Corinne, która przed czternastu laty wraz z małą Napirai uciekła od męża z Afryki postanowiła ich odwiedzić. W trakcie podróży do Kenii zmagała się z nerwowymi pytaniami które ją dręczyły. Jak jej afrykańska rodzina zareaguje na jej przyjazd? Jak zachowa się Lketinga? Co zrobi i powie Mama? Po długiej podróży i wielu latach nieobecności Corinne w końcu spotyka się z rodziną w Barsaloi. Jest pod wrażeniem jak zmieniła się cywilizacja w tym świecie. Co prawda daleka droga przed mieszkańcami do pełnej cywilizacji jednakże kobieta jest zaskoczona zmianami które nastąpiły. Wszyscy przyjęli ją bardzo życzliwie. Nawet Lketinga nie stwarzał problemów. Mimo wszystko traktował ją jako swoją żonę. James, młodszy brat Lketingi z którym Corinne korespondowała przez te wszystkie lata był również ej tłumaczem w rozmowie z mamą. Dla kobiety teściowa jest najważniejszą osobą, którą bardzo szanuje. Pomimo obaw teściowa przyjęła ją bardzo ciepło i serdecznie. Hofmann zwiedzała miejsca w których żyła przez cztery lata. Wyprawa była pełna wzruszeń i powrotem do przeszłości.
Moim zdaniem książka ta opisuje jak zmieniła się Afryka. Autorka powróciła po wielu latach do miejsca w którym przeżyła swą wielką miłość.
Pozdrawiam A.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz