
Stary mężczyzna, Avery Ludlow i jego wierny stary pies Rudy mają tylko siebie. Los boleśnie doświadczył Avery;ego w przeszłości. Miał ukochaną żonę Mary oraz dwóch synów Tima oraz Billy'ego i córkę Allie. Jego starszy syn Billy był trudnym dzieckiem. Kłamał na każdym kroku, sprawiał problemy. Pewnego dnia chłopak zażądał od matki pieniędzy. Kobieta stanowczo mu odmówiła. Sfrustrowany Billy pobił matkę a następnie pobiegł do pokoju w którym spał Timy, oblał go benzyną i podpalił. Następnie zszedł do kuchni gdzie leżała pobita Mary i uczynił to samo co zrobił z młodszym bratem po czym uciekł z domu. Kobieta jakimś cudem ocknąwszy się wybiega na podwórko turlając się po trawie aby stłamsić ogień. Timy nie przeżył agresywnego ataku Billy'ego a Mary zmarła kilka dni później. Tego feralnego dnia Avery stracił ukochaną żonę oraz synka Timy'ego. Jednocześnie owego dnia Billy umarł w jego oczach. Od tamtej pory nie utrzymuje z synem kontaktu, nie chce go znać. Choć minęło już kilkanaście lat Avery i jego ukochany pies żyją samotnie. Allie założyła rodzinę i mieszka w Bostonie dzwoniąc od czasu do czasu do ojca. Pewnego dnia Av razem z Rudym idą nad wodę połowić ryby. Nieoczekiwanie podchodzi trzech młodych chłopców. Jeden z nich ma strzelbę. Nastolatkowie chcą pieniędzy, jednak starzec nie ma przy sobie portfela. Wtenczas najstarszy ze strzelbą w dłoni strzela dla zabawy do psa odstrzeliwując zwierzęciu łeb po czym odchodzą śmiejąc się. Avery owinął Rudego koszulą i zabrał go do domu. Jednak ani myślał darować tego bandytom. Policja ani prokurator nie kwapili się zająć sprawą więc Avery wziął sprawy we własne ręce i postanowił sam wymierzyć sprawiedliwość...
Moim zdaniem powieść ta choć bardzo smutna jest zarazem piękna. Autor opisał wyjątkową więź która łączyła człowieka z psem. Wiele się słyszy o znęcaniu się nad zwierzętami. Jakim trzeba być potworem aby skrzywdzić bezbronne zwierzę? Przecież psy to są tak wierne i kochane stworzenia, że nie da się ich nie kochać!
Pozdrawiam A.
"Zadać ból to rzecz ludzka, choć nieuprzejma"
Emily Dickinson
[...] Pies przestał się rzucać; leżał spokojnie w ramionach Ludlowa i lizał jego palce.
Rudy zawsze patrzył na jego dłonie.
Wydawało się, że według psa to właśnie ręce odróżniały jedno stworzenie od drugiego; ręce i to, co potrafią zrobić. Nic więcej.
- No popatrz. Przecież ten psiak cię poznaje. Jak tylko przekroczyliśmy próg, od razu wiedział, kto jest jego panem. [...]
fragment książki

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz