"365 dni" jak głosi opis na okładce to połączenie Ojca chrzestnego z Pięćdziesiąt twarzy Grey'a. W środku jednak spotkamy się z dużą ilością chamstwa, wulgaryzmu oraz obrzydliwego seksu, który przejawia się w sposób ordynarny i brutalny.
Massimo Toricelli jest młodym, przystojnym, bogatym i niebezpiecznym szefem sycylijskiej mafii. Pewnego razu podczas interesów został postrzelony. Balansując na krawędzi między życiem a śmiercią ujrzał obraz kobiety. Zainspirowany powrócił na odpowiednią ścieżkę życia. Postanowił iż tajemnicza postać będzie jego. Laura Biel wraz z chłopakiem Martinem i przyjaciółmi udali się na wakacje na Sycylię. Na lotnisku Massimo ujrzał swą panią ze snów. Stwierdził i oznajmił swoim ludziom, że porwie Laurę. Nieświadoma Laura wraz z przyjaciółmi bawi się w najlepsze. Drugiego dnia na Sycylii dziewczyna ma urodziny. W trakcie imprezy Laura kłóci się z Martinem po czym wybiega z hotelu chcąc być sama. I tu do akcji wkracza Czarny (Massimo). Laura budzi się w obcym miejscu, jest zdezorientowana. Nagle podchodzi do niej włoski mafioso i wyznaje jej prawdę o swojej śmierci klinicznej oraz wizji kobiety, której szukał a okazało się, że to to ona nią jest. Zaproponował jej układ. Mianowicie daje jej 365 dni na pokochanie go, jednak nie ma prawa mu odmówić ani od niego uciec ponieważ wtenczas jej rodzinie może grozić niebezpieczeństwo. Tak oto Laura wkracza w nowe życie pławiąc się w bogactwie. Przez rok staje się niewolnicą, która nie jest zamknięta i ma pełną swobodę. Jej garderoba, biżuteria, kosmetyki pochodzą od najlepszych i najdroższych projektantów. Po kilku dniach dziewczyna zdaje sobie sprawę, że Massimo jest bardzo przystojny i pociągający. Zaczyna wyobrażać sobie jak wyglądałoby pieprzenie się z nim. Flirtując z nim prowadzą wspólną grę której finał kończy się w łóżku na ostrym seksie. Po około dwóch tygodniach Laura podejrzewa iż zakochała się w swoim porywaczu. Ich życie zaczyna się zmieniać. Nie toczą już ze sobą utarczek słownych. "Rżną" się gdzie i kiedy popadnie. Massimo obsesyjnie pragnie zapewnić bezpieczeństwo swojej ukochanej. Jednak mimo uległości kobiecie grozi niebezpieczeństwo. Okazuje się, że Laura jest w ciąży i musi zacząć dbać teraz o siebie i maleństwo które nosi w swoim łonie. Przestaje pić alkohol, unika ostrego pieprzenia się z ukochanym. Jednak wspaniałą wiadomość chce mu przekazać po ślubie. Ale czy do tego czasu wszystko pójdzie zgodnie z planem?
No więc tak, powiem szczerze iż nie miałam ochoty czytać tej książki. Kiedy na okładce zobaczyłam, że będzie to coś na kształt Grey'a od razu poczułam się zdegustowana. Niestety pozycja nie przypadła mi do gustu. Kopia żywcem zdjęta z Grey'a. Kilka faktów, sytuacji, opisów pozmieniane i wyszedł hm... kiepski, podrzędny podręcznik o ostrym seksie. Owszem, seks jest bardzo ważny w życiu. Łączy dwoje ludzi, bliskość i kontakt fizyczny, miłość i szacunek. Zgadzam się z tym, że należy urozmaicać swoje życie erotyczne. Jednak to co przedstawia autorka seks jest nieapetyczny i wulgarny. Chyba, że ktoś lubi "ostre rżnięcie i pieprzenie"to mu się to coś spodoba. Język i styl autorki pozostawia wiele do życzenia. Jedynym plusem jest to, że czyta się szybko gdyż pozycja ta jest tak płytka i pusta, że nie trzeba się skupiać aby zrozumieć fabułę i przekaz, którego tu zdecydowanie nie ma. No niestety książka nie spodobała mi się a na samą myśl iż czeka mnie kolejna część tego dramatu mam ochotę wyrzucić ją przez balkon. Jednak dam temu czemuś drugą szansę.
Pozdrawiam A.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz