poniedziałek, 6 lipca 2020

"Cudze grzechy" Danielle Steel


         "Cudze grzechy" to powieść o młodej kobiecie, która pomimo zdrady i oszustwa nie poddała się.
         Annabelle to młoda dama przed którą otwierają się bramy do dorosłego życia. Ma kochających rodziców, wspaniałego brata i cudowną przyjaciółkę, Hortie. Rodzina dziewczyny wyrusza w rejs "Titanic'em". Tragedia, która wydarzyła się zburzyła bezpieczny świat Annabelle. "Titanic" uderzył w górę lodową. Ojciec i brat utonęli. Uratowała się matka, Consuela. Kobiety miały już tylko siebie. Były bardzo zżyte ze sobą. Podczas rocznej żałoby odwiedzał je Josiah, który zaprzyjaźnił się z Annabelle. Mimo sporej różnicy wieku mężczyzna po zakończeniu żałoby oświadczył się Annabelle. Dziewczyna przyjęła oświadczyny. Była bardzo szczęśliwa. Jej przyjaciółka była już mężatką i spodziewała się dziecka. Ślub Annabelle i Josiaha był pięknym wydarzeniem. Oboje byli najlepszymi przyjaciółmi, kochali się. Josiah wspierał żonę w realizacji jej marzeń. Annabelle od dziecka pragnie zostać lekarzem. Josiah wraz ze swoim najlepszym przyjacielem Henry'm pracują w banku. Henry stał się również przyjacielem Annabelle. Z czasem Annabelle chciałaby założyć rodzinę. Co jakiś czas podpytuje męża kiedy będzie gotowy. On jednak zawsze jej odpowiada, że mają jeszcze czas. Kilka miesięcy później wydarzyła się następna tragedia. Consuela ciężko zachorowała w skutek czego umarła. Annabelle była załamana. Nie miała już nikogo poza Josiah'em i Hortie. Dwa lata po ślubie świat Annabelle się zawalił. Mężczyzna oznajmia jej iż nie mogą być już dłużej małżeństwem. Josiah potajemnie od dwudziestu lat spotyka się z Henry'm. Oboje jednak niedawno zachorowali na syfilis i postanowili ostatnie chwile życie spędzić wspólnie w Meksyku. Podczas małżeństwa Annabelle nawet nie podejrzewała męża o homoseksualizm. Nigdy nie skonsumowali swojego związku. Kobieta myślała, że to z nią jest coś nie tak. Annabelle nie chciała rozwodu. Wciąż kochała męża. Josiah jednak chciał jej zwrócić wolność aby mogła na nowo ułożyć sobie życie. Chcąc dla niej jak najlepiej wystąpił o rozwód. Aby go jednak dostać musiał podać powód cudzołóstwa żony. Nikt nigdy miał się o tym nie dowiedzieć. Jednak Nowy Jork szybko poznał przyczynę rozwodu. Cała wina i szyderstwo spadła na Annabelle. Kobieta stała się pariasem. Nawet jej najlepsza przyjaciółka się od niej odwróciła. Załamana, oszukana i zhańbiona Annabelle opuszcza rodzinny kraj. Wyjeżdża do Francji. Dziewczyna podejmuje pracę w szpitalu. Z czasem idzie na studia. Wybucha wojna. Po roku studiów Annabelle przerywa je i idzie na linię frontu pracować w szpitalu. Pewnego wieczoru wracając do domu zaczepią ją pijany oficer, który okazuje się, że jest synem hrabiego Winshire. Mężczyzna odebrał Annabelle czystość. Dziewięć miesięcy później na świat przychodzi mała Consuela, która jest owocem gwałtu. Annabelle dowiaduje się że ojciec jej córeczki nie żyje. Kobieta wraca na studia. Podaje się za wdowę. Kilka lat później Annabelle otwiera własny gabinet lekarski. Pewnego dnia Consuela zaczęła wypytywać o babcię od strony ojca. Annabelle obiecuje córce, że napisze wiadomość do hrabiny Winshire. Babcia odwiedza je w Paryżu. Lady Winshire pokochała wnuczkę a Annabelle podziwiała za jej odwagę i dobroć. Jej syn był czarną owcą w rodzinie i ona doskonale zdawała sobie z tego sprawę. Kobiety stały się sobie bardzo bliskie i połączyła je głęboka, szczera i prawdziwa przyjaźń. Po dziesięciu latach odkąd winą za cudze grzechy obarczono Annabelle, kobieta z podniesioną wyrusza w podróż razem z córką do Nowego Jorku.
              Moim zdaniem powieść ta jest piękna i urocza. Już od pierwszych stron porała mnie w świat bohaterki. Autorka charakteryzując główną postać nie wyidealizowała jej. Wręcz przeciwnie, jej dobroć, naiwność i wiara w ludzi i miłość sprawia, że nie da się jej nie lubić. Gorąco polecam.
                                                                                                               Pozdrawiam A.

sobota, 4 lipca 2020

"Świst umarłych" Graham Masterton


       "Świst umarłych" to kolejna już część cyklu Katie Maguire. Jest to powieść w której podejrzani i przestępcy znajdować się będą wśród policji.
        Na cmentarzu zostają znalezione zwłoki mężczyzny. Po bliższym zapoznaniu się z miejscem przestępstwa okazuje się iż denat pozbawiony został głowy a z szyi wystaje mu irlandzki flet, który śwista na wietrze. Kilka dni później ponownie pojawiają się charakterystyczne zwłok z wetkniętym w krtań fletem. Katie Maguire już wie że jest to ostrzeżenie. Pytanie tylko przed czym? Okazuje się iż brutalnie zamordowani mężczyźni to koledzy po fachu, którzy mieli zeznawać przeciwko "swoim". Katie podejrzewa mordercę wśród policji. Jest nieufna i podejrzliwa. Maguire odkrywa iż sygnalistów było pięciu. Dwóch z nich już nie żyje. Stara się ochronić pozostałą trójką. Niestety bezskutecznie. Gang przeciw sygnalistom uśmierca chronioną trójkę świadków. Katie jest sfrustrowana. Toczy walkę z wiatrakami. Ma na pieńku z przełożonymi. W końcu postanawia zastawić pułapkę i ogłasza oficjalnie na konferencji prasowej że sama zamierza zostać sygnalistą. Od tej pory grozi jej śmiertelne niebezpieczeństwo.
W życiu prywatnym Katie Maguire sporo się dzieje. Jej nowy kochanek, partner, Conor popełnia przestępstwo przez co grozi mu dożywocie. Kobieta stara się wyciągnąć ukochanego z aresztu. W międzyczasie szuka pocieszenia w ramionach swojej kochanki i podwładnej, Kyny. Kobiety ciągną ku sobie jak magnes. Kolejnym zmartwieniem dla Katie jest jej ojciec. Maguire odkrywa iż ojciec zabił oszusta przez którego stracił dom i majątek. Niestety nie udało jej się go uratować, gdyż wyłowiono go z rzeki...
       Moim zdaniem powieść ta jest ... hm brak mi słów. Niestety coraz trudniej jest mi przebrnąć z pozytywnym nastawieniem przez losy Maguire. Główna bohaterka działa na mnie jak płachta na byka. Fabuła i akcja dosyć, dosyć ciekawa. Trochę naciągana ale jest ok. Natomiast główna bohaterka przereklamowana i rozpieszczona. Ojoj chyba muszę odpocząć na jakiś czas od Katie Maguire.
                                                                                                                Pozdrawiam A.

środa, 24 czerwca 2020

"Nosiciel" Tess Gerritsen


       "Nosiciel" to powieść o buntujących się nastolatkach, agresji, niechęci mieszkańców wśród nowych zamieszkałych oraz o zmowie milczenia w pewnej tajemniczej sprawie sprzed ponad pięćdziesięciu lat.
       Doktor Claire po śmierci męża została sama wraz z synem, Noahem. Z czasem nastolatek wpadł w złe towarzystwo. Claire postanowiła wyjechać aby odciąć syna od kłopotów. Zamieszkali w małym miasteczku Tranquility. Mimo kilku miesięcy mieszkania w nowym miejscu Claire i Noah nadal odczuwają niechęć wśród mieszkańców. Tymczasem w szkole Noaha zaczynają się bójki i zadymy. Jeden z uczniów zamordował nauczycielkę. Wśród młodzieży coraz częściej spotyka się agresywne zachowanie. Mieszkańcy winą obarczają "nowych". Claire natomiast podejrzewa iż źródłem dziwnego zachowania i zbrodni są tajemnicze grzyby z lasu oraz niezidentyfikowany wirus. Również tajemnicze nocne światła bioluminescencyjne znad jeziora oraz lasu mogą być przyczyną nietypowego zachowania i agresji wśród mieszkańców Tranquility...
        Moim zdaniem powieść ta jest świetnym thrillerem medycznym. Mając na uwadze fakt iż książka została napisana w 1998 r. wielki ukłon ku autorce. Polecam !
                                                                                                       Pozdrawiam A.

wtorek, 16 czerwca 2020

"Ucieczka z Auschwitz" Andriej Pogożew


            "[...] Teraz nosisz numer tysiąc czterysta osiemnaście. Możesz zapomnieć jak się nazywasz. Ten numer musisz pamiętać [...]"
                            
                                                                         fragment książki

        "Ucieczka z Auschwitz" to wspomnienia radzieckiego żołnierza Andrieja Pogożew. Idąc na wojnę Andriej zostawił w domu żonę i córeczkę. Andriej Pogożew trafia do Auschwitz. Przebywał tam trzynaście długich i ciężkich miesięcy. Wspomnienia z obozu są bulwersujące i wstrząsające. Pogożew nie opisuje ich jednak w drastyczny sposób. Z jednej strony dziękuję mu za to gdyż literatura obozowa jest ciężkim tematem i zawsze po skończonej historii później przeżywam i muszę swoje odchorować. Z drugiej strony zaś powinno się znać czasy obozu gdyż był to okres największego bestialstwa w historii. Andriej Pogożew opisuje jak byli poniżani, głodzeni, bici. Andriej został postrzelony w rękę. Pewnego razu został nawet podpalony dla żartu. Okrutne i przerażające. Światełkiem w tunelu była ucieczka z obozu zagłady, którą skrupulatnie planowali.

          "[...] W listopadzie 1942 roku siedemdziesięciu żołnierzy Armii Czerwonej zorganizowało ucieczkę z obozu Auschwitz. Wśród nich znajdował się więzień numer 1418, Andriej Pogożew [...]"

                                                                                                       opis końcowy książki

Dwadzieścia lat później Andriej Pogożew zeznaje w procesie w którym opowiada swoją historię z czasów obozu. Staje twarzą w twarz z "rzeźnikami". Andriej odwiedza również obóz Auschwitz. Podziwiam że mimo piekła jakie przeżył był w stanie o własnych siłach powrócić do miejsca w którym próbowano odczłowieczyć człowieka i obedrzeć go z godności.

          "[...] Miałem szczęście- wyrwałem się z tego piekła. Przeżyłem. Jestem nieskończenie szczęśliwy, że dożyłem radosnego dnia zwycięstwa. Ale nie zapomniałem o swych doświadczeniach. A mijające lata nie złagodziły ostrego bólu. Rany na ciele zagoiły się, ale rany w sercu pozostają głębokie. Będą bolały mnie do końca życia.

Trudno powiedzieć, co podtrzymywało mnie podczas tej nieludzkiej próby: odporność, zdrowie, szczęście? Co uratowało moją duszę w tym piekle, pomogło mi nie zrezygnować z marzeń, wysiłków i miłości do Ojczyzny w grozie Auschwitz? Auschwitz! Cały świat zna tę nazwę: miejsce. gdzie w ciągu czterech lat faszyści zgładzili cztery miliony ludzi z całej Europy.
Opuszczając Oświęcim, ja, koledzy weterani i wszyscy, którzy zwiedzają muzeum, wynosimy stąd jedno: silne przekonanie, że nie wolno pozwolić, by faszyzm się odrodził. I że nie wolno dopuścić, by powtórzyło się piekło Auschwitz."
  
                                                                                                                             epilog

Andriej Pogożew urodził się w 1912 r. w Doniecku na Ukrainie. Zmarł w 1990 r.

niedziela, 14 czerwca 2020

"Prawdziwe kolory" Kristin Hannah


     "Prawdziwe kolory" to piękna, wzruszająca i wciągająca opowieść o miłości, zdradzie, przebaczeniu i rodzinie.
      Rodzina Grey'ów mogłaby uchodzić za wzór do naśladowania. Na pozór są idealni, jednak prywatnie różnie bywa. Dla ojca najważniejsze jest co ludzie powiedzą. Siostry zawsze były sobie bliskie. Po śmierci matki mogły liczyć tylko na siebie. Winona, najstarsza z sióstr jest zakompleksioną prawniczką z nadwagą. Od zawsze starała się zaimponować ojcu. Jednak on jakby jej nie zauważał. Aurora, średnia z sióstr jest rodzinnym negocjatorem. Pragnie aby panował spokój i harmonia i wszyscy byli szczęśliwi. Vivi Ann jest najmłodszą siostra. Zawsze wszystko łatwo jej przychodziło. Jest piękna i każdy mężczyzna ją uwielbia. Nie musi starać się o względy ojca gdyż nawet on uwielbia swoją najmłodszą córkę. Winona zazdrosna jest o Vivi Ann ponieważ spotyka się ona z Luke'm w którym Win kocha się od dziecka. Pewnego dnia na ranczo Grey'ów zaczyna pracę tajemniczy Indianin, Dallas. Vivi Ann i Dallas przyciągają się niczym magnes. Zakochują się w sobie już od pierwszego wejrzenia. Połączyło ich głębokie, szczere i prawdziwe uczucie do siebie. Winona bacznie obserwuje siostrę. Kiedy odkrywa romans Vivi z Dallasem nie omieszka powiadomić o tym Luke'a. Win nie potrafi wybaczyć siostrze iż skrzywdziła jej ukochanego Luke'a. Vivi Ann natomiast nie czuje żalu do siostry o to że ją zdradziła, wręcz przeciwnie jest jej wdzięczna ponieważ może już oficjalnie spotykać się z Dallasem. Biorą ślub, z czasem na świat przychodzi ich syn, Noah. Pewnej zimowej nocy w miasteczku zostaje zamordowana kobieta. Wszystko wskazuje na to iż zbrodnie popełnił Dallas. Nikt w niego nie wierzy. Wszyscy spisują go na straty. Tylko Vivi Ann wierzy w męża i za wszelką cenę stara się udowodnić jego niewinność. Sprawy nie ułatwia również przeszłość oskarżonego. Zbrodnia ta podzieli rodzinę Grey. Winona odmówi obrony Dallasa tłumacząc się brakiem doświadczenia kryminalnego. Vivi jednak się nie poddaje. Lata mijają a ona nadal wierzy że jej mąż jest niewinny. Czy Dallas rzeczywiście jest niewinny? Jak sytuacja wpłynie na charakter Noah? Czy siostry pogodzą się? W jaki sposób Winona będzie chciała odpokutować swoje grzechy? Czy uda się Winonie wyciągnąć szwagra z więzienia? Czy Vivi Ann odzyska ukochanego męża a Noah ojca? Sprawdźcie i przekonajcie się sami :)
       Moim zdaniem powieść ta jest obłędna, szczera, prawdziwa, życiowa. Niejednokrotnie zastanawiałam się skąd autorka czerpie pomysły na swoje cudowne książki? Rewelacja. Książka skłania nas do refleksji, przemyśleń. Polecam!!!
                                                                                                                       Pozdrawiam A.

czwartek, 11 czerwca 2020

"Żona winiarza" Kristin Harmel


      "Żona winiarza" to moje pierwsze spotkanie z autorką i prawdopodobnie nie ostatnie. Wzruszająca opowieść o heroizmie kobiet podczas wojny przeplatana z historią teraźniejszą.
       Liv po rozwodzie razem ze swoją dziewięćdziesięciodziewięcioletnią babcią Edith wyjechała do Francji. Dziewczyna początkowo sceptycznie podchodzi do wycieczki. Jednak babcia stawia na swoim. Podczas pobytu we Francji Liv poznaje adwokata Edith. Oboje są sobą zauroczeni. Pewnego razu Liv niespodziewanie odkrywa iż jej babcia była tu już kiedyś, podczas II wojny światowej. Liv prosi babcię aby jej opowiedziała o przeszłości.
Edith razem z mężem mieszkali w Reims. Oboje byli szpiegami i podsłuchiwali rozmowy Niemców. Młoda Ines poślubia Michela Chauveau, właściciela winnic Szampanii. Celine wraz z mężem Theo mieszkają obok Ines i Michela. Łączy ich wspaniała przyjaźń. Nieoczekiwanie wybucha wojna, Niemcy wkraczają do Francji. Dotychczasowe życie bardzo się zmieniło. Celine grozi niebezpieczeństwo gdyż jest w połowie Żydówką. Michele potajemnie w piwnicach ukrywa broń i ludzi. Za wszelką cenę stara się ochronić Celine przed Niemcami. Niestety wojna zmienia świat i ludzi, już nikt nie jest taki sam jaki był przed wojną. Ines czując się samotna nawiązała romans w Reims. Swoje wycieczki do miasteczka tłumaczyła odwiedzinami przyjaciółki Edith. Celine i Michele zakochali się w sobie.Potajemnie spotykali się w piwnicy. Celine zaszła w ciążę. Pewnego wieczoru Ines nakryła swojego męża na zdradzie z Celine w piwnicy. Załamana pojechała do Edith. Na miejscu okazało się iż kobieta nie ma dla niej czasu więc Ines pojechała do swojego byłego kochanka poszukać pocieszenia. Pod wpływem alkoholu i rozgoryczona zdradą Ines opowiedziała mu o zdradzie Michela i jego potajemnej pracy w podziemiach. Lawina nieszczęść ruszyła. Michele został rozstrzelany przez Gestapo a Celine wywieziono do Auschwitz. Ines czując wyrzuty sumienia za swą zdradę zaopiekowała się synkiem Celine i Michela, Davidem. Los nie był przychylny i łaskawy dla Ines. Kobieta całe życie żyła w kłamstwie i starała się odkupić swoje grzechy...
      Moim zdaniem powieść ta jest jak magnes, nie można się od niej oderwać. Piękna historia, fabuła, styl, cała powieść jest piękna i wzruszająca. Jedynie historia Liv według mnie była niepotrzebna gdyż sama historia z okresu wojny spokojnie wystarczyłaby. A poza tym  to nie mam do czego się przyczepić. Jestem oczarowana lekturą. Polecam.
                                                                                                          Pozdrawiam A.

czwartek, 4 czerwca 2020

"Tańczące martwe dziewczynki" Graham Masterton


     "Tańczące martwe dziewczynki" to już ósma część serii. Tym razem na światło dzienne wyjrzy polityka i brexit, homoseksualność.
      Katie prowadzi śledztwo w sprawie tajemniczego pożaru w szkole tańca w której spłonął żywcem cały zespół taneczny. Jedyną ocalałą osobą jest mała dziewczynka, która nie chce z nikim rozmawiać.  Katie uparcie odwiedza małą w szpitalu i próbuje zdobyć jej zaufanie gdyż jako jedyna wie co się stało w szkole tańca zanim wybuchł tam pożar...
     Moim zdaniem powieść ta to jedna wielka porażka i masło maślane. Akcja, fabuła, sceny, ogólnie całość według mnie jest mocno naciągana. Wątek Katie, Kyny i Conora w łóżku spowodował zniesmaczenie. Po raz kolejny w moich oczach charakterystyka głównej bohaterki okazuje się jednym wielkim nieporozumieniem. Niestety z ciężkim bólem serca lektura zawiodła mnie pod każdym względem.
                                                                                                                  Pozdrawiam A.