"Obudź się Kopciuszku" to powieść a raczej współczesna baśń o Alicji, która boi się otworzyć na ludzi i miłość.
Alicja na co dzień pracuje w krakowskim szpitalu. Otacza ją wąskie grono najbliższych przyjaciół z liceum. Kobieta po stracie matki pokłóciła się z ojcem z którym przestała utrzymywać kontakt. Przykre doświadczenia z dzieciństwa wpłynęły na jej dotychczasowe podejście do życia. Zamknęła się w sobie. Jedyną jej ucieczką i ostoją była praca. Bała się poznawać nowych ludzi, tłumu. Pewnego roku jej przyjaciele namówili ją na sylwestra w Zakopanem. Dziewczyna niechętnie podeszła do ich pomysłu. Podczas pobytu w górach dziewczyna poznała przystojnego ratownika górskiego Michała. Od razu coś między nimi zaiskrzyło. Podczas imprezy noworocznej Michał ją pocałował, jednak płochliwa dotąd Alicja uciekła. Nazajutrz wyjechała do Krakowa. Ponownie rzuciła się w wir pracy. Przyjaciele nie mogąc dłużej patrzeć na nieszczęśliwą przyjaciółkę namówili ją na powrót do Zakopanego. Spotkawszy tam Michała miło spędziła czas. Pewnego dnia pod wpływem magicznej chwili spędzili cudowną noc. Dziewczyna obudziwszy się rano spakowała rzeczy i wyjechała z miasta nie pozostawiając żadnej wiadomości śpiącemu mężczyźnie. Bardzo za nim tęskniła, jednak bała się i wstydziła do niego wrócić. Jakiś czas później niespodziewanie spotkali się w szpitalu w którym pracuje Alicja. Michał był tam ze swoją grupą ratowników, którzy mieli mieć szkolenie. Zrządzeniem losu ów szkolenie miała poprowadzić Alicja. Mimo uczucia jakie ich połączyło w górach to jednak dzielił ich spory dystans. Tuż przed zakończeniem kursu i powrotu ratowników do Zakopanego Alicja postanowiła wyjaśnić Michałowi dlaczego wtedy od niego uciekła. Ponownie ich miłość wzięła górę i spędzili cudowne ostatnie chwile wspólnie. Postanowili jednak się rozstać gdyż ani ona nie zrezygnuje z Krakowa ani on z Zakopanego. Oboje ogromnie przeżyli rozstanie. Pewnego dnia podczas dyżuru Alicji zmarł ośmioletni pacjent. Rodzice chłopca postanowili wnieść sprawę do sądu. Wtenczas kobieta musiała iść na przymusowy urlop do momentu wyjaśnienia sprawy. Ponownie uległa namowom przyjaciół i wyjechała w Tatry. Zatrzymała się u sympatycznej staruszki pani Anieli, która stworzyła jej prawdziwy dom. Od razu pokochała starszą panią. Pewnego dnia Alicja wybrała się z kolegą ze szkoły i jego znajomymi w góry. Podczas wycieczki Alicja chciała pomóc koleżance która zasłabła wskutek czego obie uległy wypadkowi. Jednym z ratowników górskich którzy je ratowali był Michał. Zaopiekował się swoją księżniczką. Po wyjaśnieniu sobie wszystkiego i wyznaniu tęsknoty w ich sercach ponownie zagościła gorąca miłość. Zbliżały się Święta Bożego Narodzenia i Ala w ramach podziękowania za zaproszenie pomagała rodzinie Michała. Była bardzo szczęśliwa. Jednak zbliżał się czas w którym kobieta miała wyjechać do Krakowa. Nie wiedziała co ma zrobić. Sercem czuła że jej miejsce jest przy boku swojego ukochanego. Była w rozsypce. Nie chciała ponownie się z nim rozstawać jednak wiedziała że on z nią nie wyjedzie. W Wigilię otrzymała telefon od szefa który z wielką radością poinformował ją o jej niewinności względem zmarłego chłopca i prosił ją o jak najszybszy powrót do pracy. Podczas rozmowy z Michałem Alicja wyznała mu iż nazajutrz wyjeżdża do Krakowa. Streściła mu przebieg rozmowy telefonicznej i wręczyła świąteczny prezent. Michał otworzywszy starannie zapakowane pudełeczko ujrzał złożoną kartkę na której było wypowiedzenie pracy w szpitalu. Mężczyzna był bardzo szczęśliwy iż jego ukochana zostanie przy nim. Alicja również zrozumiała iż jej miejsce jest przy nim oraz jak ważna jest rodzina i zadzwoniła do swojego ojca aby się z nim pogodzić.
Moim zdaniem powieść ta jest bardzo wciągająca, piękna i magiczna. Trochę irytowała mnie infantylna osobowość bohaterki jednak ogólnie książka bardzo się mnie podobała. Poważnym minusem były błędy w tekście które bardzo mi przeszkadzały.
Pozdrawiam A.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz