sobota, 25 lutego 2017

"Pracownia dobrych myśli" Magdalena Witkiewicz


                 Magiczne dzieło pani Magdy wnosi w serce czytelnika wiele ciepła, miłości, szczęścia, radości i uśmiechu. Rewelacyjna powieść.
                 W kamienicy przy ulicy Przytulnej 26 na trzecim piętrze mieszka pani Wiesia, która dużo gazet czyta, telewizję ogląda i w oknie lubi posiedzieć, popatrzeć co się na świecie dzieje. W mieszkaniu obok, po sąsiedzku mieszka pan Zbigniew.
Na drugim piętrze mieszka młoda Giga, która pracuje w telewizji. Jej sąsiadką jest Ewa, wdowa i jej córka Amelka.
Na parterze natomiast mieszka Pelagia z córką Grażyną i jej synem Florianem. W swojej kamienicy Pelagia prowadziła pracownię krawiecką. Swój zakład nazwała "Pracownia dobrych myśli". Kobieta wierzyła w szczęście i pragnęła aby każdy był szczęśliwy. W swoją pracę wkładała całą swoją miłość i serce. Mówiono nawet, że panny młode które będą miały na sobie suknię uszytą przez Pelagię będą szczęśliwe do końca życia. Po śmierci Pelagii czar prysł. Grażyna została w mieszkaniu matki, natomiast Florek się wyprowadził. Graża była malarką, artystką. Pracownię krawiecką wynajmowali różnym ludziom. Były tam przeróżne sklepy. Był nawet sklep z trumnami i częściami do szamba i betoniarek. Lecz długo nie istnieli na rynku ponieważ albo bankrutowali albo rezygnowali. Jak to mawiała Pelagia przed śmiercią że aby w pracowni było dobrze trzeba włożyć w to co się robi, kocha, sprzedaje całe swoje serce. Dlatego też Florian postanowił rzucić studia i zająć się szczęściem. Mianowicie postanowił w pracowni po babci otworzyć kwiaciarnię. Nie zapomniał również o swojej mamie. Dla niej przeznaczył część pomieszczenia na jej malarstwo i dzieła sztuki. Miejsce to miało w sobie magiczną moc. Z pomocą floryście Florianowi przyszli lokatorzy kamienicy i nie tylko. Pracownia połączyła ze sobą niewidzialnymi nićmi wielu ludzi. Była miejscem spotkań bliskich sobie ludzi, przyjaciół, rodziny, lokatorów uroczej kamienicy na uroczej ulicy Przytulnej 26.
Wszyscy się znali, wzajemnie szanowali, pomagali.
Urocza pani Wiesia wszystkim pomagała na "swój" sposób. To naleweczkę im przyniosła tak dla zdrowotności, co by lepiej się rozmawiało. Ze swego okna na świat wszystko wiedziała. Wiedziała już dużo wcześniej, jeszcze nim zainteresowani się dowiedzieli jaki los ich czeka. Kobieta w dyskretny na swój sposób im tylko pomagała by odnaleźli swe szczęście. 
Magiczne miejsce w pracowni, w kamienicy, które zapoczątkowała Pelagia miało w sobie magiczną aurę. Siła tkwiąca w rodzinie, miłości, szczęściu, przyjaźni. Losy różnych ludzi w tejże uroczej pracowni pozszywane były magiczną, niewidzialną nicią szczęścia.
                     Moim zdaniem powieść pani Magdy jest przepiękną powieścią, dziełem. Bardzo przyjemnie się ją czytało, a raczej pochłaniało jej treść ponieważ przeczytałam ją w jeden dzień. A panią Wiesię pokochałam. Czytając wybryki osiemdziesięcioletniej staruszki nie mogłam opanować śmiechu. "Pracownia dobrych myśli" naprawdę jest pracownią a raczej książką dobrych myśli. Ujęła mnie za serce i jeszcze nie raz powrócę do kochanej pani Wiesi a powieść ta nie zniknie z mojej domowej biblioteczki. Gorąco polecam, bo naprawdę warto.
                                                                                              Pozdrawiam A.

piątek, 24 lutego 2017

"Moralność pani Piontek" Magdalena Witkiewicz


            "Moralność pani Piontek" to zabawna powieść o losach lekarza ginekologa Augustyna Poniatowskiego i jego jakże "uroczej" mamusi Gertrudy.
             Augustyn w wieku trzydziestu pięciu lat podjął bardzo ważną decyzję życiową. Mianowicie postanowił wyprowadzić się od mamusi. W trybie natychmiastowym. Tak, na już. Wynajął pokój od pani Halinki. Nieoczekiwanie pani Halinka drugi pokój wynajęła młodej studentce Anuli. Niczego nie świadomi lokatorzy w końcu się spotkali w "swoim" mieszkaniu i poznali. Cyryl, przyjaciel Augustyna bardzo zaangażował się w nową znajomość z Anulą. Natomiast Gutek (Augustyn) podczas dyżuru w szpitalu poznał uroczą salową Anitkę. Zakochał się w niej od razu. Kochał jej piękne zielone oczy oraz cudowne dołeczki kiedy się uśmiechała. Postanowił się jej oświadczyć i ją sobie "zaklepać". Wszystko układało się jak w "bajce".
Mamusia głównego bohatera szanowna, dystyngowana pani Gertruda Poniatowska z domu Piontek zwana również harpią i piranią zawsze z gracją i elegancją pijała kawę z małych porcelanowych filiżanek. Jej wielką miłością (oczywiście poza synusiem) była miłość przez duże "M" do butów szpilek na wysokich obcasach. Nawet kapcie miała z obcasikiem. Wszystko musi być po jej myśli. nawet jej mąż Romuald przez całe małżeństwo nie miał nic do powiedzenia a tym bardziej żadnego wpływu na żonę. W momencie kiedy Gutek wyprowadził się od szanownej pani Piontek kobieta postanowiła, że żadna lafirynda go nie usidli. Już ona żonę dla syneczka wybierze...
            Moim zdaniem "Moralność pani Piontek" jest świetną lekturą, doskonałą odskocznią od codzienności. Bardzo fajnie, szybko, lekko i przyjemnie się ją czyta. Tak mnie pochłonęła, że nawet nie zdawałam sobie sprawy iż czytam już podziękowania od autorki, a dopiero co ją zaczynałam. Szczerze mówiąc czuję niedosyt. Bardzo chętnie poczytałabym sobie więcej o perypetiach rodzinki Poniatowskich.
                                                                                                              Pozdrawiam A.

niedziela, 19 lutego 2017

"Biorąc oddech" Rebecca Donovan


            Trzeci, ostatni tom emocjonującej, wzruszającej trylogii Oddechu R. Donovan.
             Emma pozostawiając skrzywdzonego i zranionego przez własne słowa Jonathana oraz prawie nieprzytomnego i pobitego Evana odeszła bez wyjaśnień. Wyjechała. Mimo sprzeciwu Sary, swojej przyjaciółki, dziewczyna miała nadzieję, że tak będzie najlepiej, że w ten sposób już nigdy nikogo więcej nie skrzywdzi.
Emma będąc na studiach zaprzyjaźniła się z nowymi koleżankami z którymi mieszkała. Zmagając się z własnym cierpieniem, poczuciem winy za swoje błędy z przeszłości zaczęła topić smutki w alkoholu. Z czasem poznała Cole'a z którym coś ją połączyło. Jednak nie potrafiła go do siebie dopuścić, pozwolić by mógł się do niej zbliżyć, kochać. Wciąż nie wierzyła, że zasługuje na czyjąkolwiek miłość, na to by być kochaną. Dopiero kiedy była pod wpływem alkoholu czuła odrętwienie, spokój. Owy spokój również odnajdowała w ekstremalnych sytuacjach, kiedy w jej żyłach krążyła adrenalina. Z czasem dopuściła do siebie Cole'a, lecz nie chciała go zranić. Poprosiła go zatem by odszedł od niej zanim go skrzywdzi. 
Wiadomość o śmierci matki spowodował zawirowania w życiu bohaterki. Po pogrzebie Emma wraz z Sarą wyjechały na wakacje do Santa Barbara. Mimo sprzeciwu i niechęci Evan również tam był. Chciał, aby Emma mu wyjaśniła dlaczego od niego odeszła pozbawiając go możliwości wyboru. Dlaczego za niego wybrała, podjęła decyzję. Pragnął poznać całą prawdę, aby była wobec niego szczera. 
Cole widząc, że nadal ich coś łączy odszedł, tak jak obiecał.
Czas spędzony w Santa Barbara, szczere rozmowy, wyznania sprawił iż mimo wyrządzonych krzywd, ran Emma wraz z Evanem próbowali iść dalej, razem. Jedynym warunkiem ich przyszłości była szczerość.
Dziewczyna starała się również odnaleźć Jonathana, by mógł jej wybaczyć. Chciała naprawić całe zło, które nie dawało jej normalnie oddychać. Pragnęła na nowo żyć u boku Evana.
                Moim zdaniem po przeczytaniu całej trylogii uświadomiłam sobie jak wielką wartość ma przyjaźń. Dzięki niej nie jesteśmy sami ze swoimi problemami i nie tylko. Niejeden z nas chciałby mieć w swoim życiu taką Sarę, która zawsze jest i dzięki której można podołać życiu. Kolejnymi wartościami ważnymi w życiu są miłość, zaufanie i szczerość. Aby iść dalej przez życie nie powinno dusić wszystkiego w sobie. Aby być szczęśliwym trzeba zaufać drugiej osobie i przede wszystkim być szczerym, Autorka opisując losy Emmy pięknie odzwierciedla wartości, którymi każdy z nas powinien kierować się w życiu. Polecam sagę Oddechu. 
                                                                                                   Pozdrawiam A.

niedziela, 5 lutego 2017

"Oddychając z trudem" Rebecca Donovan


               Drugi tom trylogii Oddech R. Donovan to zmagania się bohaterki z codziennością oraz przeszłością.
               Emma nic nie pamięta z tragicznego wypadku u swojej ciotki z którego ledwo uszła z życiem. Ta pamiętna, koszmarna noc odmieniła jej życie. Znęcająca się nad dziewczyną ciotka Carol trafiła do więzienia. Emma zamieszkała u swojej przyjaciółki Sary. Po długiej rekonwalescencji oraz spotkań z terapeutą dziewczyna postanawia zamieszkać z matką wierząc, że ta się zmieniła i przestała pić. Początkowo wszystko się układało. Emma chodziła do szkoły, spotykała się z przyjaciółmi oraz ze swoim chłopakiem Evanem. W domu również było w porządku. W raz z upływem czasu matka dziewczyny Rachel ponownie zaczęła sięgać po alkohol. Do domu sprowadziła swojego dużo młodszego od siebie kochanka Jonathana. Emma świetnie się z nim dogadywała, ponieważ oboje mieli tragiczne wspomnienia z przeszłości dlatego doskonale się rozumieli. Rachel stała się zazdrosna o ich relacje. Nie panując nad swoim nałogiem wszczynała awantury dając córce do zrozumienia iż nigdy jej nie zaakceptuje a tym bardziej jej nie pokocha. Dziewczyna za każdym razem usiłowała ją jakoś tłumaczyć i stale wybaczając jej przykre słowa chciała jej jakoś pomóc. Panująca sytuacja w domu źle wpływała na Emmę. Była przemęczona, nieobecna. Szukając wsparcia dzwoniła do Jonathana odtrącając Evana. Jak potoczą się dalsze losy bohaterki? Czy związek z Evanem przetrwa? Czy chłopak będzie w stanie jej wybaczyć odtrącenie i brak zaufania? A może jednak Emma zacznie spotykać się z kimś innym?
               Moim zdaniem "Oddychając z trudem" to pełna emocji powieść. W drugim tomie swojej trylogii autorka wg mnie postawiła główny nacisk na problemy na tle alkoholowym. Świetnie opisała jak alkohol niszczy i rujnuje życie i rodzinę.
                                                                                                                    Pozdrawiam A.

poniedziałek, 16 stycznia 2017

"Powód by oddychać" Rebecca Donovan


                Pierwsza część trylogii Oddechu R. Donovan to pełna wzruszeń opowieść o dziewczynie, która mimo dramatu rozgrywającego się w domu stara się żyć i oddychać jak inni jednocześnie pozostając niewidzialną.
                Emma, bohaterka powieści po śmierci ojca została z matką sama. jednakże kobieta nie podołała obowiązkom w roli matki i sięgając dna porzuciła córkę. Dziewczyna zamieszkała w domu wujka Georga i jego żony Carol. Bohaterka w szkole była prymuską, brała udział w zajęciach pozalekcyjnych. Starała się nie zwracać na siebie uwagi. Jej rozmówczynią w szkole była jej przyjaciółka Sara, która wiedziała o tym jak Carol się nad nią znęca. Sara martwiła się o przyjaciółkę, chciała jej pomóc zgłaszając odpowiednim instytucjom o przemocy, lecz Emma prosiła ją by tego nie robiła, że wszystko jest w porządku i jakoś wytrwa przez to wszystko do końca liceum. 
W domu w którym mieszkała była poniżana na każdym kroku. Ciotka Carol nie szczędziła sobie przykrych słów jak również wyładowywania swojej frustracji na podopiecznej. Natomiast wujek George widział co się dzieje, lecz nigdy nie reagował, zawsze starał się być gdzieś z boku udając, że nic złego się nie dzieje. Emma swoje ślady gniewu Carol starała się ukryć pod rękawami bluzek, makijażu. Jedyną jej ucieczką było oddanie się nauce i sporcie. Pewnego dnia w szkole pojawił się nowy uczeń Evan, który zainteresował się Emmą. Już od samego początku ich znajomości dziewczynę do niego ciągnęło, lecz nie przyjmowała tego do świadomości wypierając się swych uczuć. Z czasem ich relacje się poprawiły i pozostali przyjaciółmi. Bohaterka jednak nie potrafiła mu zaufać, co pogorszyło ich relacje. Jak potoczą się ich dalsze losy? Czy uczucie, które ich połączyło będzie na tyle mocne aby przetrwało całe zamieszanie, które powstało w wyniku niedomówień?
W dniu w którym miał odbyć się ważny mecz dziewczyna ze słabą kondycją fizyczną spowodowaną gniewem Carol postanowiła mimo wszystko wziąć w nim udział. Pod koniec meczu Emma przewróciła się upadając na poranione plecy tracąc przytomność. Jakie będą tego konsekwencje? Czy przemoc i znęcanie się nad bohaterką ujrzy w końcu światło dzienne?
                Moim zdaniem "Powód by oddychać" to pełna wzruszeń i emocji powieść. Autorka opisując losy swojej postaci pozwala na odczuwanie jej emocji. Przez całą powieść doskonale odczuwałam co czuje Emma, kiedy była smutna, wesoła, kiedy cierpiała- takie same emocje i uczucia towarzyszyły również mnie . Kiedy płakała, płakałam i ja, kiedy się bała, bałam się i ja...
Autorka w swojej powieści opisuje o przemocy domowej oraz o prawdziwej przyjaźni dzięki której wiele można przetrwać.
                                                                                                                   Pozdrawiam A.

niedziela, 8 stycznia 2017

"Poczekajka" Katarzyna Michalak


         "Poczekajka" Katarzyny Michalak to powieść o młodej pani doktor weterynarii Patrycji, która kocha zwierzęta a zarazem marzy o wielkiej miłości.
         Patrycja, główna bohaterka powieści mieszka w Warszawie. Przełomem w jej dotychczasowym życiu jest sabat czarownic na który się wybrała. To właśnie na tym spotkaniu życie Patrycji się zmieniło. Kobieta postanowiła wyruszyć w świat w poszukiwaniu swego ukochanego Amrego oraz w odnalezieniu swej wyśnionej chatki. Słowa którymi się kierowała "Bądź wierna. Idź" dodawały jej siły i otuchy. Swą chatkę ze snów odnalazła w małej wiosce o nazwie Poczekajka. Postanowiła się do niej wprowadzić i tam poczekać na swojego ukochanego księcia na czarnym koniu. Zatrudniła się w pobliskim zoo. Na jej drodze pojawił się piękny Łukaszek, który miał ją w sobie rozkochać a zarazem sprowadzić ponownie do Warszawy na zlecenie jej matki. Nad dobrem Patrycji czuwał również Dziadek, który poprosił Gabriela zwanego również Holendrem aby chronił dziewczynę przed złymi ludźmi. Czy Patrycja spotka w końcu swego wymarzonego, ukochanego Amrego, który podjedzie pod jej chatkę na czarnym rumaku? 
        Moim zdaniem "Poczekajka" pani Michalak jest niczym baśń. Momentami miałam wrażenie jakbym żyła w innym świecie, świecie baśni, magii i czarów. Powieść ta dodaje otuchy, wiary, że mimo przeciwności losu warto marzyć. Piękna powieść. Z całą pewnością jeszcze nie raz wezmę do ręki powieści pani Michalak.
                                                                                                    Pozdrawiam A.

poniedziałek, 21 listopada 2016

"Nowe oblicze Grey'a" E. L. James


           Trzeci tom bestsellerowej trylogii "Pięćdziesiąt twarzy Grey'a". Dalsze losy młodych kochanków Anastaci Steel oraz Christiana Grey.
           Nietypowy związek niewinnej Anastaci i apodyktycznego Christiana zaprowadził ich przed ołtarz. Państwo Grey zawarli związek małżeński i hojnie obdarowywali się wzajemnie swoją szczerą, prawdziwą miłością, która ich połączyła. Cieszyli się każdą wspólnie spędzoną chwilą. Po powrocie z podróży poślubnej musieli powrócić do szarej rzeczywistości, pracy. Jednak ich sielanka nie trwa długo. Demony przeszłości Christiana powracają. Chętny zemsty Jack Hyde, były szef Any prześladuje młode małżeństwo . W momencie w którym ich prześladowca zostaje aresztowany młoda para ponownie cieszy się sobą i spokojem . Ich sielankowe dotychczas życie burzy informacja o zajściu w ciążę. Po ostrej kłótni Grey'owie przechodzą kryzys. Anastacia nie daje za wygraną i powoli zaczęła oswajać się z nowa sytuacją. Natomiast Christian nie może się otrząsnąć i pozbierać. W najmniej oczekiwanym momencie ponownie pojawia się w ich życiu Jack Hyde. Szantażowana Ana postanawia spełnić groźby i warunki byłego szefa ryzykując własne i swego maleństwa życie. Jak zakończy się spotkanie Any z Jackiem? Czy Christian podoła nowej sytuacji i zostanie dobrym ojcem?
            Moim zdaniem trzy czwarte powieści była lekko nudna. Czytając ją irytowało i drażniło mnie to jak podczas rozmów między małżonkami prawie non stop pojawiało się pani Grey, panie Grey. Jak dla mnie trochę za dużo tego było, co naprawdę czasem doprowadzało mnie to do tego, że zamykałam książkę i nie miałam ochoty na dalsze czytanie. Autorka również przesadziła z ilością wulgaryzmu. Jak już wspomniałam wcześniej większość powieści była jak dla mnie nudna, dopiero pod koniec chwyciła mnie za serce. Prawdę mówiąc po drugiej części trylogii którą byłam zafascynowana spodziewałam się czegoś innego, czegoś naprawdę fajnego.
                                                                              Pozdrawiam A.