Na głównej okładce napisane jest : "zapierający dech w piersiach ostatni tom bestsellerowej sagi szeptem". Moje spostrzeżenia i uwagi są ogromne, lecz podsumowuję je na końcu opinii.
Nora jest nieśmiertelną Nefilką. Po śmierci ojca została dowódcą armii Nefilów. Nefilowie od lat walczą z upadłymi aniołami.
Patch jest upadłym aniołem. Mimo konfliktu ras bardzo się kochają z Norą.
Cheszwan zbliżał się błyskawicznie. Według przysięgi, którą Nora złożyła ojcu miała ona poprowadzić armię Nefilów na wojnę z upadłymi aniołami. Jednak dziewczyna zawarła również pakt z archaniołami i musi wywiązać się z danej im obietnicy. Mianowicie została przyparta do muru i nie wiedziała po której stronie się opowiedzieć.
Przez kilka tygodni jej podwładny Nefil Dante szkolił ją i trenował. Nauczył ją korzystania z przywilejów bycia Nefilem i ich umiejętności.
Dziewczyna pragnęła pokoju. Chciała aby w konfrontacji obu ras doszło do porozumienia i zakopania toporu wojennego. Jednak było to nie możliwe. Razem z Patchem usiłowali znaleźć rozwiązania zbliżającej się wojny. Po drodze napotykali mnóstwo przeszkód. Głównym problemem okazał się Dante, który zdradzając swoją rasę trzymał sztamę z upadłymi aniołami. Nora i Patch obmyślili plan aby obezwładnić zdrajcę. Dziewczyna wyzwała Dantego na pojedynek. W dniu kiedy miała się odbyć walka Nory i Dantego odwiedziła ich grupa upadłych aniołów. Wybuchła wojna między Nefilami a aniołami. Walczyli używając zaklętych przedmiotów które pozbawiały ich życia. Scott poświęcając swoje życie uratował Norę przed śmiercią. Wtenczas dziewczyna wykorzystując osłabienie Dantego zabiła go. Po skończonej wojnie Nora odnalazła w całym tym chaosie swojego ukochanego Patcha i żyli długo i szczęśliwie. Grrr
Moim zdaniem "Finale" to przesadzona czwarta część w której Nora uważa się za co najmniej najważniejszą i najwspanialszą istotą na ziemi. Władza uderzyła jej do głowy. Traktowała wszystkich z wyższością. Każdy musiał tańczyć jak ona im zagra bo jak się tylko sprzeciwi to Patch się nim zajmie. Z ogromną przykrością czytałam przemianę Patcha. Z fajnej, mrocznej postaci stał się typowym, pospolitym pantoflem Nory. Wg mnie "Finale" nie jest zapierającym dech w piersiach ostatnim tomem sagi. Wg mnie jest ona jedną wielką pomyłką a chaos który panuje w powieści bardzo mi przeszkadzał. Podsumowując całą sagę to trzecia część "Cisza" okazała się w miarę przyjemna w czytaniu. Aczkolwiek nawet "Cisza" w moim odczuciu nie jest w stanie uratować całej tej serii.
Pozdrawiam A.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz