"Grzesznik" to moje pierwsze spotkanie z autorką. W tej lekturze spotkać można moc wrażeń, makabryczne zbrodnie oraz zmagania się z macierzyństwem.
Jane Rizzoli to nieugięta, uparta i twardo stąpająca po ziemi pani detektyw. Dostaje nietypowe zgłoszenie. Mianowicie w klasztorze doszło do zbrodni. Na miejscu znaleziono brutalnie zamordowaną młodą zakonnicę, Camillę. Druga ofiara, starsza zakonnica, siostra Ursula w stanie krytycznym zabrana została do szpitala. Jednak stan jej jest bardzo ciężki i nie wiadomo czy odzyska przytomność. Na miejsce zbrodni wezwana zostaje doktor Maura Isles, patolog sądowy, przez kolegów z pracy nazywana Królową Zmarłych. Doktor Isles po sekcji zwłok siostry Camille odkrywa szokującą wiadomość. Otóż młoda zakonnica krótko przed śmiercią urodziła dziecko. Kto był ojcem? Gdzie teraz jest dziecko? Czy żyje? Coraz więcej na światło dzienne wypływało pytań niż odpowiedzi. Cień podejrzenia pada na księdza, ojca Daniela Brophy'ego, który był jedynym mężczyzną odwiedzający klasztor. Nieugięta Rizzoli przeczesała wzdłuż i wszerz mury klasztoru aż znalazła noworodka w stawie. Teraz pozostaje odnaleźć ojca dziecka. Pani detektyw zmaga się również z własnymi demonami swojego życia. Jej romans z kolegą po fachu zaowocował ciążą. Kobieta nie dopuszcza do siebie faktu, że może być matką. W opuszczonej restauracji pojawia się kolejna brutalne morderstwo. Na miejscu śledczy znajdują kobietę pozbawioną twarzy oraz rąk i stóp. Po głębszej analizie duet Rizzoli i Isles odkrywają iż kobieta chorowała na trąd. Niespodziewanie do doktor Isles odzywa się jej były mąż. Maura pomimo zdrady męża oraz rozwodu nadal go kocha, a przynajmniej tak się jej wydaje. W trakcie śledztwa kobiety odkrywają masakrę do której doszło kilka lat wstecz w indyjskiej wiosce w której mieszkali sami trędowaci z dala od cywilizacji. Cała wioska została zamordowana a ciała ułożono na stosie i podpalono. Co łączy siostrę Ursulę, kobietę bez twarzy oraz Victora, męża Maury Isles z wydarzeniami w wiosce trędowatych?
Moim zdaniem powieść ta jest dobrym kryminałem medyczno-religijnym. Autorka posiada ogromną wiedzę którą dzieli się z czytelnikami. Zbrodnie opisane są bardzo szczegółowo co można uznać za plus.
Pozdrawiam A.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz