czwartek, 25 maja 2017

"Zmyślona" Katarzyna Michalak

                          


      "Zmyślona" to trzecia część trylogii o losach naiwnej Patrycji i jej ukochanej Poczekajki. Wydawać by się mogło iż będzie to historia o szczęśliwej Patrycji w roli żony i matki. Jednak autorka zaskakuje i "Zmyślona" jest powieścią w której bohaterów spotyka ogromna tragedia. Aczkolwiek nie zabraknie również fantastycznego humoru do czego pani Kasia zdążyła mnie przyzwyczaić w swoich książkach.
        Głównym bohaterem powieści jest Patryk, brat Hanki i ojciec chrzestny córeczki Patrycji, Anielki.
Pewnego dnia do małej wioski o nazwie Zmyślona w której mieszkał Patryk przyjechała dwójka małych dzieciaków z opiekunką i listem. Zdezorientowany Patryk miał zaopiekować się dziećmi swojej siostry dopóki nie wróci ona w pełni do zdrowia. W opiece nad Lusią i Adasiem miała pomóc mu Dominika. Mężczyzna szybko pokochał tych urwisów i nie tylko ich. Któregoś razu zaproponował wycieczkę do Poczekajki. Chciał odwiedzić Patrycję i swego przyjaciela Łukasza. Wtenczas dowiedział się o tragedii która ich spotkała. Postanowił zrealizować swą propozycję z tym, że w pojedynkę, bez dzieciaków. Zajechawszy pod Chatkę w Poczekajce zastał mieszkańców i domowników Chatki pogrążonych w ogromnej boleści. Patrycja z Łukaszem stracili półrocznego synka Bartusia. Kobieta zapadła w śpiączkę, Łukasz czuwał przy niej dniami i nocami a małą Anielką zajmowali się mieszkańcy Poczekajki. Patryk postanowił potrząsnąć swym przyjacielem i pomóc mu stanąć na nogach aby mógł zawalczyć o powrót ukochanej żony. Mała Anielka pojechała z nim do jego leśniczówki w Zmyślonej. Teraz zamiast dwóch diabląt Patryk miał trójkę uroczych urwisów i opiekunkę w której się zakochał. Z całych sił wierzył iż rodzice tych dzieciaków ogarną się ze swoimi problemami i na nowo stworzą ciepły i kochający dom...
          Moim zdaniem "Zmyślona" to powieść w której nie wszystko układa się jak w bajce i nie jest pięknie i kolorowo. Mimo tragedii która się wydarzyła w powieści autorka nie zawiodła mnie. Ogromne poczucie humoru i sporą dawkę uśmiechu na twarzach zafundowała nam adopcyjna rodzinka Patryk i dzieciaki. Gorąco polecam,
                                                                                                        Pozdrawiam A.

niedziela, 21 maja 2017

"Szczęśliwy traf" Louise Shaffer

                              


              "Szczęśliwy traf" to powieść w której krąży tajemnica skrywana od pokoleń a którą młoda Carrie powoli odkrywa.
               Carrie była córką znanej filantropki Rose. Ich życie było skromne ponieważ Rose każdy fundusz ofiarowywała dla biednych i głodujących dzieci. Rose pochodziła z zamożnej i znanej rodziny. Jej matką była Lu Lawson, znana gwiazda teatru. Mąż Rose, Bobby był pisarzem musicalowym. Bobby wraz z Lu tworzyli doskonały duet teatralny. Jednak Carrie nie znała swego ojca ponieważ zmarł on kiedy miała trzy lata. Nie poznała nigdy również swojej babki gdyż Rose nie utrzymywała z nią kontaktu. Po śmierci Rose Carrie próbuje rozwikłać tajemnicę skrywaną przez Rose. Pragnęła poznać prawdę dlaczego jej matka zerwała kontakt z Lu. W poszukiwaniu odpowiedzi na dręczące ją pytania spotkała się z wujkiem a jednocześnie bratem Lu. Dzięki opowieści dziewczyna dowiedziała się iż Lu jako młoda dziewczyna przed która otwierała się furtka do sławy niespodziewanie zaszła w ciążę. Matka Lu, Mifalda zaproponowała jej że wmówi wszystkim iż ojciec dziecka zginął na wojnie a ona zaopiekuje się wnuczką by ona sama mogła zająć się swoją karierą. Po śmierci Mifaldy Rose zamieszkała ze swoją matką Lu. Jednakże wujek Paullie nie umiał odpowiedzieć Carrie co się między nimi wydarzyło. Pomóc w tym miał George, który pracował razem z Lu. Dzięki niemu dziewczyna dowiedziała się jak wyglądało życie Rose mieszkającej z matką oraz jak Rose poznała Bobby'ego i została jego żoną. Jednak na najważniejsze i najbardziej dręczące pytanie Carrie pomóc mogła tylko Lu, Dziewczyna postanowiła spotkać się ze swoją babcią. Co tak naprawdę się wydarzyło między Lu a Rose? Co spowodowało że córka nie odzywała się do własnej matki przez ponad trzydzieści lat? Czy Carrie zrozumie zachowanie swojej matki?
              Moim zdaniem "Szczęśliwy traf" to normalna powieść w której toczy się historia począwszy od prababki, babki, matki a skończywszy na córce. Przyznam szczerze iż mam mieszane odczucia do tej książki. Poniekąd mnie się ona podobała a poniekąd męczyła mnie. Pierwsze dwieście stron było dla mnie ciężką przeprawą.
                                                                                                      Pozdrawiam A.

czwartek, 11 maja 2017

"Zachcianek" Katarzyna Michalak

                                


             "Zachcianek" to kontynuacja i dalsze losy naiwnej Patrycji. W pierwszej części sagi Patrycja skrzywdzona i zraniona przez Łukasza i własną matkę odnajduje ukochanego Amrego. Tymże księciem jest Gabriel.
              Szczęśliwa pani doktor wraz ze swoją miłością zamieszkała w Zaborowie. Dotychczasowa bajka pełna szczęścia trwała zaledwie rok. Po tym czasie w życiu Patrycji zaczynają się schody. Wymarzony Gabriel się zmienił. Marzenia Patrycji o domu, księciu i dziecku pryskają. Kobieta uświadamia sobie jak bardzo tęskni za swoją chatką i za Poczekajką. Pewnego razu Gabriel przywiózł do domu swą byłą, obłąkaną żonę Jankę. Mimo chęci i starań Patrycji mężczyzna nie potrafił odprawić z domu Janki. Patrycja wyprowadziła się do swojej przyjaciółki Hanki, do Warszawy. Za namową Hanki, dziewczyna zaczęła pisać książkę kierując się swoimi wspomnieniami i marzeniami z przeszłości, z Poczekajki za którą tęskniła. 
Na jej drodze ponownie pojawił się znienawidzony Łukasz. Z czasem zaczęła dostrzegać w nim zmianę. Jednak w dalszym ciągu kochała Gabriela a pobyt w Warszawie pogłębiał jej tęsknotę za Poczekajką. Przełomem okazał się pewien, interesujący telefon. Mianowicie otrzymała propozycję powrotu do zoo i do ... Poczekajki. Bez wahania przyjęła ofertę. Znowu odzyskała ukochaną pracę i co najważniejsze swój domek w Poczekajce. Jednak do pełnego szczęścia brakowało jej ukochanego mężczyzny. Wciąż tęskniła za Gabrielem. Jednak z czasem zaczęła zbliżać się do Łukasza i mu wybaczać błędy z przeszłości.
Pewnego dnia Patrycję odwiedziła Hanka z Łukaszem informując ją iż sprzedała jej książkę. Za pieniądze ze sprzedaży Patrycja postanowiła nakręcić teledysk. W trakcie nagrań do filmiku powracające wspomnienia z przeszłości pani weterynarz odnalazła swojego księcia na którego czekała a który był tuż obok niej. 
Wspólnie z Łukaszem odnaleźli siebie, szczęście, miłość i wymarzony dom. Po roku szczęśliwego małżeństwa oprócz siebie, chatki pachnącej chlebem mieli również owoc swojej miłości o imieniu Anielka.
              Moim zdaniem "Zachcianek" to wspaniała, wzruszająca powieść w której marzenia się spełniają. Poczucie humoru, lekki język powodują oderwanie się od rzeczywistości i mile spędzone chwile z lekturą. Jedynym minusem dla mnie są za długie rozdziały. Reszta bez zarzutu. Polecam.
                                                                                                                    Pozdrawiam A.

czwartek, 4 maja 2017

"Dziewczyna z pociągu" Paula Hawkins

                              


                "Dziewczyna z pociągu" to powieść wokół której zrobiło się bardzo głośno. Okrzyknięto ją jako jedną z najlepszych bestsellerów najlepiej sprzedających się. Moja ciekawość naprowadziła mnie na tor do tejże powieści. Musiałam na własne oczy przekonać się skąd i dlaczego wziął się taki szum wokół tej powieści.
                Rachel jak co dzień jeździ pociągiem do pracy, aby zachować pozory i ukryć przed swoją współlokatorką, że przez jej problemy z alkoholem wyrzucili ją z pracy. Podczas podróży do swojej wyimaginowanej pracy, dzień w dzień przejeżdża koło domu, którego mieszkańcy wywarli na niej ogromne wrażenie. Mimo odległości dzielącej jej zza szyby pociągu a upatrzonym domkiem Rachel widzi w nim parę. Wyobraźnia kobiety podsuwa jej idealny obrazek doskonałego małżeństwa. Kilka domów dalej znajduje się dom, którego za wszelką cenę bohaterka stara się nie dostrzegać i nie patrzeć na niego. Mianowicie jej niechęcią jest fakt iż kilka lat wstecz w tym właśnie domku mieszkała wraz z mężem Tomem. Nadal mieszka w nim Tom, jednak ze swoją nową żoną Anna oraz córeczką Evie. Rachel nie może się pogodzić z utratą męża. Zazwyczaj pod wpływem procentów dzwoni do Toma.
Pewnego razu kiedy kobieta jak co dzień jechała do "pracy" zza szyby swojego pociągu oglądała swój wypatrzony z oddali domek. Jednakże obrazek pary znajdujący się na posiadłości nie należał do jej stworzonego idealnego małżeństwa. Rachel zobaczyła jak Megan (żona Scotta) całuje się z mężczyzną. Szkopuł w tym iż ów mężczyzna nie był mężem Megan, tylko jej kochankiem. Wtenczas Rachel strasznie się zdenerwowała i zwyzywała Megan w myślach a Scottowi bardzo współczuła. Pewnego razu jak zwykle będąc w stanie podchmielonym kobieta postanowiła odwiedzić "swój" domek i porozmawiać z mężczyzną  i wyjawić mu sekret jego żony. Jednakże sprawy potoczyły się inaczej. Rachel ocknęła się następnego dnia i jak zwykle nic nie pamiętała. Jakiś czas później w prasie pojawiło się ogłoszenie o zaginięciu Megan...
               Moim zdaniem "Dziewczyna z pociągu" trochę mnie zawiodła ponieważ po tak ogromnym rozgłosie spodziewałam się wielkiego "WOW" a otrzymałam normalną, przeciętną powieść której akcja rozgrywa się w czterech ścianach. Momentami byłam znudzona, lecz na szczęście prosty język i styl autorki sprawił iż dojechałam do stacji końcowej. Według mnie powieść jest przereklamowana. Kiedyś przeczytałam iż chwila, moment i czas w którym coś czytamy ma wpływ na odczucia lektury. Widocznie ja w złym momencie zaczęłam swoją przygodę z Rachel ponieważ w moich oczach wypadła ona słabo. Czytałam o wiele ciekawsze thrillery.
                                                                                            Pozdrawiam A.

środa, 3 maja 2017

"Zapomniany ogród" Kate Morton

                                 


            "Zapomniany ogród" to wielowątkowa powieść opisująca losy bohaterek które żyły w różnym czasie i okresie a które łączy tajemnica.
             W wieku dwudziestu jeden lat Nell poznaje prawdę  o swym pochodzeniu. Hugh opowiada córce jak znalazł ją samą na statku kiedy miała zaledwie cztery latka. Rozmowa ta już na zawsze odmieniła życie Nell. Kobieta stopniowo zaczęła oddalać się od swojej dotychczasowej rodziny. Pragnęła jedynie dowiedzieć się kim jest i kim jest jej prawdziwa rodzina i dlaczego ją porzuciła. Czterdzieści lat później po śmierci Hugh'a Nell otrzymuje małą białą walizeczkę na której siedziała będąc na statku. Mając nadzieję iż znajdzie w niej odpowiedź o swym pochodzeniu przejrzała jej zawartość. Była w niej m.in. baśń Autorki. Kobieta powoli zaczynała przypominać sobie podróż z Anglii do Australii i tajemniczą kobietę zwaną Autorkę która zostawiła ją samą na pokładzie statku. Nie zastanawiając się Nell udaje się w podróż do Anglii której celem jest poznanie prawdy. Wyprawa poprowadziła kobietę do Kornwalii, do tajemniczej posiadłości Blackhurst, która niegdyś należała do arystokratycznego rodu Mountrachet. Przebłyskami zamazanych wspomnień trafia do chatki na klifie która połączona jest z dworem Blackhurst poprzez tajemniczy ogród ogrodzony z każdej strony murem. Podczas pobytu w Anglii Nell odkrywa kim są jej rodzice. Jej matką była Rose Mountrachet a ojcem był malarz Nathaniel Walker a jej prawdziwe imię to Ivory Walker. Kobieta czując niezwykłą więź z chatką na klifie i pięknym ogrodem kupiła posiadłość w której miała zamieszkać. Jednak musiała powrócić do Australii aby pozamykać swoje sprawy. Po powrocie z Anglii nieoczekiwanie odwiedziła ją jej córka Lesley. Plany Nell zostały pokrzyżowane. kobieta poświęciła swą przeszłość aby zaopiekować się wnuczką Cassandrą. Po śmierci Nell Cassandra otrzymała akt własności chatki na klifie w Anglii. Wnuczka nic nie rozumiejąc rozpoczęła podróż do wspomnień i przeszłości swej babki. Dzięki jej notatkom i wspomnieniom Cassandra wyjechała do Anglii i jej chatki na klifie i pięknego tajemniczego a zarazem zapomnianego ogrodu. Dziewczyna ze wszystkich sił próbowała rozwikłać zagadkę. Dzięki uprzejmości innych ludzi dowiedziała się o tajemniczej Autorce, o Rose i jej rodzinie. Okazało się, że Eliza Makepeace zwana Autorką była córką Georgiany Mountrachet. Po śmierci matki Eliza została sama z bratem bliźniakiem Sammy'm w Londynie zdana na łaskę kobiety u której mieszkali. Po tragicznym wypadku w którym zginął Sammy mała Eliza została już całkiem sama. Jedyną pamiątkę którą miała była broszka po matce. W domu w którym mieszkała toczyła ciągłą walkę o przetrwanie. Pewnego dnia w progu pojawił się tajemniczy mężczyzna  który zabrał Elizę. Po długiej podróży dziewczyna znalazła się w Kornwalii w posiadłości Blackhurst. Mimo chłodnego przyjęcia przez ciotkę Adelaine Eliza nie rozumiała o co chodzi i dlaczego ją tu przywieziono. Wkrótce dowiedziała się iż jej matka Georgiana i mąż Adelaine, Linus byli rodzeństwem. Eliza miała kuzynkę Rose z którą się zaprzyjaźniła. Były sobie bardzo bliskie. Kilka lat później Rose wraz z matką wyruszyły w podróż. W jednym ze swych listów do Elizy, Rose wyznaje że się zakochała i zaręczyła. Eliza poczuła się dziwnie. Zazdrość o kuzynkę bardzo jej ciążyła. Stopniowo ich relacje ochłodziły się i się od siebie oddaliły. Po ślubie Rose z Nathanielem Eliza wyprowadziła się do chatki na klifie....
             Moim zdaniem "Zapomniany ogród" to jedna z niewielu powieści która wywarła na mnie bardzo ogromne wrażenie. Czytając pierwsze strony, rozdziały złościłam się na autorkę ponieważ tajemnica goniła tajemnicę. Mając nadzieję iż na następnej stronie znajdę odpowiedź rozczarowywałam się ponieważ odnajdowałam kolejną zagadkę. I tak o to strona po stronie przeczytałam piękną, wciągającą powieść. Ostatnie strony tak mnie wzruszyły, że nie mogłam dłużej powstrzymywać łez. Jedynym minusem dla mnie były błędy w tłumaczeniu które rozpraszały i przeszkadzały.
                                                                                                            Pozdrawiam A.

sobota, 29 kwietnia 2017

"Finale" Becca Fitzpatrick

                                      


               Na głównej okładce napisane jest : "zapierający dech w piersiach ostatni tom bestsellerowej sagi szeptem". Moje spostrzeżenia i uwagi są ogromne, lecz podsumowuję je na końcu opinii. 
               Nora jest nieśmiertelną Nefilką. Po śmierci ojca została dowódcą armii Nefilów. Nefilowie od lat walczą z upadłymi aniołami.
Patch jest upadłym aniołem. Mimo konfliktu ras bardzo się kochają z Norą.
Cheszwan zbliżał się błyskawicznie. Według przysięgi, którą Nora złożyła ojcu miała ona poprowadzić armię Nefilów na wojnę z upadłymi aniołami. Jednak dziewczyna zawarła również pakt z archaniołami i musi wywiązać się z danej im obietnicy. Mianowicie została przyparta do muru i nie wiedziała po której stronie się opowiedzieć. 
Przez kilka tygodni jej podwładny Nefil Dante szkolił ją i trenował. Nauczył ją korzystania z przywilejów bycia Nefilem i ich umiejętności. 
Dziewczyna pragnęła pokoju. Chciała aby w konfrontacji obu ras doszło do porozumienia i zakopania toporu wojennego. Jednak było to nie możliwe. Razem z Patchem usiłowali znaleźć rozwiązania zbliżającej się wojny. Po drodze napotykali mnóstwo przeszkód. Głównym problemem okazał się Dante, który zdradzając swoją rasę trzymał sztamę z upadłymi aniołami. Nora i Patch obmyślili plan aby obezwładnić zdrajcę. Dziewczyna wyzwała Dantego na pojedynek. W dniu kiedy miała się odbyć walka Nory i Dantego odwiedziła ich grupa upadłych aniołów. Wybuchła wojna między Nefilami a aniołami. Walczyli używając zaklętych przedmiotów które pozbawiały ich życia. Scott poświęcając swoje życie uratował Norę przed śmiercią. Wtenczas dziewczyna wykorzystując osłabienie Dantego zabiła go. Po skończonej wojnie Nora odnalazła w całym tym chaosie swojego ukochanego Patcha i żyli długo i szczęśliwie. Grrr
               Moim zdaniem "Finale" to przesadzona czwarta część w której Nora uważa się za co najmniej najważniejszą i najwspanialszą istotą na ziemi. Władza uderzyła jej do głowy. Traktowała wszystkich z wyższością. Każdy musiał tańczyć jak ona im zagra bo jak się tylko sprzeciwi to Patch się nim zajmie. Z ogromną przykrością czytałam przemianę Patcha. Z fajnej, mrocznej postaci stał się typowym, pospolitym pantoflem Nory. Wg mnie "Finale" nie jest zapierającym dech w piersiach ostatnim tomem sagi. Wg mnie jest ona jedną wielką pomyłką a chaos który panuje w powieści bardzo mi przeszkadzał. Podsumowując całą sagę to trzecia część "Cisza" okazała się w miarę przyjemna w czytaniu. Aczkolwiek nawet "Cisza" w moim odczuciu nie jest w stanie uratować całej tej serii.
                                                                                                       Pozdrawiam A.

niedziela, 23 kwietnia 2017

"Cisza" Becca Fitzpatrick

                                   


              Trzeci tom sagi szeptem pt. "Cisza" to kontynuacja zmagań Nory i Patcha z Nefilami, aniołami i przeszkodami.
              Nora odzyskawszy przytomność niczego nie pamięta. Uświadomiwszy sobie, że znajduje się na cmentarzu przy grobie ojca resztkami sił próbuje przypomnieć sobie co się stało. W głowie ma totalną pustkę. Natknąwszy się na stróża na cmentarzu dowiaduje się od niego że została porwana i wszyscy jej szukają. Nie uwierzyła mu. Zaczęła uciekać. Po drodze spotkała detektywa Basso, którego wezwał ochroniarz. Jemu również nie wierzyła ani nie ufała. Straciła przytomność. Kiedy się ocknęła była w szpitalu. Po rozmowie z matką dowiedziała się, że jedenaście tygodni temu została porwana. Jednak Nora niczego nie mogła sobie przypomnieć. jej zanik pamięci sięgał na kilka miesięcy przed uprowadzeniem. Ze wszystkich sił starała sobie przypomnieć cokolwiek. Jedynym ogniwem łączącym ją z pustką w głowie była czerń i czarne oczy. Nieświadomie w śnie odnalazła właściciela czerni, Patcha. Mimo jego zdumienia i zaskoczenia jak ona się dostała do jego umysłu postanowił wymazać jej z pamięci siebie dla jej dobra i bezpieczeństwa. Jednak dziewczyna nie dawała za wygraną. W dalszym ciągu desperacko szukała odpowiedzi na dręczące pytania co się z nią stało, działo? Kto i dlaczego ją porwał? Dlaczego nic nie pamięta? Kolejną zagadką była wiadomość iż jej matka spotyka się z Hankiem Millarem. Mimo swej amnezji gdzieś podświadomie czuła, że coś z nim jest nie tak i nie może mu ufać. 
Nora za wszelką cenę starając się odzyskać pamięć kilkakrotnie na swej drodze spotykała Jeva, który zawsze pojawiał się kiedy groziło jej niebezpieczeństwo. Nie wiedząc czemu coś ją do niego ciągnęło. Przy nim czuła się bezpiecznie.
Pewnego dnia chcąc pobyć sama i wszystko przemyśleć spotkała Scotta, który ukrywał się przed zemstą Nefilów za zdradę. Opowiedział jej wszystko co się wydarzyło. Dziewczyna powoli zaczynała przypominać sobie pewne momenty z życia. Postanowili połączyć siły i zniszczyć Hanka.
Pewnego razu kiedy chciała włamać się do magazynu Hanka została przyłapana przez jego strażników. Wtenczas ocalił ją Jev. Zabrał ją do swojego mieszkania i wyznać jej prawdę. Dziewczyna w końcu poznała prawdę. To Jev był tym wspomnieniem czerni którego ciągle szukała.To on był jej miłością. To on był Patchem. Wyjaśniwszy sobie wszystko oboje mieli wspólny cel: Hank Millar. Musieli działać szybko aby unicestwić jego plany. Nie mieli dużo czasu. Oboje pragnęli aby zapłacił za wszystko, aby umarł. Jednak jako Nefil był nieśmiertelny.
Pewnego dnia po konfrontacji w magazynie ze swoim ojcem Hankiem, Nora została zmuszona do złożenia przysięgi, że po jego śmierci zajmie się jego oddziałem Nefilów. Hank przetoczył jej swoją krew aby w pełni była Nefilem. Dręczona wyrzutami sumienia poszła do Patcha aby wyznać mu co zrobiła. Jednak chłopak już o tym wiedział. Mimo zmian które zaszły w życiu dziewczyny, jej przemiany w nieśmiertelnego Nefila Nora i Patch nadal się kochali. Mimo "konfliktu" między upadłymi aniołami a Nefilami dalej byli razem. 
Patch dogadał się z archaniołami aby oni po majstrowali przy śmierci Hanka, aby mógł go zabić w zamian za powstrzymanie Nefilów przy zbliżającym się cheszwanem. W momencie którym Hank stał się śmiertelny Patch wręczył rewolwer Norze aby dokonała sądu. Mimo swej nienawiści do Hanka chciała darować mu życie i skazać na zamknięcie aby nie musiała dowodzić jego armią. Kiedy dostrzegła że próbuje spalić pióro należące do skrzydeł Patcha bez mrugnięcia okiem nadusiła za spust....
             Moim zdaniem "Cisza" góruje nad pierwszymi częściami sagi. Mimo niechęci którą miałam po "Crescendo" sięgnęłam po "Ciszę" i ... o dziwo autorka bardzo mnie zaskoczyła. Nie spodziewałam się tak fajnej powieści którą wchłonęłam. Nie mogłam jej zamknąć i odłożyć dopóki nie przeczytałam ostatniej kartki. Bardzo jestem ciekawa co kryje się w ostatniej części "Finale" Mam tylko nadzieję iż się nie rozczaruję.
                                                                                                           Pozdrawiam A.