niedziela, 27 maja 2018

"Stalkerzy" Paul Finch

                                    


              "Stalkerzy" to powieść typu thriller, kryminał, sensacja. Autor opisuje świat przestępców oraz działania policji.
               Mark "Heck" Heckenburg jest detektywem z krwi i kości. prowadzi śledztwo w sprawie zaginięciu prawie 40-stu kobiet.  Ich wspólnym mianownikiem jest to iż wszystkie uprowadzone kobiety na co dzień są szczęśliwe, mają dobrą prace, żadnych problemów. Więc dlaczego ktoś ich porywa i ślad po nich ginie? I tu wkracza Heck. Oddaje się sprawie w pełni. Niestety jego wydział zostaje zamknięty a policjant zostaje wysłany na przymusowy urlop. Jednak Mark się nie poddaje i nadal prowadzi dochodzenie jednak potajemnie. W trakcie poszukiwań spotyka Lauren. Kobieta zrobi wszystko aby odnaleźć swoją zaginioną siostrę. Pomimo sprzeciwu Hecka Lauren nie odpuszcza i niczym cień chodzi za policjantem. W końcu Mark się poddaje i  łączą wspólnie siły. Wbrew pozorom tworzą świetny duet. Po drodze wpadają w tarapaty; zostają wrobieni w morderstwo, są poszukiwani, muszą uciekać i się kryć. Analizując wszystkie dotychczasowe ślady , dzieląc się wspólną wiedzą trop naprowadza ich na klub Miłych Facetów. Odkrywają iż banda z klubu zajmuje się uprowadzeniem wskazanej przez klienta kobiety, następnie zostaje ona brutalnie zgwałcona i zamordowana...
                Moim zdaniem "Stalkerzy" to świetna lektura do czytania. Wciąga już od pierwszych stron. Czyta się ją szybko i z wypiekami na twarzy. Polecam.
                                                                                                              Pozdrawiam A.

niedziela, 6 maja 2018

"Skrzywdzona" Cathy Glass

                                  


           "Skrzywdzona" to historia ośmioletniej Jodie, która niestety wydarzyła się naprawdę.
            Cathy Glass od wielu lat zajmuje się opieką zastępczą. Miała już do czynienia z różnymi dziećmi; małymi jak i nastolatkami. To własnie do autorki trafia ośmioletnia dziewczynka z którą żaden wcześniejszy opiekun nie potrafił sobie poradzić. Cathy początkowo myślała iż Jodie będzie trudnym dzieckiem jednak opieka, poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji naprowadzi dziecko na właściwe tory. jakże kobieta była w błędzie. Dziewczynka pomimo agresywnego zachowania, wulgaryzmu, braku jakiejkolwiek empatii nie potrafiła a może nawet i nie chciała bliskości innych. Początkowo zastanawiało mnie to jak dziecko w tak młodym wieku wolało bawić się samo i wzbraniało się przed jakimkolwiek kontaktem z innymi ludźmi? Nie potrzebowało czułości, miłości i bliskości? Z czasem kiedy Cathy zdobyła zaufanie Jodie, dziewczynka opowiedziała swojej opiekunce co ją spotkało w domu rodzinnym. Mianowicie była molestowana przez jej ojca i jego kolegów. Matka stała biernie i się przyglądała. Przerażające! Aż chce się krzyczeć! Rodzic! który powinien zapewnić własnej latorośli bezpieczeństwo, miłość w tak bestialski sposób niszczy własne dziecko! Jakim trzeba być potworem aby tak skrzywdzić dziecko?! W głowie się to nie mieści. Konsekwencje z jakimi musi się zmierzyć Jodie są porażające. Niczemu nie winne dziecko musi żyć z traumą, jest upośledzone i cofnięte w rozwoju, ma trudności z koordynacja ruchu, nie odróżnia przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, ma rozdwojoną tożsamość, nie wie co jest dobre a co złe.
              Moim zdaniem historia Jodie jest bardzo smutna. Nie byłam w stanie przeczytać jej jednym tchem. Musiałam ją odkładać i robić przerwy gdyż emocje które mną targały były ogromne. Do tej pory ciężko mi jest się pozbierać. Najgorsze jest to, że historia Jodie nie jest jedynym przypadkiem a na świecie dzieje się wiele takich historii. Jest to bardzo smutne. Nie mogę się pogodzić z tym, że ludzie są w stanie krzywdzić własne dzieci.
                                                                                                              Pozdrawiam A.

niedziela, 15 kwietnia 2018

"Inwigilacja" Remigiusz Mróz

                     


        "Inwigilacja" to moje pierwsze spotkanie z autorem. Powieść opisuje sytuacje polityczne w kraju, uprzedzenia do innych ludzi tzw. rasizm oraz przede wszystkim państwo, które posunie się do wszystkiego aby zatuszować własne upadki i porażki.
         Joanna Chyłka otrzymała sprawę pewnego małżeństwa, którzy kilkanaście lat wstecz na wycieczce do Egiptu stracili syna. Został on porwany. Po kilkunastu latach bezowocnych poszukiwań państwo Lipczyńscy otrzymują wiadomość iż ich zaginiony syn jest w Polsce, jednak zmienił nazwisko i przeszedł na islam. Szczęście rodziców nie trwało długo ponieważ Fahad Al-Jassam został zatrzymany i postawiono mu zarzuty planowania zamachu terrorystycznego w Polsce. Fahad wypierał się rodziców oraz postawionych mu oskarżeń. I tu do akcji wkracza Chyłka i jej aplikant Zordon. Joanna to kobieta twardo stąpająca po ziemi. Duet z Oryńskim (Zordonem) i Chyłką w roli głównej wyszedł autorowi idealnie. Ich cięte języki, niecodzienne odzywki- mega. Prawniczka mimo niechęci podjęła się obrony muzułmanina. Jednak od samego początku ma pod górkę. Sytuację komplikuje również ciąża Chyłki i jej bezskuteczne poszukiwania ojca nienarodzonego dziecka. Fahad nie ułatwia pracy Chyłce, nie chce z nią współpracować, służby specjalne na każdym kroku ingerują. Jednak zawzięta Joanna nie ma zamiaru się poddać i gotowa jest poruszyć niebo i ziemię aby poznać prawdę. Zarzuca państwu inwigilację, czyli szpiegowanie obywateli. Niechęć ludzi do oskarżonego Joanna tłumaczy uprzedzeniem do obcokrajowców. Koniec końcem na sali sądowej Chyłka wraz z Zordonem wykonali kawał dobrej roboty i proces wygrali. Jednak adwokat czuje, że coś jest nie tak. Pomimo wygranej sprawy- nie odpuszcza. Dalej drąży i poszukuje prawdy. Dopiero kiedy poznaje prawdę o samym Fahadzie, kim jest i jaki wpływ na sprawę miało państwo odpuszcza i daje sobie spokój.
            Moim zdaniem powieść ta jest bardzo interesującym kryminałem politycznym. Z przykrością stwierdzam iż nie znam wcześniejszych losów Chyłki i Zordona, jednak mam nadzieję nadrobić zaległości i przeczytać poprzednie części.Podoba mi się to, że pomimo dużej ilości stron lektura napisana jest prostym językiem dzięki czemu czyta się szybko. A najważniejsze jest to, że można zrozumieć świat polityczny i prawniczy. Polecam.
                                                                                                             Pozdrawiam A.

niedziela, 11 marca 2018

"Po prostu bądź" Magdalena Witkiewicz

                               


           "Po prostu bądź" to jedna z najpiękniejszych powieści autorki. Opowiada o miłości lecz również o stracie która niesie ze sobą ogromną pustkę.
            Paulina wychowała się na wsi. Od dziecka przyjaźni się z Adrianem. Rodzice dziewczyny planują ożenić przyjaciół a Paula ma zająć się gospodarstwem. Jednak młodzi mają inne plany na przyszłość. Łączy ich wspaniała przyjaźń lecz nic więcej z tego nie będzie. Pewnego dnia Paulina postanawia wyjechać do Gdańska by rozpocząć studia. Rodzice są przeciwni i odwracają się od córki. Jedynym wsparciem dla przyszłej studentki jest Adrian. Dzięki jego pomocy dziewczyna realizuje swoje plany i marzenia. Pewnego dnia Paulina poznaje przystojnego Aleksandra który jest jej wykładowcą na uczelni. Jakaś tajemnicza siła ciągnie ich ku sobie jak magnes. Początkowo muszą się kryć ze swoją miłością. Dopiero kiedy Aleks przestaje być już nauczycielem dziewczyny, mogą otwarcie okazywać swoje uczucia. Zamieszkują razem. Łukasz jest ich najlepszym i najbliższym przyjacielem. Młodzi biorą ślub a Paulina zachodzi w ciążę. Istna sielanka. Jednak pewnego dnia kobieta dowiaduje się iż Aleksander miał wypadek w którym zginął. Łukasz jest cały czas obok i wspiera młodą wdowę mimo iż również mocno cierpi po stracie najlepszego przyjaciela. Kobieta traci sens życia. Tylko ze względu na ciążę jakoś funkcjonuje. Kilka tygodni później Łukasz proponuje Paulinie ślub, lecz nie oczekuje od niej prawdziwego życia małżeńskiego. To ma być taka tylko umowa. Jednak w głębi serca Łukasz pragnie aby dziewczyna pokochała go tak jak on kocha ją...
             Moim zdaniem powieść ta pomimo ogromnej stracie, smutku, bólu i cierpienia jest piękną historią o miłości. Autorka pokazała różne oblicze miłości. Życie jest przewrotne i nieprzewidywalne. . Zazwyczaj myślimy, że młody człowiek ma całe życie przed sobą i nikt się nie spodziewa, że los ma inne plany. Przede wszystkim nauczmy doceniać się to co mamy i cieszmy się każdym wspólnie spędzonym dniem. Nie bójmy się okazywać uczuć. Nigdy nie wiadomo kiedy może być to ostatnia wspólna chwila. Takie jest życie. Z własnego doświadczenia wiem, że człowiek nigdy nie pogodzi się ze stratą bliskiej osoby, jedynie z czasem nauczymy się z tym żyć.
                                                                                                                   Pozdrawiam A.

czwartek, 22 lutego 2018

"List z przeszłości" Mairi Wilson

                           


             "List z przeszłości" to powieść o skrywanych przez kilkadziesiąt lat tajemnic, trudnych decyzjach a także o poszukiwaniu własnej rodziny.
             Alexis Shaw to młoda kobieta, której umiera matka Isobel. Kilka dni później w tajemniczych okolicznościach ginie Ursula, opiekunka z dzieciństwa Izzie. Lexy w ciągu kilku dni traci jedyne kobiety, które były jej najbliższe, swoją jedyną rodzinę. Ku zaskoczeniu dziewczyny okazuje się, że Ursula zostawiła jej cały swój majątek. Oszołomiona Lexy dowiaduje się od adwokata, że starsza pani miała również syna, a to oznaczałoby iż dziewczyna ma wujka. Porządkując mieszkanie Ursuli, Lexy odnajduje stare fotografie, listy z przeszłości oraz dziennik babci. Ślad z przeszłości prowadzi do Malawi w Afryce. Lexy spontanicznie wyrusza w daleką podróż aby odkryć prawdę i poznać swoją rodzinę...
Helen, Evie i Ursula przyjaźniły się. Ursula potajemnie kochała się w Cameronie. Mężczyzna jednak adorował Helen. Nie należał od do grupy gentlemanów. Po trupach do celu. Jego celem były pieniądze. Był chciwy i arogancki. Jednak Helen nie zwracała na niego uwagi. Kobieta kochała jego brata, Gregory'ego. Wtenczas Cameron zwabił do swej gry naiwną Ursulę. Nie musiał się mocno o nią zabiegać ponieważ dziewczyna od zawsze go kochała i szybko mu uległa. Przyjaciółki były przeciwne, jednak Ursula ich nie słuchała. Zarzuciła Helen zazdrość po czym się pokłóciły. Z czasem Ursula zaszła w ciążę a Cameron ją zostawił. Wsparcie znalazła w przyjaciółkach. Helen wmówiła mężowi Gregory'emu, że jest w ciąży. Kiedy Ursula urodziła syna oddała go przyjaciółce. Helen bardzo pokochała chłopca i wraz z nic nieświadomym oszustwa Gregory'm kochali go jak własne dziecko. Ursula wyjechała. Z czasem Helen urodziła własne dzieci Rossa i Isobel. Po śmierci Gregory'ego Cameron zmusił Helen do ślubu i posłuszeństwa grożąc jej wyznaniem prawdy z przeszłości o jej najstarszym "synu" Davidzie. Z czasem Helen aby ochronić własną córkę Isobel z ciężkim bólem serca musiała odesłać ją jak najdalej od Camerona. Ursula opiekowała się Izzie i bardzo ją kochała...
             Moim zdaniem powieść ta jest bardzo intrygująca  gdyż pomimo tajemnic, długiej drogi do poznania prawdy, odnalezieniu rodziny jest również o wybaczaniu i przyjaźni. Napisana jest prostym językiem dzięki czemu lekturę czyta się dość szybko.
                                                                                                                  Pozdrawiam A.

czwartek, 8 lutego 2018

"Anielski kokon" Karolina Wilczyńska

                              

                "Anielski kokon" to dość nietypowa historia kobiety, która balansuje na krawędzi rzeczywistości a fantazji bądź choroby psychicznej.
                Olga na co dzień pracuje w firmie marketingowej. Jest skromna, cicha i spokojna. Najlepiej czuje się sama ze swoim towarzystwem oraz swoimi ukochanymi figurkami aniołkami. Czasami jednak odrywa się od swojej rutyny i chodzi na spotkania do klubu ze swoim aroganckim chłopakiem, Gaborem. Pewnego dnia otrzymuje tajemniczą wiadomość od niejakiego Ananke. Kobieta dowiaduje się, że została wybrana do bycia aniołem i czeka ją tajemnicza misja do wykonania. Jednakże do ostatecznej przemiany opiekować się nią będzie Ananke. Początkowo Olga myślała, że to koledzy z działu informatycznego robią sobie z niej żarty. Jednak z czasem zaczyna wierzyć w Ananke i w to, że jest ona aniołem. Kobieta zaczyna pogrążać się w swojej wyobraźni i traci kontakt z rzeczywistością. Mianowicie postanawia wszystko przemyśleć. Szef kobiety jej to ułatwia i wysyła ją na zaległy urlop. Dzięki temu Olga ma dużo czasu do namysłu. Zamyka się w domu. Nadgorliwej matce mówi, że wyjeżdża z koleżankami na wycieczkę. Jednak po dłuższej nieobecności i braku wiadomości od córki kobieta wszczyna alarm. Wraz z chłopakiem Olgi, Gaborem jadą do mieszkania córki. Zastają tam komplety bałagan, na ścianach rysunki aniołów a Olga wygląda jakby postradała zmysły. Dziewczyna zostaje zabrana do szpitala psychiatrycznego. Z czasem jednak uświadamia sobie iż umysł płatał jej figla i jest chora psychicznie a żaden Ananke nie istnieje. Tym bardziej nie jest ona żadnym aniołem, tylko zwyczajną, normalną trzydziestoletnią kobietą. Opuszcza szpital i wraca do swojego mieszkania oraz pracy. Szybko jednak zdaje sobie sprawę, że to lekarze i tabletki wprowadziły ją w błąd i tymczasowe zwątpienie w swoją misję. Otóż aby naprawić swój błąd Olga zwalnia się z pracy i postanawia pomagać ludziom, wiedziona swoim darem niesienia pomocy i odczuwania emocji innych osób. Ponownie zostaje zabrana do szpitala, z którego jednak szybko ucieka. Chowa się w tunelu i w spokoju zastanawia się nad swoim życiem i misją. Po długim namyśle Olga dochodzi do wniosku iż w spełnieniu misji i ostatecznej przemianie przeszkadza jej własny kokon w postaci ciała w którym jej dusza jest uwięziona. Wzywa Ananke i mówi mu, że jest gotowa do ostatecznej przemiany. Razem udają się do centrum miasta i wchodzą na dach biurowca z którego Olga ma poinformować ludzi o swoim zadaniu. Następnie skacze i uwalnia się z kokonu własnego ciała. Wydaje jej się że frunie i ma skrzydła, jednak ciało jej głucho uderza o podłoże betonowe...
               Moim zdaniem "Anielski kokon" to powieść, która zabiera czytelnika w podróż w głąb siebie, do normalności a jednocześnie na przestrzeń rzuconą poprzez chorobę psychiczną. Przyznam szczerze iż nie są to moje klimaty jednakowoż książka jako tako podobała się mnie.
                                                                                                                 Pozdrawiam A.

niedziela, 4 lutego 2018

"Tajemnice zamku" Lucinda Riley

                         


             "Tajemnice zamku" to piękna i smutna historia dwóch rodzin w różnych przestrzeniach czasowych. Wojna pod dowództwem Hitlera już na zawsze odmieni życie bohaterów.
             Emilie pochodzi z arystokratycznej rodziny. W dzieciństwie umarł jej ojciec, Eduard którego kochała i z którym większość czasu spędzała w rodzinnej bibliotece wśród starych woluminów. Jej matka Valerie nie interesowała się córką. Dla niej najważniejsza była śmietanka towarzyska. Emilie postanowiła w przeciwieństwie do matki żyć skromnie. Mieszkała w małym mieszkaniu w Paryżu i pracowała jako weterynarz. Śmierć matki odmieniła życie kobiety. Początkowo chciała sprzedać zamek we Francji i przynależne do niego winnice. Chciała jak najszybciej się ze wszystkim uporać i powrócić do swojego bezpiecznego mieszkanka. W trakcie porządkowania spraw majątkowych Emilie poznała Sebastiana, który był wnukiem Constance, kobiety która ponad pięćdziesiąt lat wstecz podczas wojny pracowała u ojca Emilie. Dziewczyna była w rozterce. Dopiero rodzinna biblioteka pomogła jej podjąć decyzję o renowacji zamku i zamieszkaniu w nim. Ogromnym wsparciem okazał się Sebastian. Wzięli ślub. Zafascynowana przeszłością rodziny męża oraz odnalezieniem wierszy tajemniczej Sophii Emilie poszła porozmawiać z Jacquesem, mężczyzną który od wielu wielu lat zajmował się rodzinną winnicą. Kobieta poznała smutną historię o przeszłości własnej rodziny jak i o babce jej męża, Constance.
Podczas wojny młoda Constance zostaje przeszkolona do tajemniczej misji i zostaje wysłana do okupowanej przez Hitlera Francji. Niestety już od samego początku wszystko idzie  nie tak jak powinno. Ostatnią deską ratunku dla kobiety jest Bohater, który miał jej dać wskazówki co dalej ma robić. Tak więc nieoczekiwanie w progu domu Eduarda, zwanego Bohater staje Constance. Pech chciał iż kobieta pojawiła się w nieodpowiednim czasie. Mianowicie w domu mężczyzny byli wysoko postawieni gestapowcy. Eduard aby ratować sytuację i kamuflaż przedstawia Connie jako swoją krewną. W ten oto sposób młoda agentka zostaje oddalona od swojego zadania a jednocześnie wciągnięta w labirynt kłamstw z którego nie ma ucieczki dopóki trwa wojna. Falk von Wehndorf, który z zimną krwią mordował zdrajców adorował Connie. Kobieta chcąc nie chcą z obrzydzeniem musiała go tolerować. Podczas swojego pobytu w domu Eduarda zaprzyjaźnia się z jego młodszą niewidomą siostrą Sophią. Brat Falka, Frederik zakochał się w Sophie, z wzajemnością. Z czasem esesman Falk nabrał podejrzeń co do prawych działam Eduarda. Odkrywa prawdę dowiedziawszy się iż Eduard został postrzelony próbując uprzedzić ludzi walczących o wolność przed nalotem gestapowców. W domu Eduarda pojawia się Frederik aby ostrzec ukochaną Sophię i jej rodzinę. Pomaga kobietom wyjechać z miasta. Eduard obiecuje, że do nich dołączy. Sam chowa się w piwnicy aby wydobrzeć i przeczekać najgorsze. Kobiety miały udać się do zamku w Gassin, gdzie będzie czekał na nie Jacques. Po długiej i niebezpiecznej podróży w końcu trafiają do winnicy Jacquesa. Dla bezpieczeństwa Sophie kobieta musiała się ukrywać w piwnicy. Kolejnym problemem okazała się ciąża młodej arystokratki. Owoc miłości Sophii i Frederika przyszło na świat w mrocznej piwnicy. Niestety matka była za słaba aby przeżyć długi i ciężki poród. Kilka miesięcy po śmierci Sophii, kiedy wojna się już skończyła w zamku pojawia się Eduard. Wieść o śmierci ukochanej siostry oraz o tym iż urodziła dziecko Niemca odmieniła życie Bohatera. Wyrzekł się siostrzenicy. Zamknął się w sobie, stał się agresywny i nie chciał nikogo widzieć. Connie wraz z Jacquesem z ciężkim bólem serca oddali dziecko do sierocińca. Constance opuściła rodzinę w której przeżyła wojnę i wróciła do Anglii, do męża i domu. Wojna wpłynęła na wszystkich. Skutki były opłakane. Wiele strat, zniszczeń, spustoszeń, bólu odbiło się na życiu ludzi którzy przeżyli...
Emilie na czas remontu zamku przeprowadziła się do Anglii, do domu rodzinnego męża. Na miejscu dowiaduje się, że Sebastian ma sparaliżowanego brata Alexa. Emilie szybko zauważa iż mąż stale rywalizuje z bratem. Sebastian przedstawia Alexa w złym świetle. Z czasem Sebastian zaczyna stale wyjeżdżać do Londynu aby ratować swoje interesy. niestety nigdy nie chce aby towarzyszyła mu żona. Podczas nieobecności męża Emilie odświeża dom. Chcąc nie chcąc spotyka Alexa. Szybko zdaje sobie sprawę iż mężczyzna jest samowystarczalny i różni się od opowieści męża. Kobieta przy Alexie czuje się swobodnie. Pewnego razu wracając z Francji postanawia zrobić niespodziankę mężowi i odwiedza go w Londynie. Tam poznaje prawdę o niewierności męża i nawet poznaje jego kochankę. Wraca do domu aby pożegnać się z Alexem i wyprowadza się do Francji. Jej małżeństwo zostało skończone. Nadal jednak utrzymywała kontakt z Alexem. Zdaje sobie sprawę, że bardzo za nim tęskni i zaprasza go do siebie i swojego życia...
                Moim zdaniem powieść ta jest tak piękną historią która pochłonęła mnie od początku do końca. Uwielbiam pióro autorki i po raz kolejny nie zawiodła mnie. 
                                                                                                                 Pozdrawiam A.