piątek, 17 kwietnia 2020

"Złodzieje książek" Matthew Pearl


        "Złodzieje książek" jest to moja pierwsza osobista i prywatna porażka gdyż mimo ogromnych chęci, samozaparcia i wytrwałości nie udało mi się przebrnąć do końca powieści. Wielokrotne próby i podejścia spaliły na panewce. Czuję smutek i jednocześnie złość na siebie ale niestety lektura okazała się słaba, nudna i nieciekawa. "Złodzieje książek" to moja pierwsza w życiu książka której nie dałam rady przeczytać do końca. Decydując się na kupno tej pozycji zainspirowała mnie recenzja na ostatniej stronie, piękna okładka myślałam że będzie to coś fajnego, pięknego gdyż uwielbiam czytać książki a tu coś o książkach! Myślę sobie kurcze to będzie coś! Widocznie miałam inne wyobrażenie o danej pozycji niż okazała się w rzeczywistości kiedy zaczęłam ją czytać. Widocznie nie została ona napisana dla mnie. Aczkolwiek nie mówię nie! gdyż może w dalekiej przyszłości powrócę do niej i uda mi się ją przeczytać do końca. Jeśli zaś chodzi o treść i fabułę to nie jestem  w stanie wiele się na ten temat wypowiedzieć. Po przeczytaniu prawie połowy książki mogę stwierdzić iż autor opisał sytuację na rynku wydawniczym na przełomie XIX - XX w. Wtenczas bukinierzy (piraci, złodzieje) poszukiwali cennych rękopisów pisarzy aby sprzedać je wydawnictwom. Pen Davenport, bukinier postanowił wykraść powieść sławnego Roberta Louisa Stevensona. W tym celu udaje się na wyspę Samoa na której przebywa pisarz. 
Autor bardzo szczegółowo i dokładnie opisywał sytuacje, wydarzenia, miejsca, okolice dosłownie wszystko przez co było to za nudne i wyszło z tego masło maślane. Jak dla mnie było tego za dużo przez co czytanie bardzo mnie męczyło. Nie spodziewałam się że kiedykolwiek w życiu powiem iż czytanie mnie męczyło :( Najciekawsze w lekturze są cytaty rozpoczynające rozdziały:

           "Pewnych książek wolno jedynie kosztować, inne powinno się połykać, są też nieliczne, które należy przeżuwać i smakować".
                                                                                              Francis Bacon

        "[...] książki pełnią dwie funkcje.
           - Mogą nas ukołysać do snu lub zmieniać, kawałek po kawałeczku [...] Jedna funkcja jest bierna, druga czynna- ożywiająca- ale obie są wartościowe [...] "
                                                                                                  fragment książki

        "Szerokie wody literatury nie są chronione, a ci, którzy po nich żeglują, muszą się liczyć z tym, że zostaną ograbieni"
                                                                                                  fragment książki
               

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz